poniedziałek, 3 marca 2014

Dzień 41




- Shae, musisz uciekać. 

Środek nocy, godzina pierwsza. Dzwoniący telefon nie dawał mi spokoju, dlatego postanowiłam go odebrać. Chwyciłam go, a białe światło oślepiło mnie na parę sekund, bym potem mogła zobaczyć twarz mojego brata, Davona. Bez wahania odebrałam, a on przywitał mnie właśnie takimi słowami. Muszę uciekać?

- Hej, uspokój się i powiedz, co się stało - wychrypiałam ze zmęczeniem.

Hanaa dała mi w nocy spokój, a to wcale nie znaczyło, że zregenerowałam już swoje siły. Ziewnęłam, czekając na jego odpowiedź, przy okazji przysypiając. W tle słyszałam dźwięki ulicy i samochodów, co nieco mnie zdziwiło. Była pierwsza w nocy, a on jest gdzieś poza domem? Westchnęłam cicho, już nic nie rozumiejąc.

- Pamiętasz Martina? - Zapytał rozgorączkowanym tonem.

Martin, Martin... Ach, już pamiętam, to partner ojca w policji. Nigdy jakoś szczególnie go nie poznałam, zwykle nie miałam do tego wielu okazji. Rozmawiałam z nim jedynie parę razy, jeszcze przed tym wszystkim.

- Pamiętam - mruknęłam, przecierając dłońmi oczy.
- Przyniósł mi dzisiaj zdjęcia, Shae. Zdjęcia Malika i Megan, oni... współpracują ze sobą.
- Co ty pieprzysz?

Czy mu wierzyłam? Cóż... obiecaliśmy sobie, kiedyś, dawno temu, żadnych kłamstw. Złamał obietnicę? A może mówił prawdę? Zayn... zrobiłby to? Wierzyłam bratu, Malik nadal był chujem. Nadal potrafił mnie ranić, już nie tylko fizycznie.

- To oni porwali naszego ojca, Shae! Zayn i Megan, słyszysz?

Pokiwałam głową, chociaż nie mógł tego zobaczyć. Cisza zagościła w naszej rozmowie, a ja słyszałam jedynie jego przyspieszony oddech i uliczne dźwięki z pobliskich klubów i mijanych samochodów. Nagle mnie olśniło. Jechał tutaj? Po mnie?

- Shae, zbieraj się, pakuj potrzebne rzeczy, bierz małą i czekaj na mnie, za niedługo będę.

Rozłączył się. Nie, chwila, nie! A co z naszym ojcem? Przecież nie możemy go tak zostawić, mimo wszystko, prawda? To takie ciężkie... Podniosłam się szybko z łóżka, dostając zastrzyk energii. Wbiegłam do garderoby, rozglądając się. W kącie zauważyłam walizkę. Chwyciłam ją szybko i zaczęłam wrzucać do niej swoje ubrania. Narzuciłam na siebie jakieś ubrania, a telefon włożyłam do kieszeni spodni. Potem powędrowałam z walizką cicho do pokoju małej, gdzie zaczęłam pakować i jej rzeczy. Ubranka, pieluchy i te wszystkie różne kosmetyki dla dziecka.

- Shae, co ty robisz?

Zacisnęłam powieki na dwie sekundy, po czym uchyliłam je i powoli wstałam z grymasem na twarzy. Odwróciłam się na pięcie, patrząc na trochę zaspanego Andy`ego. Cholera. Coś zrobi? Dlaczego musiał akurat teraz się obudzić?

- Shae - warknął ostrzegawczo.
- Okej, okej, chcę się stąd wynieść, dobra?!

Starałam się mówić cicho, by nie obudzić małej, co niezbyt dobrze mi wychodziło, ale Hanaa nadal spała. Przeczesałam nerwowo włosy, patrząc cały czas na Andy`ego. Zmęczenie dopadało mnie po raz kolejny, jednak nie dałam mu sobą zawładnąć.

- Dlaczego? - Zapytał, podchodząc krok bliżej.
- Zayn... on współpracuje z Megan, rozumiesz? To oni porwali mojego ojca.

Przeklął pod nosem. Usłyszałam coś w stylu "zaczekaj tu", po czym wyszedł szybko z pokoju. Miałam nadzieję, że nie biegnie, by zadzwonić do Malika, ale na wszelki wypadek zaczęłam szybciej wrzucać rzeczy do walizki. Błyskawicznie ją zapięłam i wyciągnęłam rączkę, która była wygodniejsza dzięki małym kółkom. Podeszłam do kojca i wzięłam na ręce śpiącą dziewczynkę, całując ją w czoło. Najdelikatniej, jak tylko potrafiłam, założyłam na nią kurtkę i wełnianą czapkę. Odszukałam nosidełko i położyłam ją do niego, otulając jej małe ciało kocem.

- Shae.

Spojrzałam w stronę drzwi, gdzie stał Andy. Zmarszczyłam brwi, kiedy księżycowe światło odbiło się od czegoś metalowego w jego dłoni. Podszedł do mnie powoli i chwycił za rękę, do której to coś włożył. Puścił mnie, a ja na to spojrzałam. Klucze. Po co mi klucze?

- Mam dom w Los Angeles, to są do niego klucze i adres. Zatrzymaj się tam, to ostatnie miejsce, gdzie Zayn będzie was szukał.

Czy mogłam mu zaufać? Dlaczego mi pomagał? Narażał się Malikowi i to dla mnie? Tu jest jakiś haczyk, prawda? Wzięłam głęboki wdech, po czym przytaknęłam głową. Teraz pozostaje mieć tylko nadzieję, że nic nie powie Zaynowi...

Mój telefon rozbrzmiał, dając znać, że przyszła nowa wiadomość. Oderwałam wzrok od jasnych tęczówek Andy`ego i spojrzałam na jasny ekran telefonu. Odblokowałam wyświetlacz i otworzyłam wiadomość.

Pośpiesz się, jakimś cudem stoję przed domem, na razie nigdzie nie ma żadnych strażników. ~ Davon

Spojrzałam ostatni raz na bruneta, po czym chwyciłam nosidełko i walizkę.

- Pomogę ci - mruknął.

Zmarszczyłam brwi, ale posłusznie podałam mu bagaż, po czym ruszyłam na korytarz, a potem schody. Zeszłam po nich powoli, uważając, by nie obudzić dziewczynki, a także rozglądając się wokoło, czy na pewno nigdzie nie ma Mulata.

Świeże powietrze uderzyło we mnie, a rozpinany długi sweter zakołysał się na przyjemnym wietrze. Davon podbiegł szybko do mnie, mierząc wzrokiem Andy`ego, który podał mu walizkę. Brat spojrzał na mnie, a ja kiwnęłam głową, co miało znaczyć, że wszystko jest w porządku. Po chwili wahania ruszył z bagażem do samochodu, a ja odwróciłam się twarzą do bruneta.

- Um... dziękuję za pomoc - wychrypiałam.

Złapał moją twarz w dłonie, patrząc prosto w oczy.

- Uważaj na siebie, słyszysz? Jedź od razu na lotnisko, a potem na ten adres.

Pokiwałam głową. Oderwałam się od niego, kiedy ciche nawoływanie Davona dotarło do moich uszu. Szybko pobiegłam do samochodu, ostatni raz patrząc na bruneta, który cały czas stał w tym samym miejscu.

- Gdzie jedziemy? - Zapytał Davon, odpalając silnik.
- Na lotnisko - mruknęłam.

Nigdy nie myślałam, że to będzie takie łatwe.




Zayn krążył nerwowo po domu, ignorując budzące się do życia słońce. W sypialni nie znalazł Shae ani małej w jej pokoju. Walizka zniknęła, a z nią rzeczy, które do nich należały. Uderzył mocno pięścią w ścianę, przeczesując nerwowo włosy. Uciekła od niego. Shae uciekła od Zayna, razem z małą. Co takiego zrobił, że zniknęły? Przecież od dłuższego czasu jej nie uderzył, prawda?

Wszedł do kuchni, a w oczy rzuciła mu się biała kartka. Doskoczył do niej szybko z nadzieją, że to wiadomość od Shae. Rozczarował się, widząc podpis. 

Pojechałem po zakupy, Andy

Zgniótł papier, rzucając nim o ścianę. Wziął głęboki wdech, przymykając oczy. Nie dał jej powodu do ucieczki, prawda? Miała nawet więcej przestrzeni, nie chodził cały czas za nią, dał jej spokój. Powiedział swoim ludziom, że mogą wpuszczać Davona... 

- Cholera! - Krzyknął, szarpiąc swoje czarne włosy. 

Uciekła z nim, z Davonem. Mógł tu spokojnie wejść, bez żadnej szarpaniny z jego ludźmi, mógł... mógł niepostrzeżenie zabrać Shae i małą. I to zrobił. Zabrał je Zaynowi. Zabrał to, co jego. 

Andy nie kazał na siebie długo czekać, pojawił się w domu po dwudziestu minutach, zastając wściekłego Zayna, który na samym początku go nie zauważył. Mulat krążył po kuchni, paląc papierosa za papierosem. Pomieszczenie było skąpane w gęstym dymie, a popielniczkę wypełniały pety. 

Zayn w końcu zauważył Andy`ego, kiedy ten postawił torby z zakupami na stole. Dopadł do niego w sekundę, ściskając mocno ramiona, za co brunet zgromił go spojrzeniem. Malik wyciągnął papierosa spomiędzy warg, patrząc uważnie na przyjaciela. 

- Co jest? - Mruknął Andy, strząsając ręce Zayna ze swoich ramion. 
- Powiedz, że widziałeś Shae i wiesz, gdzie jest - wycharczał Mulat.

Andy zmarszczył brwi, patrząc niezrozumiale na przyjaciela. 

- Pewnie siedzi w pokoju... 
- Nie siedzi! Nie ma jej ani małej, słyszysz?! Nie ma, zniknęły! - Wykrzyczał Zayn. - Był tu dzisiaj Devon?

Andy zaczął wypakowywać zakupy, myśląc nad odpowiedzią. 

- Nie, chyba nie... Ja go nie widziałem - odpowiedział po chwili ciszy. 
- Cholera - przeklął Zayn. - Muszę je znaleźć, rozumiesz? Muszę! 
- Uspokój się, pewnie nie uciekły daleko - mruknął Andy. - Myślę, że ukrywają się gdzieś w Londynie. 

Zayn spojrzał na niego, unosząc brew. Tak, pewnie są w Londynie, gdzie indziej Shae miałaby się udać z Hanaą? Pewnie znajdzie je w mieszkaniu Davona albo ich ojca i wszystko będzie w porządku... Westchnął cicho, siadając na krześle. Zakrył twarz dłońmi, przymykając oczy. Znajdzie je. 




Od autorki: Nananana, ale się porobiło, cnie? Shae uciekła, a Malik będzie jej szukał, trololo. Dałam wam perspektywę Zayna, chociaż planowałam cały rozdział z punktu widzenia Shae. Wzięłam pod uwagę wasze "skargi" (daję to w cudzysłowie, bo się nie skarżyłyście, a jedynie zauważyłyście, że coś mało Malika jest) i dodałam jeszcze jego perspektywę. A teraz się przyznać - kto czyta notki ode mnie i słucha muzyki, którą dodaję do rozdziału? Chciałam wam powiedzieć, że limit nie zniknie, więc nie macie co o to prosić. Trzeba was jakoś mobilizować do komentowania. Wiem, że zawodzę czytelników Crushera, ale nie mam na to weny, mimo to, staram się coś napisać i może się niedługo nowy rozdział pojawi. Staram się. Na koniec chciałam was zaprosić na The Prophet, gdzie pojawił się nowy rozdział. Zapraszam jeszcze na Creature From Hell, znajdziecie tam nowe fakty i możecie zadawać mi pytania, na które odpowiem, jeśli już wcześniej się nie pojawiły. To tyle ode mnie, im szybciej dobijecie siedemdziesiąt komentarzy, tym szybciej dodam kolejny Dzień, xx. 

82 komentarze:

  1. Ubostwiam. cb i twoje blogi . Mam nadzieję że niedługo sprawa na crusherze

    OdpowiedzUsuń
  2. o jestem pierwsza, rozdział wspaniały, zreszta jak zawsze. Andy jest inny niż Zayn i jej pomógł, wspaniały;*
    Masz talent i zawsze o tym pamietaj i nigdy go nie zmarnuj, Kocham to opowiadanie. Mam nadzieje ze nigdy nie pszestaniesz go pisac, bo chba bym zwariowała. Pozdrawiam Jagoda ;^^^

    OdpowiedzUsuń
  3. ja czytam! xd sorki że ostatnio nie skomentowałam ale nie miałam jak ;/
    boziuuu ja nie wytrzymam do następnego xd jest super xd
    No i dobrze niech malik się trochę namęczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. tak w sumie, to ci się nie dziwię, że nie usuwasz limitu, bo jak na stu kilkunastu czytelników siedemdziesiąt to i tak mało :P Znajdzie je...taak, już to widzę, to będzie pogrom :P niby cieszy mnie fakt, że Andy jej pomaga, ale jakoś mi do siebie nie pasują :P Moja lojalność wobec Zayna nie zna granic :D nie będę się rozpisywała, bo notki w stylu "to jest świetne" czy " o matko kocham to!" piszę prawie zawsze, więc to chyba oczywiste, że mi się podoba :P pozdrawiam i życzę mnóstwa weny :*
    Sekretna

    OdpowiedzUsuń
  5. Osz w dupe chomika! Szalooona Shae :D Powiem szczerze że się tego nie spodziewałam.Ja czytam Twoje notki,muzyki nie słucham czasami klikne ale po prostu nie chce mi się zatrzymywac mojej :P Ale miałam w planie właśnie posłuchac pare piosenek które "zaserwujesz lub zaserwowałaś" :) Do następnego.~`HungryKilljoys

    OdpowiedzUsuń
  6. Koolejny dzień ! Jeejku jak się cieszę ! *.*
    Czy tylko mnie irytuje postać Andy'go ?
    Wiem, że coś się musi dziać w opowiadaniu, ale tak smutno jak ona od niego uciekła. On ją naprawdę musi kochać, pozatym jest jeszcze córka, którą sądzę, że Zayn kocha nad życie.
    A jeśli chodzi o Megan to jakoś mi nie pasuje, żeby Malik z nią współpracował. Jeśli już to sądzę, że zostaje szantarzowany by ocalić ojca Shae ! :(

    OdpowiedzUsuń
  7. ja pierdole uciekla tak poprostu uciekla ciekawe co zrobi Zayn czekam z niecierpliwosca na kolejny rozdzial :)

    OdpowiedzUsuń
  8. chcialabym zeby w rozdzialach pojawilo sie wiecej scen z dzieckiem
    co do rozdzialu jestem pod wrazeniem omg Shae uciekla, Andy jej pomogl, Zayn wkurwiony za duzo jak dla mnie omg swietnie piszesz zycze weny i wgl wielkue dzieki ze piszesz to cudowne fanfiction xx

    OdpowiedzUsuń
  9. hahah się porobiło o.O BOŻE o.O serio ? ucieczka ? ......
    Zayn wpada w szał ....
    Ona ucieka z małą ....
    Uwielbiam tego bloga !!! ;3 czekam na następny dzień ! ;* masz ogromny talent ! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale gładko jej poszło z uciekaniem ! rozdział świetny jak zawsze. Biedny zayn :( czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobrze, że od niego uciekła ! Ale co jeśli Megan przekupiła Martin'a, żeby zniósł podejrzenia na Zayn'a? To by było ciekawe.. A tak ogólnie to rozdział BARDZO mi się podoba :) Pozdrawiam - @zosia_official :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No to się porobiło. Z jednej strony chce że by udało im się uciec, a z drugiej, żeby Zayn ich zatrzymał. Ehh...
    I wgl czy tylko ja odnoszę wrażenie , że Zayn jest jakiś psychiczny czy coś?
    Bee xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Łał trochę jestem w szoku.
    Na dodatek, nie wiedzieć czemu, szkoda mi Malika. To nie jego wina, że nie potrafi jeszcze kochać Shae, jak powinien. Przynajmniej się starał!
    I fajnie, że jest więcej Zayna, chociaż miałam nadzieję, że będzie jakaś konfrontacja pomiędzy nim a Shae.
    W ogóle ten Andy... Niby ok, że jej pomaga, ale trochę niszczy ich (Shae i Zayna) 'związek'...
    Czekam! I komentujcie lenie pierd***e!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nooo Dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Super rozdzial zreszta jak kazdy. Uwielbiam twojego blogs. Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Hallo! :) Chciałabym oznajmić wszem i wobec, że czytam Twoje notki :D

    Strasznie ciekawy przebieg akcji. Shae opuściła Zayna no i też Andy'ego.
    Szkoda mi ich, najbardziej Mulata, bo w sumie miał racje. Dał jej przestrzeń, ale to wcale nie poprawiało jego wizerunku. Znikał gdzieś na całe noce itp. Ciekawa jestem czy znajdzie ją, może Andy pęknie i mu powie, hmm.. pożyjemy zobaczymy :D

    Zapraszam do mnie:

    http://dark-memories-harry-styles.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytam wszystko co wychodzi spod twoich palców...(dziwne,ale ok!) Genaralnie muzyki nie dam rady odtworzyć na telefonie -,- więc wybacz.
    Cieszę się,że jest Zayn....po tak długim czasie ^^ Ale Andy i tak jest cudowniejszy,do tego pomógł Sheai(nie,tak...wiem). No Andy jest cudowny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Muzyki może nie słucham, bo wolę czytać w ciszy ale twoje notki czytam praktycznie zawsze. Rozdział super i fajnie że był w końcu Zayn. Jestem ciekawa jak to się dalej potoczy, więc z niecierpliwością czekam na kolejny <3 ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny ! nie sądziłam że się jej uda i ogl SZOK - Andy pomógł Shae :o znaczy nie tak wielki szok bo spodziewałam się że jej pomoże ... wgl wydaje się taki 'porządny' xd
    + tylko czasami włączam muzykę bo nie za bardzo przepadam za tego rodzaju muzyką ALE każdy ma swój gust :) no i oczywiście że czytam notki ! to zajmuje tylko chwilę a zawsze można się czegoś dowiedzieć :>
    to chyba tyle .. czekam na next ! :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem, co napisać, najzwyczajniej w świecie nie wiem co napisać w komentarzu. Tsaaa... jak tak można.... no chyba jednak się da. Rozdział fajny. Ciesze się, że Shae w końcu do niego uciekła, zobaczymy co dalej. Zawsze czytam notki pod rozdziałem, bo to tak jakby przedłużenie rozdziału, a mi zawsze jest mało. No nic więcej nie napiszę, bo mój mózg i tak już dawno wysiadł. Czekam na nn
    Jane <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Swietny rozdzial naprawde, cudny, nareszcid uciekla Uwielbiam Andy`ego !

    OdpowiedzUsuń
  23. Cały czas myślałam, że Zayn je złapie. No wiesz, ida sobie i nagle boom.
    A tak w ogóle, to rozdział jest świetny. Po raz kolejny mnie zaskoczyłaś. Nie wiem jak ty to robisz. Myślę, że Andy się w niej podkochuje. Przecież tyle ryzykuje pomagając jej w ucieczce.

    OdpowiedzUsuń
  24. Dopiero co dodałaś nowy dzień, a ja już chcę następny *.*
    No to się narobiłoo. Ta historia jest tak pogmatwana, a jednocześnie bardzo bardzo bardzo zajebista :3 W sumie to sama nwm co napisać, więc wybacz za to, że nie dodam jakiegoś przerażliwie długiego komentarza, w tym jestem kiepska. Ogólnie nigdy nie mogłam przewidzieć co będzie w następnym rozdziale jednak ten było łatwo przewidzieć. Szkoda Malika. Nie wydaje mi się żeby on coś z Megan kręcił, jeśli już to pod wpływem szantarzu no na Boga przecież on ma dziecko z jej córką ! Z jego perspektywy wydaje mi się, że on naprawdę kocha Shae i dziecko tylko nie umie tego okazać przez swoją przeszłość? Nwm, jeja jakie ja głupoty piszę, kompletnie bez sensu :O jeśli chodzi o Andy'ego to słodkie, że tak jej pomaga i wgl, ale mimo wszystko będę wiernie trwać przy parze Shae&Zayn i myślę, że nie ja jedyna.
    Dobra jak już przeczytałaś mój głupi tok myślenia to pozostaje mi tylko napisać, że czekam na nexta i życzę dużo pomysłu :)
    Jeśli chodzi o muzykę to puszczę ją czasem bo taki typ muzyki nie jest mym ulubionym, każdy ma inny gust :3
    @feelingsgoodies

    OdpowiedzUsuń
  25. super.! /alice

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam cie ;*

    OdpowiedzUsuń
  27. KURWA NO NIE! NO PO PROSTU KURWA NO NIE! BOŻE CZY TY TO WIDZISZ!?
    Kobieto, podniosłaś mi ciśnienie na maksa!
    Mam chujowy mętlik w głowie. I nie wiem co napisać. Myślę, myślę, myślę.
    Rozdział zajebisty, jednakże nie podoba mi się to, że Shae uciekła. Tego obawiałam się od samego początku i teraz moje obawy niestety się spełniły.
    W sumie to zrobiło mi się trochę szkoda Malika, tzn sama nie wiem. Na początku był dla niej okropny, bił ją, itd ale trochę się zmienił, dawał jej więcej przestrzeni i był dla niej milszy. Więc nie wydaje mi się żeby pracował z Megan a tym bardziej romansował. Tutaj mi coś ewidentnie śmierdzi. Ja dalej jest za tym, żeby Shae była z Zaynem, choć podoba mi się bardzo to jak postąpił nasz Andy, na prawdę szlachetnie, to było mega zajebiste z jego strony :)
    Za duży mam chaos w głowie i nie mogę poskładać tego do kupy. Także kończę i czekam na kolejny, narka!

    OdpowiedzUsuń
  28. zaszokowałas mne tą ucieczka Shae i plmoca Andy'iego. Zayn jak ją odnajdzie to zapewne zbierze ją na kwasne jabłko a Dawona zbije -,-. jestem ciekawa co znaczą te zdjecie co mulat kombinuje. Zaciekawiłas mnie. Awwww

    OdpowiedzUsuń
  29. Super rozdzial. Porobilo i sie to bardzo. Andy taki dobry *_* Ale i tak jestem za tym, zeby Shea byla z Zaynem <33
    Co do notatek to czytam, ale nie kazdy utwor, ktory dodajesz mi podchodzi do gustu.
    Swietnie wyszedl ci ten dzien! Czekam na nastepny! <33

    OdpowiedzUsuń
  30. To opowiadanie nigdy mi się nie znudzi @ :0

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowny ale szybko się kończy :( co do muzyki zależy jaki mam humor :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Rozdzial jest supcio jak kazdy inny :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Jejku:* Niech Zayn je odnajdzie ;( opowiadanie bez Zayna to nie to samo ;(
    A tak wogole to zajebiste jest..kocham to,po prostu kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. Zajebisty rozdział! ♥ Czytam zawsze notki :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba pomysły ci się kończą. Od dnia 37 opowiadanie zrobiło się beznadziejne. Andy jest do dupy. Tak ja hejter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Um... tak odważnie, z anonima :)

      Usuń
  36. super jak zawsze ;>

    OdpowiedzUsuń
  37. O w morde! Mam tyle pytań że aż mi głowa eksploduje! Z niecierpliwością czekam na kolejny!

    OdpowiedzUsuń
  38. Jezus maria! Rozdział jest zajebisty! *-* :D A ta końcowa akcja to jedno wielkie WOW

    OdpowiedzUsuń
  39. WSPANIAŁY !!!!!!!!!!!!!!!!!! JUŻ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KOLEJNEGO DNIA. UWIELBIAM TO OPOWIADANIE <3
    KOCHAM, KOCHAM I JESZCZE RAZ KOCHAM :3

    OdpowiedzUsuń
  40. rozdział nie jest jakiś mega krótki,ale tak szybko go przeczytałam,że wydawał mi się jakby zawierał zaledwie kilka linijek SUPER

    OdpowiedzUsuń
  41. No to pięknie. Gra się zaczyna ^^
    Genialny ;)
    całuje Ola :)
    czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  42. świetny rozdzial :] Zayn *.*

    OdpowiedzUsuń
  43. To się porobiło...
    Rozdział jak zawsze świetny. ^^
    Czekam na następny. :3

    OdpowiedzUsuń
  44. Amm uwielbiam ,;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow robi się coraz ciekawiej ^^
    czekam na kolejny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Rozdział jak zawsze zajebisty <3 Ciekawe co zrobi Zayn. Z niecierpliwością czekam na kolejny dzień<3

    OdpowiedzUsuń
  47. Wiesz, byłam pewna, że Shae w końcu ucieknie. Szkoda tylko, że stało się to teraz, gdy Zayn nie był taki zły. Nawet się o nią troszczył. Zdziwiło mnie to, że Andy jej pomógł. Nie spodziewałam się . Myślałam, że zawołała Zayba albo przekona ją , żeby została. Pocałuje albo coś w tym stylu.

    OdpowiedzUsuń
  48. Jestem cholernie dumna :D no no no ciekawe co teraz zrobi nasz bad boy

    OdpowiedzUsuń
  49. O mój boże! z każdym kolejnym rozdziałem wkręcam się coraz bardziej :D kocham Andyego, niech ucieknie razem z Shae :P i będą razem wychowywać Hanę i wszystko będzie słodko :D

    OdpowiedzUsuń
  50. wspaniały, mam nadzieje ze Zayn nic nie zrobi Shy po tym jak ja znajdzie
    Czekam na next<3
    pozdrawiam Jadzia

    OdpowiedzUsuń
  51. super! nie mogę się doczekać następnego rozdziału ;D

    OdpowiedzUsuń
  52. O matko!!! Po prostu brak mi słów , nie mam pojęcia co napisać. Masz naprawde wielki talent!!! A co do całego bloga to uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetny, naprawdę super.
    Już się nie mogę doczekać następnego
    ludzie komentujcie

    OdpowiedzUsuń
  54. świetny ! teraz Shae będzie z Andy'm ? lolz poczekamy zobaczymy :)
    do next ! :D

    OdpowiedzUsuń
  55. bombastik (*^,^*)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jacie ! Znalazlam Twojego bloga dzisiaj i jak zaczelam czytac tak przeczytalam wszystkie rozdzialy i sa cudowne :) opowiadanie jest inne niz jakiekolwiek, ktore do tej pory czytalam :D
    Dobra teraz cos o tym rozdziale :)
    Nie mam slow by go opisac naprawde Super

    OdpowiedzUsuń
  57. OMG! WOW! JA PIEPRZE! ZAJEKURWABISTE!

    OdpowiedzUsuń
  58. blagam dalej! jestem ciekawa co dalej ! *,*

    OdpowiedzUsuń
  59. Zayn Zayn Zan !! :(
    Czekam z niecierpliwoscia na cd :3

    OdpowiedzUsuń
  60. długo mnie ty nie było, rozdzaiła wspaniały jak zawsze, pozdrawiam , Ubustwiam twojego bloga. Kochany Andy ;p

    OdpowiedzUsuń
  61. Do końca jakoś, aż nie chciało mi się wierzyć, że ucieknie :o a tutaj UCIEKŁA! ;o I jeszcze Andy jej pomógł, jaki kochany ♥ W sumie mam już niezły mętlik w głowie i już nie wiem czy szkoda mi Zayna, czy prawda jest w tym że współpracuje z Megan :o Uhg rozdział jak zawsze zajebisty! czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Właśnie sobie przypomniałam, że jeszcze nie skomentowałam rozdziału, a że jutro nie będę miała dostępu do kompa - wyskrobię ten komentarz teraz xD Będzie gorszy niż zwykle, bo przysypiam (tak jakoś w nocy nie mogłam zasnąć xD) ale... chociaż będzie Xd

    Zaraz... och, lepiej tego nie czytaj, czuję, że będzie straszne :X

    Jestem taaaaaaaaaaak baaaaaaaaaaaardzo dumna z Andy'ego. Zrobiłaś z niego prawdziwego bohatera. Teraz Shae ucieknie, będą razem, Malik trafi do więzienia, założą rodzinę, a Hanaa (żeby Zayn nie miał po co szukać córki) wyślizgnie się z kocyka, gdy pojadą na miesiąc miodowy do Sosnowca. Nie, nic xD Dobrze, że hejty na Andy'ego się skończyły, mam nadzieję, że ludzie odpuścili na dobre, bo było to naprawdę denerwujące. I teraz tyle retorycznych pytań...

    Czy Zayn znajdzie Shae?
    Jak wygląda dom Andy'ego?
    Czy Shae znajdzie w nim innych członków BVB? (Tak, musiałam xD)

    Z fabuły Dark Ignorance powstałby fajny serial xD Taki... aww... *-* Andy w serialu *-* I te dialogi, urocze spojrzenia, namiętne pocałunki... nie mówię o sezonie pierwszym, który na pewno bym ubóstwiała xD Chociaż... to byłoby takie... sadystyczne? Czy ja wiem? xD

    Zayn mnie zdenerwował. Pan Łaskawy pozwolił Shae widywać się z bratem. NALEŻAŁO MU SIĘ! xD I jeszcze Davon wyciągnął ją z „twierdzy” xD Punkt dla Iana ^^ Gdyby to tak podliczyć... drużyna dobrych (Ian, Andy, Hannah) mają już dwa punkty, a drużyna złych (Zayn, Megan, dziwki Zayna) mają zero xD Tak, musiałam je dodać, teraz jest po równo xD 3-0 dla Andy'ego ^^

    Nanananana, Zayn dał się nabrać! xD Tak trzymać, dobrzy xD Pewnie teraz będzie jeździł po Londynie i... cholera, mieszkanie Davona! ;-; Co jeśli zabiorą ten skórzany fotel?! Jak on ma seksownie siedzieć na fotelu bez fotela? x.x Life is brutal xD

    Czytam notatki, słucham muzyki (omomomomon muzyka *-*), chociaż chyba o tym dobrze wiesz... xD Chyba tyle, weny! ♥

    OdpowiedzUsuń
  63. wspaniały rodział, twoje opowiadanie jest jedyne nie powtarzalne, i wiem ze zawsze takie bedzie. pozdrawiam i Zycze weny <3
    Jagoda;D

    OdpowiedzUsuń
  64. ojej nigdy czegoś tak wspaniałego nie czytałam, co prawda musze nadrobić trochę ale dam radę :)

    zle-czy-dobre-ale-moje-zycie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  65. Tutaj Marta Jędrzejczyk, ogarnęłam wreszcie bloggera i ustawiłam normalną nazwę xD A więc: zajebisty rozdział ! :D No nie spodziewałam się ucieczki Shae, tym mnie zaskoczyłaś xD Myślałam, że pozostanie wierna do końca xD Teraz tylko ciekawe, czy Malik ją znajdzie ;3 Przepraszam za krótki komentarz, ale mam cholernie mało czasu, rodzice ustawili mi pierdolony limit -,- Do nexta ! ;**
    M. xx

    OdpowiedzUsuń
  66. Ale super! uzależniłam się i na serio nie mogę się doczekać naxta :) Mam nadzieję, że Zayn znajdzie Shae i będą razem ^^

    OdpowiedzUsuń
  67. Czemu to jest takie super???Przez ciebie siedze cały czas i klikam odśwież czekając na następny dzień :) Jesteś na serio tak zajebista, że aż ciężko mi to określić. Podziwiam Cię i to bardzo :) PS. Cieszę się, że w końcu znalazłam twojego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  68. Kiedy kolejny?:C

    OdpowiedzUsuń
  69. OMG, ale się porobiło, nie sądziłam, że uda się jej uciec, ale świetnie, że tak się stało ;), od początku lubiłam Andy`iego, ale z każdym dniem lubię go jeszcze bardziej, rozdział jak zawsze cudowny *.*

    OdpowiedzUsuń
  70. Ile można czekać ?! Chciałaś żebyśmy dobili do 75 i co ??

    OdpowiedzUsuń
  71. Co sie dzieje ? Dlaczego nie ma ?

    OdpowiedzUsuń
  72. Zamierzasz dodać w tym tygodniu następny? ;-)

    OdpowiedzUsuń