piątek, 11 kwietnia 2014

Epilog




- Uważaj, Scott!

Objęłam się ramionami, bardziej otulając luźną bluzą. Mały roześmiany chłopczyk przebiegł obok mnie w towarzystwie sześciomiesięcznego czarnego labradora. Uśmiechnęłam się pod nosem, kiedy wbiegli do wody, mocząc stopy. Pięcioletni Scott był moim drugim dzieckiem. Nad wyraz inteligentny i wesoły. Był prawdziwą mieszanką genów.

Stanął naprzeciwko mnie, uśmiechając się słodko. Poczochrałam jego czarne włosy, które powiewały na chłodnym wietrze. Schyliłam się i poprawiłam mu luźną bluzkę, a chłodne niebieskie oczy malca zabłysły, kiedy znowu rozszerzył usta w grymasie radości. Pocałowałam go w nos i posłałam w dalszą zabawę, kiedy czarna kulka zatrzymała się przy nas, chlapiąc wodą.

Stanęłam prosto, patrząc na ocean. Drgnęłam, nieco wystraszona, kiedy silne ramiona objęły moją talię, a męski podbródek zniknął wśród moich włosów sięgających do ramion. Wtuliłam się plecami w tors bruneta, przymykając oczy. Uśmiechnęłam się, byłam szczęśliwa.

Kolejny śmiech dobiegł do moich uszu. Uchyliłam powieki, patrząc na małą Theę. Jej jasne włosy walczyły z wiatrem, a duże brązowe oczy błyszczały radością. Zmarszczyła mały nosek, całując oklapnięte ucho psa. Miała zaledwie trzy lata, ale zwierzęta, które mieliśmy, czyli pies i dwa koty, były dla niej wszystkim.

Wzięłam głęboki wdech, oddychając powietrzem, które wiało znad oceanu. Chłodne wargi spoczęły na moim policzku, na co poszerzyłam swój uśmiech. Położyłam swoje dłonie na tych, co ogrzewały ciążowy brzuch.

- Wszystko w porządku? - usłyszałam.

Pokiwałam głową, odwracając się przodem do Andy`ego. Na jego twarzy wykwitł uśmiech. Pogładziłam go po policzku, całując prosto w usta. Przejechałam palcami po jego czarnych farbowanych włosach, to stało się już moim nawykiem.

- Mamo?

Spojrzałam w prawo. Hanaa. Stała obok nas, obdarzając uśmiechem. Po rozstaniu z Zaynem zaczęłam dostrzegać u niej więcej cech z wyglądu ode mnie, aniżeli od niego. Oczywiście, jej skóra nadal była ciemniejsza, a oczy jaśniejsze, ale nie tak bardzo dostrzegalnie. Od zawsze wiedziała, że Andy nie jest jej ojcem, co akceptowała, ale tak właśnie go traktowała, jak tatę. Miała zaledwie siedem lat, ale jej dorosłość w takich sprawach zadziwiała.

Nie wiedziałam, co się działo z Zaynem. Po tym, jak zabił mojego ojca i Megan... cóż, niewiele mnie obchodził. Nie chciałam mieć z nim nic wspólnego, no bo przecież pozbawił życia dwie osoby, prawda? To chore.

- Tak, słońce? - mruknęłam, gładząc ją po czarnych włosach.
- Możemy już zacząć jeść?

Zaśmiałam się, a po chwili dołączył do mnie Andy. Odsunął się trochę ode mnie i wziął na ręce dziewczynkę. Jak każde z trójki rodzeństwa, z zafascynowaniem obserwowała każdy jego tatuaż, zapominając o jedzeniu. Tak, była prawdziwym głodomorem, ale jej waga na to nie wskazywała, wręcz przeciwnie.

Spojrzałam na młodsze dzieci i psa, który skakał wokół nich, szczekając wesoło. Później przeniosłam swój wzrok na Andy`ego, który po raz kolejny opowiadał historię powstania jednego z tatuaży dziewczynce w ramionach.

Liczyłam ledwie dwadzieścia sześć lat, ale już miałam wszystko.

Miałam wszystko i byłam z tego powodu dumna.




Od autorki: I think I`m crying. Czekałam, by dodać tę piosenkę przez parę rozdziałów, "Goodbye" idealnie tu pasuje. To koniec Dark Ignorance! Pewnie liczyliście na inny epilog, prawda? Wielka sielanka Shae i Zayna. Cóż, jestem z siebie dumna, bo najpierw chciałam wszystkich pozabijać, a główna bohaterka miała żyć nieszczęśliwie, w samotności. Taki koniec, jaki zawarłam wyżej, pokazuje, że nie wszystko toczy się tak, jak chcemy. Oczywiście, to szczęśliwe zakończenie, dla Shae. Wy, czytelnicy, byliście nastawieni na nią i Zayna, a ja tutaj pokazuję, że nic nie jest pewne na sto procent. Pewnie przeciwnicy Andy`ego szykują na mnie piły i tasaki, ale nie rusza mnie to. I tak jestem dumna z takiego zakończenia! Zrozumiem wszystkie "hejty" pod rozdziałem, chociaż pewnie trzy czwarte nie będzie miało żadnego uzasadnienia. Postaram się na każdy komentarz odpowiedzieć (pomijając te, pod tytułem "świetnie" i koniec komentarza). Proszę was, każdego, kto czytał moje opowiadanie o zostawienie po sobie śladu, choćby i właśnie takie krótkie "super" czy coś. Będę wdzięczna, naprawdę. Ale to nie znaczy, że nie oczekuję tych długich komentarzy (przyznajmy, kojarzę ludzi głównie po długości tego, co piszą), bo to na nie będę w stanie odpowiedzieć. Co do nowego bloga, zapraszam! Crucify Me, bohaterowie już dodani, prolog także. Możecie wpisywać się w "Informowani". Boże, tak bardzo smutno, uwielbiałam tego bloga. Może i nie był idealny, ale wyszedł mi, do cholery. Nie chcę przedłużać, pewnie i tak połowa tego nie czyta, powiem tylko, że to koniec DI i zapraszam na resztę blogów. Dodam, że najczęściej będę na Crucify Me i The Prophet, to moje najlepsze historie (chociaż jeszcze nie jestem pewna co do CM).



Mam nadzieję, że zwrócicie swoją szczególną uwagę na Crucify Me i The Prophet, naprawdę warto. Dziękuję za te pół roku razem, wasze wsparcie wiele dla mnie znaczyło.

116 komentarzy:

  1. koniec jest genialny! nie spodziewałam się tego! :) xx @xxhemmings69

    OdpowiedzUsuń
  2. Mówiąc szczerze spodziewałam się że wymyślisz zakończenie które zaskoczy nas wszystkich i nie myliłam sie bo epilog był naprawde niesamowity szkoda ze nie był to Zayn ale może to i lepiej poniewasz wszystkie ff jake przeczytalam był pod koniec z milusim Zaynem . Więc pragne ci podziękować za tego bloga gdyż był on moim ulubionym i napewno przeczytam go jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, naprawdę starałam się, by mój blog nie został zaszufladkowany jak te inne FF. Mam nadzieję, że mi się to udało :) A ja dziękuję tobie i reszcie czytelników, ponieważ to wy motywowaliście mnie do pisania kolejnych rozdziałów.

      Usuń
  3. Zaskoczyłaś mnie, wchodzę a tu epilog ale nawet jeśli to już koniec nie będę ukrywać żę spodziewałam się innego zakończenia. I nie chodzi tu o Andy'iego. Jestem trochę "nienasycona" ponieważ nie wiemy co z Zayn'em a był on jednym z głównych bohaterów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, co do Zayna, nie ukrywam - zrobiłam to specjalnie. Chciałam, by w ostatnim rozdziale nagle "oszalał" i to jest wasza... własna interpretacja jego losów. To --> wasza <-- wyobraźnia ma tu zadziałać i rozumiem, że nie wszyscy to lubią, ale pomyślałam, że można coś takiego zrobić.

      Usuń
  4. Chciałam Ci podziękować że to wspaniałe opowiadanie. Spędziłam wiele godzin na czytaniu rozdziałów i nie żałuję! Na prawdę, dobrze piszesz i mam nadzieje że nigdy z tego nie zrezygnujesz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, raczej tego nie zostawię, no bo co ja wtedy zrobię? Mam tylko moje blogi i rysowanie, musiałabym upaść na głowę, by z tego zrezygnować :)

      Usuń
  5. Niesamowity epiolg.Wszystko co dobre,szybo się kończy.Dziękuję że pisałaś tego bloga.Pozdrawiam~HungryKilljoys

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pierdolę, zabiłaś mnie ._.

    Na początku sądziłam, że napiszesz jeszcze jeden rozdział, w którym używając kolejnego zwrotu akcji magicznie połączysz Zayna i Shae, a Andy'ego zabijesz, bo, szczerze, kto normalny zerwałby z Andym? ;-; A tu jednak niespodzianka! „Ahae” przeżyło ^-^ I jeszcze plaża, dzieci... jak w filmach Xd Ciekawe czy są małżeństwem... Andy w garniturze sam w sobie jest wystarczającym argumentem by wziąć z nim ślub, nie mówię już o samym „posiadaniu” go na wyłączność. Ogólnie nie ogarniam tego, że Shae w wieku dwudziestu sześciu lat ma trójkę dzieci (i jedno w drodze). Mogłaby z Biersackiem podbijać Los Angeles na motorach, on wspaniale wygląda w skórzanej kurtce *-* W sumie... Andy wygląda wspaniale we wszystkim, a ja? ;-; Jestem za wysoka na creepersy, poziome paski mnie pogrubiają (nie mówię, że nie pogrubiają innych Xd), a kolczyk w nosie w moim przypadku byłby najgorszym wyborem z możliwych, whyy? ;_______; Jestem pod wrażeniem tego jak szybko potrafię zmienić temat, przynajmniej się nie nudzisz Xd Pamiętam jak zaczynało się Darki Ignorance...

    1. Zayn-zły-dupek porywa Niewinną Shae..
    2. Zayn-zły-dupek gwałci Niewinną Shae
    3. Niewinna Shae zakochuje się w Zaynie-złym-dupku.
    4. Zayn-zły-dupek „zapładnia” Niewinną Shae.
    5. Niewinna Shae wraca do domu.
    6. Zayn-super-opiekun wraca po Niewinną Shae.
    7. Zayn-super-opiekun wraca do ksywki Zayn-zły-dupek
    8. Jednorożce przywożą Bohatera Andy'ego.
    9. Bohater Andy ratuje Niewinną Shae, a Zayn-zły-dupek dostaje piany.
    10. Bohater Andy żyje długo i szczęśliwie.

    XD XD XD XD XD XD XD XD XD

    Nie wiem co jeszcze napisać, wciąż nie mogę zamknąć buzi przez ten koniec. To było takie... wow. Naprawdę mnie zabiłaś xD Więc, Alino, RZĄDZISZ XD

    PS Chyba zapomniałam dopisać, że mi się podobało, więc właśnie to piszę xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozpierdoliłaś mnie na łopatki, kolana, do żywego. Twoje punkty wymiatają, szczególnie ósmy xD Tak, jednorożce... przypomniał mi się jeden blog o BVB, gdzie wszyscy mieli jakiegoś jednorożca, lol, to było dziwne xD Ale wracając - tak, raczej są po ślubie, zią. Tak myślę xD O rany, no nie zamulaj z tymi dzieciakami, ty byś nie chciała małych Biersacków? xD No serio, nawet ty powinnaś je chcieć xD

      Usuń
  7. Jestem niesamowicie zaskoczona. Zaskoczona końcem rozdziału i Tobą.

    Rozdziałem tylko dlatego, że (jak już wiesz) nie ja jedyna liczyłam na Zayna i Shae, nie, nie chodzi mi o szczęśliwe zakończenie, albo śmierć, tylko po prostu, że on zrozumiał ile ona jest dla niego warta po stracie, trochę go tchnęło, ale dalej był wredny i zaborczy. Troszkę mi przykro, że Andy tak namieszał, mimo tego, bardzo go lubię jako piosenkarza i bohatera Twojego opowiadania. Zawsze dziwiło mnie zachowanie czytelników, którzy Cię hejtowali... Pewnie nie zrozumiem nigdy, być może jestem za głupia na to. xD No, a w ogóle to cieszę się, że Shae jest szczęśliwa... z Zaynem czy bez, ważne, że w końcu zaznała szczęścia po całym tym bólu i cierpieniu. Nareszcie ma jakąś swobodę myślenia i zapewne odkrywa na nowo zatracone z Zaynem jestestwo.

    Natomiast jeśli chodzi o Ciebie, to zaskoczyło mnie Twoje podejście do całej tej sytuacji. Wybrałaś znakomitą, główną bohaterkę, ponieważ kiedy na nią patrzę to odczuwam dyskomfort psychiczny, tak ma być. Zawsze mówiłam Sobie tak, że bohaterowie mają nas czegoś nauczyć. Oczywiście zależy to od głównej tematyki bloga, to nie ulega żadnym wątpliwością... Właśnie Twoja bohaterka pokazała siłę, dała radę ułożyć swoje życie mimo takiego upokorzenia cielesnego i psychicznego i tzw. Syndromu Sztokholmskiego. Podziwiam Cię też za całokształt. Wszystko elegancko dopracowane, bez luk i niedopowiedzeń.
    Przede wszystkim to postawiłaś na Swoim pod koniec i to jest właśnie świetne, ponieważ to jest Twoja własna interpretacja samej Siebie.

    Jestem bardzo szczęśliwa, że pojawił się ktoś taki jak Ty na tym ponurym świecie i trochę go pokolorował swoim zdaniem i siłą, bo nie jedna osoba ugięła by się pod naciskiem 'antyfanek Andy'ego'.

    Pozdrawiam Cię bardzo gorąco i proszę o odpowiedź na mój komentarz. ;)

    No to powodzenia w dalszym pisaniu i oczywiście przechodzę już na CM i The Prophet. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już wyżej wspomniałam - to do was należy interpretacja dalszych losów Zayna. Możecie sobie dopowiedzieć, że żałował, zginął, trafił do więzienia, cokolwiek. Niech wyobraźnia zadziała! :D
      Tak ma być? Och, nie, sunshine, tak nie ma być. Jasne, też mam kompleksy (i to wielkie), ale nie może tak to na ciebie działać. Szczerze mówiąc, nigdy tak nie myślałam o Shae i dziękuję ci za to, że powiedziałaś mi o swoich obserwacjach. To dla mnie wiele znaczy.
      Ugh, antyfanki Andy`ego czy Olivera - z tymi osobami zawsze będę walczyła i nieważne czy będę w tej "wojnie" sama, czy nie. Poza tym, jestem uparta i swojego zdania niestety zmienić nie potrafię :D
      A teraz ja podziękuję tobie, bo twoje komentarze (a tak właściwie nick, bo treści komentarzy nie dałabym rady zapamiętać :D) utkwiły mi w głowie i zaliczasz się do tych osób, o których wspomniałam w notce ode mnie. Jestem naprawdę wdzięczna za takich czytelników.

      Usuń
    2. Dziękuję, że odpowiedziałaś na mój komentarz. :)
      Przede wszystkim to chciałabym zaznaczyć, że w tej 'wojnie' nie jesteś sama, bo ja tez chce wytępić parę istot - antyfanek. xD
      Bardzo się cieszę, że tak to się zakończyło. Myślałam, że to wszystko potoczy się dalej, a tu BUM! :D I to jest świetne! :D Masz wielki talent i cieszę się, że piszesz, bo dajesz tym szczęście m.in. mi :D

      A w ogóle to rysujesz, prawda? Bardzo chciałaby zobaczyć Twoją pracę, na przykład dodałabyś pod koniec rozdziału w jednym z blogów... Strasznie bym się ucieszyła. Nie dość że unoszę się nad ziemią z powodu epilogu, to jeszcze Twój rysunek. Uh, chyba bym w niebie wylądowała. :D

      Małe Biersacki *-*

      Usuń
    3. Przecież obiecałam, że odpowiem, prawda? To dla mnie przyjemność :D
      Antyfanek, dokładniej kogoś czy tak ogólnie? :D
      Yeah, lubię pójść za swoją impulsywnością i napisać coś tak, a nie inaczej, ale ten epilog już dawno tkwił mi w głowie i przez to nie miałam pomysłu na inny. Teraz, patrząc na to, cieszę się, że napisałam zakończenie w ten sposób.
      A mnie weseli to, że mam takich czytelników, naprawdę :D
      Tak, rysuję, kiedy tylko mogę. Mój rysunek, powiadasz? Hm... mogę ci pokazać moją dumę - najcięższy rysunek, z którego jestem mega dumna i go po prostu uwielbiam. Obecnie rysuję Andy`ego i już mam głowę, ewentualnie mogę pokazać, ale nie jest dokończony :D
      http://s6.ifotos.pl/img/IMG201309_exeneps.jpg

      Usuń
    4. PS. Zdjęcie robione mikrofalówką czy coś i jakby co, mogę zrobić kolejne, bo teraz mam lepszy aparat i w ogóle... xD xD xD

      Usuń
    5. No bardziej ogólnie, ponieważ te dziewczyny, które hejtowały najczęściej były anonimowe. xd

      OMG! xD To jest PIĘKNE! <3 Nie dziwię się, że jesteś dumna, jest niesamowity. Mam prośbę xd Tak, znowu. xd Nawiązując do Twojej propozycji, to bardzo proszę o zdjęcie lepszej jakości. Wydrukuję i powieszę Sobie na ścianie, no chyba, że mi nie pozwolisz. Zrozumiem, prawa autorskie. ;D

      Usuń
    6. Chcesz powiesić na ścianie mojego Zombie Boya? Wcale nie rysuję tak dobrze xD Pieprzyć prawa autorskie! xD Tak sobie szukałam w szafie Zombie Boya i co znalazłam? Resztę swoich rysunków! :D Czyli; Bring Me The Horizon, Olivera x2, Andy`ego i... pam, pam, pam, Zayna i Perrie! Brawo dla mnie! :D
      http://s3.ifotos.pl/img/201404131_exewrpr.jpg

      Usuń
  8. Nie napiszę "super" bo nie jest super! Nie tak to sobie wyobrażałam... już chyba wersja z pozabijaniem wszystkich była by lepsza niż taa... na pewno wersja z zabiciem była by lepsza jakie chyba ona na 100% była by lepsza. Nie oczekiwałam, że Zayn się zmieni i będzie słodki itp. bo to nie miało by już sensu, nie oczekiwałam również tego, że będą razem ale ona i ten Andy! To mi się w ogóle nie podoba... to jak dla mnie najgorsza opcja ale to twoje opowiadanie i to ty tu decydujesz a raczej decydowałaś. Jak dla mnie opowiadanie było cudne a wręcz najlepsze ze wszystkich czytałam ale do czasu kiedy nie pojawił się Andy... Smuci mnie fakt, że nie napisałaś na koniec nic o Zayne nie wiemy nawet czy żyje...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja wyobraźnia to jedno, a moja to drugie. Każdy wyobrażał to sobie inaczej - jedni właśnie tak, inni ze szczęśliwym zakończeniem w roli głównej Zayn, kolejni zabijali Malika, armagedon po prostu. Andy nie jest wcale taki straszny. Nie można w opowiadaniach patrzeć tylko na swoich idoli - trzeba dostrzec też dobre cechy innych. Jak wspominałam wyżej - losy Zayna to twoja własna interpretacja.

      Usuń
  9. Moim zdaniem rozdział świetny. Napisałaś tak jak miałaś w planach i jest super :) nie wszystko musi się kończyć mega przewidywalnie. Zaskoczylas mnie i to jest fajne,ale trochę mi brakowało wyjaśnienia co się działo z Zaynem, jego myśli czy cos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że akceptujesz mój wybór, to dla mnie naprawdę wiele znaczy. Cóż, z Zaynem zadziałałam jak autorki niektórych książek - feel free, wymyśl, co chcesz.

      Usuń
  10. Pozytywne zaskoczenie :) Jednak nurtuje mnie Zayn, bo nie dowiem się co się z nim stało. Poszedł do więzienia? Wyjechał? Również sobie kogoś znalazł? Czy miał kolejne "miłości" i też był taki brutalny? No nic, dla mnie epilog jest dobry. Już kilka rozdziałów wstecz zaczynałam podejrzewać, że Shae będzie z Andym. #JaTakiJasnowidz XD hmm ten blog na pewno na długo zapadnie mi w pamięci. Zayn nie zmienił się na lepsze, tak jak w innych blogach. Cały czas pamiętam kiedy czytałam, jak zachowywał się jak dupek i takie myśli 'no nie' 'nie rób tego idioto' 'bierz te łapy' XD ale nie, ja na prawdę jestem całkowicie normalna XD (wbrew pozorom) I ja również dziękuję za tą półtora roczną 'przygodę' :))
    ps. Teraz biorę się za czytanie twoich pozostałych blogów XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie historie w jednym opowiadaniu muszą kończyć się jednocześnie i tak jest w przypadku Zayna. Wymyśl ciąg dalszy! Może wpadniesz na jakiś fajny pomysł?
      Sama, kiedy to pisałam, "mówiłam" tak do niego i myślę, że jeśli ja, autorka tego, tak gadałam, nie ma w tym nic dziwnego :D

      Usuń
  11. Jezusie, trójka dzieci, czwarte w drodze + dwa koty i pies... Nie za dużo? :) Oczywiście, twoje opowiadanie, twoje zakończenie. Blog byl dobry, nawet bardzo. Zakończenie - jak dla mnie - trochę dziwne. Spodziewałam się czegoś innego. (: A, no i kolejny blog! Obyś dodawala tam więcej postow, niż na Crusher na przykład. Nie, żeby coś... xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, proszę, mam kolegę, który ma cztery siostry i czterech braci, plus trzy psy, sooo, myślę, że jakoś nie zaszalałam xD Tak, kolejny blog będzie takim drugim DI, tak myślę, to znaczy chodzi o dodawanie rozdziałów :D Ugh, Crusher... hm, to czas na nowy rozdział :D

      Usuń
    2. Dziewięcioro dzieciorów? Hhahah, muszą mieć wesoło. :D
      Trzymam cię za słowo z tym rozdziałem! :D

      Usuń
    3. Jeszcze myślą o jednym! xD Tak, ja siebie też trzymam za słowo xD xD xD

      Usuń
  12. Hmm, szczerze mówiąc to nie wiem czy się cieszyć czy smucić. Jestem szczęśliwa, bo pojawił się nowy rozdział, a smutna, że to epilog i nie mogę też pogodzić się z tym, że to nie Malik był tym szczęściarzem tylko Andy. Niemniej jednak jak zawsze uważam, że jest wspaniały! Wszystkie opowiadania które czytałam ( chodzi o takie, gdzie Zayn jest zły, a później z miłości się zemina) nie były tak zaskakujące, ponieważ wiedziałam, jak to się mniej więcej skończy ( oczywiście, kocham wszystkie ff, które czytam!:D).
    Twoje mnie zaskoczyło, ponieważ Malik, nawet wtedy kiedy czuł coś do Shaii( przeprasZam, ale nie wiem czy dobrze odmieniłam jej imię:( ) to i tak nie zmienił się ze złego Malika na dobrego i kochającego. I dobrze! Nie wszystko musi być takie piękne i kolorowe, ale zakończenie dla głównej bohaterki było dobre:D Oczywiście, gratuluję jej, że ma aż tyle dzieci hehe. Nie mogę też przeboleć tego, że nie wiem co z Zaynem przez tyle lat.. to smutne, ponieważ go uwielbiam i wczułam się w to opowiadanie. Można powiedzieć, że w jakiś sposób potrafiłam czuć to co ona. Płakałam wtedy kiedy ona, uśmiechałam się, smuciłam i bałam. To było niesamowite. Uwielbiam tak się zatracić w jakimś ff i zapomnieć o całym świecie... ogólnie żyć takimi marzeniami, ale niestety nigdy tak się nie stanie.

    Nie wiem co tu jeszcze pisać, może coś do ciebie; kocham cię i to opowiadanie również. Nie potrafię wyrazić tego w krótkich słowach, bo pisałabym do jutra. Masz ogromny talent! Potrafisz tak napisać, że czytelnik wszystko odczuwa i to jest coś, czego zazdroszczę wielu osobom. Hmmmm, miałaś genialny pomysł na tą historię i wyszła ci niesamowicie. Jeśli tylko znajdę czas, to od razu zaczynam czytać twoje nowe opowiadania.
    Jestem dumna, że w Polsce są takie cudowne pisarki :DD
    Pozdrawiam i bardzo ci dziękuję za to, że byłaś i dla nas pisałaś. Jesteś wielka! ♥♥

    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak długi i wspaniały komentarz, naprawdę. Mimo, że "byłaś za" Zaynem, nie zhejtowałaś w żaden sposób Andy`ego, brawo! :D Starałam się, by to FF było inne, udało mi się? Mam taką nadzieję :D
      A ja kocham ciebie i wszystkich moich czytelników, wiele dla mnie znaczycie, naprawdę. Czasem mogłam być wredna, ale mam bardzo wybuchowy i impulsywny charakter, przez co wiele osób wokół mnie za to obrywa. No cóż, chyba trochę zboczyłam z tematu. W każdym bądź razie, naprawdę zapraszam ciebie i innych na moje opowiadania, bo szkoda stracić takich czytelników! :D

      Usuń
    2. Oczywiście, że cci się udało! :D nie słucham muzyki Andy'iego ani się nim w ogóle nie interesowłam ale w tym opowiadaniu strasznie mi sie spodobał. I jest mega przystojny nnoi to on dał szczęście Shea :33
      Mnie na pewno jako czytelnika nie stracisz. :DD

      Usuń
    3. Ich muzyka wcale nie jest taka zła, zawsze możesz spróbować jej posłuchać, w końcu Andy jest jeszcze przystojniejszy w, na przykład, In The End, niż na zdjęciu, nie, żeby coś... xD xD xD

      Usuń
    4. Potwierdzam! w piosence In The End powalił mnie na kolana! :D

      Usuń
    5. A widziałaś Legion Of The Black? Tam to staniki już latają (jak to powiedział mój chłopak), no xD xD xD

      Usuń
  13. OMG... Cudownie piszesz *.*
    Zapraszam do mne http://but-dont-lose-hope.blogspot.com/ :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Może i byłam za Zayn'em ale cieszę sie że Shay znalazła szczęście, choć brakuje mi małego dopowiedzenia co sie stało z Mulatem to i tak super. Szkoda że już koniec, bo to opowiadanie było cudowne <3 ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem chyba jedną z nielicznych, którzy cieszą się, ze Shea jest z Andy'm. W realnym świecie go uwielbiam, jestem fanką, ale jestem też Directioner. Sama się sobie dziwię, że wolę żeby Zayn, ewakuował się z jej życia. I nie wiem jak to zrobiłaś, naprawdę.
    Nie powiem, liczyłam na inny epilog. Ale ni chodzi o wygląd zdarzeń, tylko o opis. Liczyłam, ze się bardziej rozpiszesz. NIe chodzi mi tu o bzdety, typu " czarny pies z czarnymi, pięknymi, cudownymi oczami hasał sobie po pięknej, zielonej trawie, która pięknie pachniała"-bez sensu i cieszę się z tego, że tutaj tak nie jest. Bardziej chodziło mi tutaj o uczucia Shae.
    Jest trochę cukierkowo, ale nie przesadzajmy. Mi się podoba, i jestem cieszę się z tego, że tobie się podoba-tak wiem, to dziwne.
    Nie spodziewałam się, że już jest epilog! Moja mina była pewnie bezcenna. Ale sama nie wiem, co mogłabyś tutaj jeszcze napisać.
    Cóż, miło się to czytało. To było jedno z fajniejszych opowiadań, jakie czytałam.
    Życzę weny w innych blogach, i moja jedyna prośba, to taka, abyś nigdy nie przestawała pisać. Choćby nawet dla siebie- ale pisz. Masz talent i to trzeba pielęgnować. ( mówię jak ogrodniczka O_o)
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu, w końcu kolejna #BVBArmy! :D No, to dobrze, że się cieszysz, bo ja też, o! :D Ale co zrobiłam, sunshine?
      Chciałam napisać coś, co nie miało żadnych złych emocji i padło akurat na epilog. Może i to było jakimś błędem, ale mi, mimo wszystko, przypadło to do gustu.
      Nie, nie, nie, nigdy nie zrezygnuję z pisania! Uważajcie, za niedługo znajdziecie jakąś moją książkę w księgarni (marzenia)! xD

      Usuń
  16. <3 Szkoda, że już koniec!!! :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Właściwie to podoba mi się takie zakończenie. Przez wszystkie rozdziały ciągle mnie czymś zaskakiwała i tak jest też z epilogiem. Przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Cieszę się, że stworzyłaś dla Shae szczęśliwe zakończenie. Cała historia była świetna i wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem z tą historią w zasadzie.. Prawie od początku. Przywykłam do zayna, dupka, gwałciciela, tyrana, oprawcy i wiesz.. Wszystko co złe to on i ten ostatni decydujący definitywny, ostateczny koniec nie wywarł na mnie nic. Żadnego glupkowatego usmiechu do ekranu czy zalanej klawiatury ( tak czasem był tu problem ..) lubię postać Andy' ego ale to stało się tak.. Szybko. Wpieprzył się do opowiadania. Bo tak to pod koniec wyszło. Tak choćby chciało się już zamknąć rozdział tej historii. Nie mogę powiedzieć że spodziewałam się takiego zakończenia, w ogóle się go nie spodziewałam. Zawsze potrafiłaś zaskoczyć, ale zakończenie stało się cukierkowe( takie nie pasujące do DI ) Sprawa głównego bohatera rozwiązałaś w 2 zdaniach za co troche trudno jest mi się z tym pogodzić " Zayn Malik Fan Fiction" zmieniłaś jego przebieg na " Andy Biersack Fan Fiction" Coś złego się działo po czym bocian przyleciał z nie ukrywamy ni z dupy ni z niczego. Odegrał zbyt główną rolę jak na kogoś kto pojawił się pod koniec. Być może miałaś już dość Malika? Nie wiem w każdym razie ankieta.. Właśnie, kto ją wygrał? Zayn. Został przez ciebie opisany jako nieustępliwy chuj, tak łatwo było mu pozostac swoje własne, dziecko i kobietę którą na swój sposób kochał? Każdą historię możnaby pisać w nieskończoność. Wymyślić dalsze losy bardziej lub mniej pasujący do ogólnego zarysu. Jeden z najlepszych blogów na jakie się natknęłam. To zawsze było co innego. Dlatego tak bardzo pokochałam DI. Te opisy. Tej zayn. Ten sam jednak ktoś inny.Dlatego byłam do końca. Spodziewam się że na początku miałaś trochę inne wyobrażenie DI. Caleb? Victoria? Liam? Właśnie co z Paynem? Tyle zagadek. Jeśli kiedyś pomyślisz sobie " może napisać 2 część. Mam pomysł" nie zastanawiaj się, po prostu to stwórz ;-). To chyba tyle. Uff udało się. Na telefonie! Pisałam prosto tak z serca. Nie żegnam jeszcze się z bohaterami. Zawsze gdzieś będą i może nawet ponownie wkroczą na plan. Piszesz świetnie o czekam na więcej!
    Pozdrawiam!
    Vik :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek - ankieta była po to, byście wyrazili swoje zdanie, a nie po to, bym wiedziała z kim ma być Shae, bo to wiedziałam od dłuższego czasu. To był mój dziwny zwrot akcji, bo, serio, Shae i Zayn, to każdy potrafił przewidzieć. A Shae i Andy? Praktycznie nikt. To był mój sposób na zaskoczenie czytelników.
      Być może, kiedyś wrócę, ale będzie jakikolwiek sens tego? Wszyscy odejdą, zostanie tylko niewielka garstka czytelników. Już nawet nie chodzi o komentarze, naprawdę. Po prostu, nie będzie dla kogo to pisać. Może kiedyś wrócę, ale nie wiem.

      Usuń
    2. Gówno prawda! Sens jest, a wiesz dlaczego? Bo skoro ludziom podobało się to co piszesz i ta historia zaciekawiła ich na tyle to oczywiście że zostaną. Będzie dla kogo pisać.
      Ja sama tak jak pisałam już wcześniej będę wracać do tego opowiadania bo pokochałam tą historię :) I chętnie przeczytałabym o dalszych losach bohaterów.
      Sporo czytelników jest zawiedzionych że to koniec, więc tak jak pisze Anonim może warto stworzyć drugą część? Jak tylko będziesz miała plan albo pomysł, nie czekaj zrób to :)
      Dobra znowu zaczynam pierdzielić, zrobisz jak zechcesz, ale pamiętaj że znajdą się takie osoby i jestem przekonana że to nie będzie garstka które będą czekać na dalszą część historii :)

      Usuń
  19. Twój blog był naprawdę niesamowity. xx Pierwszy który czytałam a główny bohater nie 'przeszedł na dobrą stronę'. Niezwykła odmiana i naprawdę gratuluje talentu! Życzę weny w innych opowiadaniach. xx

    OdpowiedzUsuń
  20. opowiadanie super szkoda że się skończyło z tego co zrozumiałam ona ma 26 lat trójkę dzieci i czwarte w drodze no ale jestem jednocześnie szczęśliwa i smutna że opowiadanie się kończy ale koniec jest świetny dziękuje że mogłam je czytać :D życze powodzenia z innymi opowiadaniami :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałaś komentarz od każdego kto czytał to piszę... :)
    świetny blog, na prawdę.
    Kaja, xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Ok więc tak. Koniec opowiadania więc nie wybaczyłabym sobie gdybym nie napisała tu tego co myślę.

    Ale najpierw się wysmarkam.

    Ok.

    Najlepsze opowiadanie jakie kiedykolwiek czytałam. Bardzo podoba, a raczej podobała mi się postać Malika jako Bad Boya. Ciesze się, że udało ci się ją utrzymać do końca. I wielka pochwała za to bo W KAŻDYM opowiadaniu po jakimś czasie ten zły zaczyna robić się jak potulny baranek.

    Dobra teraz trochę krytyki.

    Byłam przekonana, że dodasz epilog i już nic się nie zmieni, a ona będzie sobie z Andym i będą żyć długo i szczęśliwie... bla bla bla... I co? wcale się nie myliłam. To było do przewidzenia. A szkoda bo to mogłoby się inaczej zakończyć. (I nie nie mówię o tym, że Shae mogłaby być z Malikiem)

    Czytelnicy myślą, że ona już będzie z Andym, a tu nagle.... BUM!
    Nie pojawiło się to. I dlatego jestem zawiedziona.

    Boli mnie również to iż nie pojawiło się w Epilogu nic o Zaynie. Co u niego czy choćby żyje lub nawet o Liamie... Mam wrażenie, że ten epilog jest napisany na odczep, nie przemyślany i dodany byle zakończyć tę historie jak najszybciej. Jakby już mało obchodził cię Zayn, a tylko żeby był Andy. Nie wiem może to tylko moje wrażenie.

    Nie będę ukrywać, jest mi przykro z powodu tego, że Zayna już nie ma.
    Całe opowiadanie było praktycznie smutne więc myślałam, że jednak koniec będzie szczęśliwy.

    Ale co ja mówie? przecież jest dla Shae! No właśnie dla Shae i chłopaka który pojawił się dokładnie z nikąt pod koniec opowiadania tak jak wyżej dziewczyna napisała "jednorożce go przywieźli".
    ZA TO ZAYNA ZABRAŁY.

    Czegoś mi brakuje w tym opowiadaniu i już nawet wiem czego.
    Właśnie go. Tego skurwiela.

    Podsumowując.

    Początek - najlepszy jaki mogłam sobie wymarzyć.
    Koniec - najgorszy jaki mogłam sobie wymarzyć.

    Gdyby to było moje opowiadanie zakończyłabym je zdecydowanie inaczej,a co najważniejsze jeszcze nie kończyła. Jednak doskonale cię rozumiem i twój wybór. To dobrze, że jesteś dumna z takiego zakończenia. :)

    Mimo wszystko bardzo podobała mi się ta historia i jeszcze kiedyś tu wejdę i przeczytam je jeszcze raz, ale tylko do momentu w którym nie pojawi się Andy, sory stary nie żebym cię nie lubiła, ale jednak wolałam Malika.

    Moje najlepsze opowiadania na ten moment to Crusher i mam nadzieję, że nadchodzące "Crucify Me" będzie tym w którym również się zakocham. :)

    Pozdrawiam. :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, nie dali ci ograniczenia znaków? :D

      Uwierz mi, takiego zakończenia prawie nikt nie przewidział, więc ta teoria się nie sprawdza. Owszem, mogło się inaczej skończyć - na milion sposobów, a mój wygląda właśnie tak.
      Nieprzemyślany? Proszę cię, pisałam go chyba najdłużej, nigdy tyle mi rozdział czasu nie zajął. Przemyślałam go, a brak jakiegoś wspominania o innych jest spowodowane tym, że to moja furtka, bo może kiedyś wrócę, ale to na jakieś dziesięć procent. Poza tym, to była historia o Shae, a nie Zaynie czy Liamie lub Victorii.
      A według mnie epilog nie był smutny, wręcz przeciwnie - Shae jest w końcu szczęśliwa.
      Nie wszystkim musi się to podobać i rozumiem, ale ja tak to sobie wymyśliłam i tak to napisałam. Poza tym, nie rozumiem teorii wzięcia Andy`ego znikąd, było wyjaśnione, czemu się pojawił, jak i skąd.
      Nie odbierz mojej odpowiedzi negatywnie, po prostu wyjaśniam wszystko, taki przynajmniej miałam zamiar.

      Usuń
  23. Jeju keju zakochana bez pamięci. Andy i Shea to najlepsze zakończenie sądzę że dobrze postąpiłaś kończąc to tak chociaż też mi smutno że to koniec.
    Dziekuje ci z całego ogromnego serca za to że pisałaś tego bloga ponieważ był on takim wyrynnikiem w moim szarym życiu a każde słowo je ubarwiało. Pozdrawiam
    x.o.x.o.

    Ps. Znasz może jakieś blogi także z tematem Zayna jako badboya ?bo reszte twoich opowiadań także czytam lecz taki tym jest moim najlepszym 🙋🎁📶✈🏩⚓🌟🐜🐼 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że takie zakończenie ci się podoba, naprawdę się starałam. A mówiąc w nawiasie, ciebie zawsze kojarzyłam po dwóch pierwszych słowach, które pisałaś w swoim komentarzu :D
      A ja dziękuję ci za każdy komentarz i wsparcie, xx.
      Przykro mi, ale nie znam, jedynie... Chills, tak, ewentualnie to :D

      Usuń
    2. Z góry dziękuję za zapamiętanie i za blog;**
      Powodzenia

      Usuń
  24. nie nie nie i jeszcze raz nie. nie chce końca no nie!!!! ja się nie zgadzam!!!
    Dobra koniec histerii :) Zakończenie powiem szczerze,że mnie zaskoczyło, myślałam, że Shae będzie jednak z Zaynem, aczkolwiek jestem zadowolona z takiego obrotu sprawy. Jestem ci naprawdę wdzięczna, że mogłam czytać tak wspaniałego bloga jak twój i zarówno czerpać z niego inspirację. Z wielką chęcią będę czytała inne twoje blogi, będzie to dla mnie jedna z najlepszych rzeczy :) Jeszcze raz dziękuję ci za stworzenie tak pięknej i ciekawej historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli to było pozytywne zaskoczenie? Taką właśnie mam nadzieję :) Inspirację? Myślę, że nie jestem na AŻ tak wysokim poziomie, ale dziękuję :)

      Usuń
  25. JESTEŚ WSAPNIAŁA, swietnie piszesz, oczywiscie że bede zaglądała na twoje inne blogii, a co do tego jestem strasznie zaskoczona i szczerze mówiąc czuje pewny nie dosyt za strony Zayna, niestety moja wyobrażnia nie działa tak jak powinna. Był to moj 2 blog krórego tak lubiłam że byłam z nim do samego konca, a czytam naprawde wiele, tylko u ciebie byłam codziennym gosciem. Mam nadziej że jeszcze tu wrócisz, Pozdrawiam i Zycze weny na nowym blogu ;) KOCHAŁAM TWOJEGO BLOGA I TERAZ MI SMUTNO ZE TO JUZ KONIEC ;(((( ALE WIEM ŻE TEN NOWY BEDZIE RÓWNIE SWIETNY JAK TEN <3 ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''' JAGODA'''''''''''''''''''''''''''''''''''''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, padło parę pomysłów na temat Zayna - więzienie, nowa partnerka, śmierć... Dopasuj sobie może któreś z tych? :) Z doświadczenia wiem, że ciężko znaleźć historię, z którą zostajesz do końca i jestem zaszczycona, że moja (dla niektórych) właśnie taka była :)
      Och, tak, zdecydowanie Crucify Me będzie świetne, chodzi mi o to, że bardziej to dopracowuję i zadbam o tę historię, dlatego polecam, tak, jak The Prophet.

      Usuń
  26. Cóż szkoda ze Shae nie jest z Zaynem..ale widocznie tak miało być. Przecudowny blog *-* szkoda ze to już koniec...życze dużo pomysłow na różne inne blogi ktore byc może bedziesz prowadzic i rownież takich wspaniałych jak ten :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam to opowiadanie od samego początku xd ;d :* zakochałam się w nim ;P w większości takich opowiadań Zayn i ta dziewczyna są razem i sielanka xd :) a ty to zmieniłaś. Wiadomo , ze czuje się pustkę , bo to opowiadanie jest przepraszam " było " cudowne <333 Szczerze ja myślałam , że Ona się zejdzie z Zayn xDD Ale myślałam , że jeszcze parę rozdziałów zrobisz ..... A tu zaskoczenie xD :* Może i nie jest z Zayn , ale dlatego ten Epilog czyni ten blog jeszcze bardziej realistyczny , bo w życiu często nie idzie po naszej myśli ..... i " inny " optymistycznie ;) :DD Jestem smutna , bo się skończył xD , ale szczęśliwa , że skończył się tak :) Jesteś wspaniałą pisarką :DD <3 a ten epilog zresztą jak cały blog mówi sam za siebie !!! <333 yyyy cóż mogę dodać ?? A TO , ŻE PRZYGOTUJ SIĘ NA TO , ŻE MOJE TAKIE KOMENTARZE SIĘ BĘDĄ POJAWIAĆ NA NOWYM BLOGU ! <333 TA TAK JESTEM NA NIM I WŁAŚNIE PRZECZYTAŁAM PROLOG ! <33 NIEGRZECZNA Z CB DZIEWCZYNA CO ??! <3 ;* CZYTAM <3 ;* PA :) W WIELKIE DZIĘKI ZA TEN BLOG :D WIEM JAK SIĘ POŚWIĘCASZ :D ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "zejdzie z Zayn"?
      Ile masz lat? Umiesz odmieniać rzeczowniki? Mówię tak, bo piszesz, jakbyś miała 10 lat i nie wiedziała, jak się odmienia. Nie pisze się "zejdzie się z Zayn", tylko "zejdzie się z Zayn'em" ;)

      Usuń
    2. Hej, ok, nie wszyscy lubią to odmieniać, bez kłótni, ok?

      Usuń
  28. Szczerze? Przypuszczałam, że Shae będzie z Andym. Nie lubię go, ale wiedziałam, że zakończysz to tak, że Shae będzie szczęśliwa. Z Zaynem by nie była. Nie po tym co zrobił.
    No ale żeby w ciągu 7 lat mieć trójkę dzieci i czwarte w drodze... No, no. Dziewczyna szybka jest xD
    Podoba mi się takie zakończenie. Zayn porwał ją przecież tylko z zemsty na jej ojcu. Czy ją kochał? Nie wiadomo. Może i tak. Ale gdyby ją kochał ni bił by jej, nie gwałcił i nie zabił by jej ojca.
    Gdyby mnie ktoś zgwałcił, chociaż raz, miałabym dość seksu na dobre kilka lat. Dlatego podziwiam Shae, że ma tyle dzieci i nie wiadomo ile razy ten seks jeszcze uprawiała xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy czepiają się tych dzieciaków, a wiecie, co ja wam powiem? ZNAM W TRZECIEJ GIMNAZJUM OSIEMNASTOLETNIĄ (tak, nie zdała) DZIEWCZYNĘ, KTÓRA MA PIĄTE DZIECKO W DRODZE, A KAŻDE JEST OD INNEGO OJCA, o xD xD xD
      Prawda? W końcu ktoś to zauważył, że Shae musiałaby być chora psychicznie, by chcieć ułożyć sobie życie ze swoim gwałcicielem i porywaczem. No cholera, on ją bił! Ja bym nie mogła z kimś takim być xD

      Usuń
  29. Najgorszy epilog na świecie!

    OdpowiedzUsuń
  30. NIEEEEEEEEEEEEEE !!! KURDE ! ONA MIAŁA BYC Z ZAYNEM !! PRZEPRASZAM , CUDOWNIE PISZESZ ALE NIE TAK TO SIE MIAŁO SKOŃCZYĆ !!!! ;C

    OdpowiedzUsuń
  31. Spier*alajcie ,że tak powiem , bo już nie moge wytrzymać.Dziewczyna stara sie zrobić blog jak najlepszy , swój własny ,a Wy nie możecie tego dostrzec ,bo kurwa niby miała być z Malikiem. Nie każda historia kończy sie tak jak Wy tego chcecie . Moim zdaniem to był jeden z najlepszych blogów jakich czytałam i ciesze sie z tego obojętnie czy jest z Zaynem czy z kimś innym . Więc jeśli macie pisac te bezsensowne komentarze i jeszcze bardziej ją gnębić to lepiej by było gdybyście już w ogóle przestali komentować , bo zamiast ją wspierać to jeszcze bardziej zagłębiacie ją w czarną dupą . Moim zdaniem to jest zajebisty epilog i lepszego nie mogłaś wymyślić :) /Dyśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tę drobną pomoc, ale nie wszystkim to można wytłumaczyć. Cóż, jednym się podoba, innym nie, nie wszystkim da się dogodzić - trudno. Jeszcze raz dziękuję.

      Usuń
  32. świetny epilog a to,że nie jest z Zayn'em to nie ma wgl znaczenia. Cholernie mnie zadziwiłaś i bardzo mi się podoba ;))

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie czytałam DI od po początku znalazła go kiedy na tt i się zakochałam <3 różnił sie on od innych ff ale to właśnie dlatego coraz bardziej się wkręciłam w czytanie i tak dotrwałam do końca i smutam :( Kocham tego bloga i Ciebie za to ze założyłaś <3 Dziękuje <3333333333333333333333333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  34. Szczerze myślałam, że Shae jednak będzie z Zayn'em, ale ciesze się, że nas zaskoczyłaś. Zdecydowanie takie zakończenie jest wspaniałe! Dziękuje, że pisałaś dla nas to ff i bardzo się cieszę, że mogłam je przeczytać <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspaniały : )
    Szkoda, że koniec : (
    Całuje Ola :*
    Zapraszam do siebie : borntobedifferentfromthem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. DZIĘKUJĘ... za wspaniałe ff którego czytanie wywołało u mnie niezapomniane przeżycia i emocje... za to że wytrwałaś do końca w tworzeniu tej genialnej historii... za czas poświęcony by zadowolić czytelników, w tym oczywiście mnie...
    nie jestem w stanie wyrazić słowami mojej wdzięczności i podziwu dla twojej osoby... po prostu dziękuję!.

    OdpowiedzUsuń
  37. Omg dobrze że nei jest z Zaynem tylko z Andym. Zayn w tym opowiadaniu był takim zimnym draniem, zabijał ludzi i nie miał wyrzutów sumienia, gwałcił Shae, znęcał się nad nią. Lubię ostre ff, no ale Zayn w tym już mnie przerażał. Ale nie będę kłamać, że kochalam tego bloga! Kocham ciebie i twój styl pisania. Uwielbiam gdy główne bohaterki mają tatuaże ;) na pewno będę czytać twoje następne blogi ;) pozdrawiam i życzę weny xx A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, tatuaże są świetne, bohaterka z Crucify Me też ma parę :) Zayn cię przerażał? O Boże, to czas, bym zaczęła martwić się o swoją psychikę xD

      Usuń
  38. Podobalo mi sie brdzo. szczerze ro chcialam zeby ona byla z Andym ale jednak gdzies tam w srodku mojego serduszka Directionerki mialam taka mala nadzieje ze moze jednak Malik. w sumie to dalej licze ze bedzie cos z Malikiem i ze bedzie on pojawial sir w jej zyciu. Balam sir konca jak cholera ale kurcze zaskoczylas mnie i to pozytywnie. czakam na nastene opowiadanie chociaz mysle ze to bylo cudne i nie wiem czy uda Ci sie podbic moje serduxho nastepnym tak bardzo jak tym. no ale pozyjemy, zobaczymy. Wylalam w darku ignorance tyle lez, przezylam tyle emocji ze normalnie vzuje ze musze pisac ten (prawdopodobnie bezsensowny kom ale nie wazne). Jeju nie chce sie z zegnac z tym psycholem Malikiem. jeju potrzebuje go ale Andy hsjsbdhjs *.* nie no nie wiem. zrob tak zeby bylo tak samo dobrze albo jeszcze lepiej.

    Koniec


    ilysm <3
    /@i_cant_sleep_

    OdpowiedzUsuń
  39. Rozdział świetny (zresztą jak zawsze). Przyznam, że taka końcówka mnie minimalnie rozczarowała(a może nawet bardzo) co nie zmienia faktu, że nadal jest fajna ! Byłam raczej z grupy tych osób które były za Zaynem. I tera mnie strasznie ciekawi co się z nim stało (byłoby idealnie jagbyś wystawiła perspektywę z jego strony). A tak po za tym to szkoda, że to koniec bo opowiadanie było naprawdę świetne. Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  40. jezuuu świetnie! tak coś czułam że jednak chyba zostanie z andym! :D hahaha czekałam na takiego bloga właśnie! co na początku może być z którymś z 1d a na końcu dupa, nie jest z nim tylko z kimś innym ha! w końcu się doczekałam, dziękuję! :D :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Popłakałam się...a u mnie to bardzo rzadkie i sama się zdziwiłam...Chodzi o to, że byłam tu praktycznie od początku i przeżywałam te wszystkie przygody Shae, wchodziłam na bloggera kilka razy dziennie żeby sprawdzić czy dodałaś nowy rozdział i teraz kiedy widzę napis "epilog" i kiedy zaczynam to czytać, że po tym wszystkim co ją złego spotkało nareszcie ułożyła sobie jakoś życie, to jestem przeszczęśliwa. i to z kim? Shae, Andy i jeszcze ile dzieci? chciałabym napisać coś dłuższego, ale po prostu nie umiem. I chociaż pewnie nie jeden przede mną już to pisał, to ja to powtórzę: DZIĘKUJĘ!!! Za to, że potrafiłaś stworzyć coś takiego, co mnie tak wciągnęło i sprawiło, że nocami spać nie mogłam, czekając na kolejny rozdział. Na nowego bloga już wpadłam i na pewno będę stałą czytelniczką. A Ciebie proszę: nie przestawaj pisać, bo to, co tworzysz, to jest wspaniałe. i chyba nie tylko dla mnie. Pozdrawiam (kocham) i życzę mnóstwa weny i pomysłów na kolejne świetne blogi :*
    Sekretna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak bardzo epilog na ciebie podziałał? Nie ma co płakać, sunshine, wszystko ma swój koniec :) Ale przecież mam inne blogi, prawda? I będą kolejne, które, mam nadzieję, zostaną dobrze przyjęte. Trzymam cię za słowo z byciem stałą czytelniczką! :D

      Usuń
  42. I don't Fucking Believe it! To koniec. Jest mi z tego powodu bardzo, ale to bardzo smutno! Cieszę się z tego, że miałam zaszczyt przeczytać tak wspaniałą historię do której bardzo się przywiązałam.
    Domyślałam się, że Shae zwiąże się z Andym. W sumie po dłuższym przemyśleniu tego wszystkiego to dobrze zrobiła. Myślę że z Zaynem nie była by szczęśliwa, on by się nigdy nie zmienił i zapewne dalej zachowywał by się tak jak wcześniej. A po drugie to zabił jej ojca i Megan więc to jest najważniejszy powód. Przekonałam się do Andy'ego i powiem Ci że cieszę się bardzo z tego powodu że są razem. Na dodatek maja dzieci i są szczęśliwi. Zabrakło mi tutaj jeszcze do szczęścia Davona bo tak mnie zaciekawiło co z nim:D
    Fajnie opisałaś to wszystko i dziękuję Ci za ten czas spędzony razem z DI. Za pewne nie raz i nie dwa będą tutaj wracać i czytać od nowa:)
    Dziękuje również za to, że chciałaś pisać dla nas, choć bywało czasami tak, że to niektórym z nas nie chciało się pisać komentarzy. Dzięki!
    Także ten, nie rozpisuję się i nie mówię żegnam bo "widzimy" się na innym blogach!
    Pozdrawiam Asiek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od siebie mogę dodać, że Davon żyje własnym życiem, o xD Więc, mówisz, że przekonałaś się do Andy`ego? I bardzo dobrze xD Jeśli mam być szczera, to od początku tej historii nie widziałam jakiegoś sensownego zakończenia dla Shae i Zayna, dlatego pojawił się Andy.
      Tak, tak, stale wypatruję twoich komentarzy, zauważyłam, że jesteś nieodłączną częścią moich czytelników i bardzo mnie to cieszy ;)

      Usuń
  43. Achh <3 Tak,to prawda na początku wyobrażałam sobie taką sielankę z Zayn'em i w ogóle,a tu takie coś! Andy.Taki nadzwyczajny Andy.Musze powiedzieć,że w sumie to się cieszę,aczkolwiek trochę jestem zawiedziona ? Ale to moze też dobrze? Czasem dobrze jest, jak nas coś zaskoczy ;) Jeśli chodzi o postać jego samego to polubiłam go.Może byłam trochę sceptycznie nastawiona...na początku,ale z czasem..to Zayn zaczął działać mi na nerwy. Wiec tego, tak własne..Zayn okazał się cholernym dupkiem i chamem,a Andy kochanym ojcem i człowiekiem.Jednym słowem Shea i Adym tworzą szczęśliwą rodzinę i w ogóle sielanka XD
    No. A tobie chciałam podziękować za to,ze napisałaś to FF. Naprawdę dziękuję. Pokazałaś,że wiele rzeczy moze nas zaskoczyć i zaszokować.Dziękuję. Naprawdę bardzo dobrze piszesz i sądzę,ze nie tylko ja tak myślę....i
    nie mogę uwierzyć,ze minęło już pół roku.No kiedy?

    OdpowiedzUsuń
  44. Omg
    Czytalam
    Plakalam
    Czytalam
    Smialam sie
    Czytalam
    Plakalam
    Omg
    Nie wierze, ze to koniec
    To opowiadanie bylo wspaniale, nie wiem, jak moglabym opisac go slowami.
    Mam nadzieje, ze zaczniesz pisac inne opowiadanie.
    Omg, nie jestem pierdolonym filozofem, zeby poslugiwac sie poprawna polszczyzna
    Kocham cie, ooo ja pier do le masakra plis pisz jeszcze inne xD

    @ilymyluke

    OdpowiedzUsuń
  45. czy crucify me to dalsza cześć?

    OdpowiedzUsuń
  46. uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam .<3
    tak bardzo podoba mi się zakończenie mimo że do samego końca miałam nadzieję że Shea będzie z Zaynem.
    nie mogę uwierzyć że to już koniec, zaraz się popłaczę.
    ogólnie, życzę ci dużo sukcesów z dalszymi opowiadaniami, dużo czytelników i na pewno będę czytać twoje pozostałe opowiadania <3
    POWODZENIA / Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie powiem ,ze jesem 100% szczęśliwa takim zakończeniem.
    Zawsze na pierwszym miejscu raczej stawiałam główna bohaterke tak wiec co do niej jestems zczęśliwa ale juz z zaynem ... nie ... nie wiem co z nim dalej bedzie .. czy pojawi się jeszcze w ich życiu ...czy zabie się czy inne historie wziete z mojego zacofanego mozgu.

    OdpowiedzUsuń
  48. To bylo świetne, dziękuję ci za pisanie <3 to chyba jedyny blog z którym byłam do końca . A ja tam jestem Shandy Shippers ( Andy i Shae xx ) a Zayn'owi bym wbiła siekierę w dupe , niech lepiej sie nie pokazuje w kolejnych blogach kurwa. Dziękuję jeszcze raz za pisanie xx Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O BOŻE, W KOŃCU MAM POŁĄCZENIE ICH IMION, GHDJKSDGH! :D A tak na poważnie - siekiera w dupę? Okeeeej xD Cóż, jeśli tak jesteś nastawiona ogólnie do Zayna, to lepiej, żebyś wpadła na The Prophet aniżeli na Crucify Me :D

      Usuń
  49. Omg haha kocham cię :D. Oczywiście tak jak prawie wszyscy spodziewałam się nieco innego zakończenia ale co tam. W zasadzie to odkąd pojawił się Andy przeczuwałam że bd ten teges xD (Ja jasnowidz). Osobiście lubie go (Andy'ego) i wgl, ale chyba byłabym trochę bardziej zadowolona gdyby Zayn wszystko naprawił czy coś i na koniec byłoby tak słodko do porzygania hah. Dobra nie chce mi się odstawiac mowy pożegnalnej więc pożegnam się jak kulturalny młody Polak (totalne przeciwieństwa c'nie?) tym o to słowem: cześć xD.
    Ps. Pisałaś gdzieś, że uważasz że masz nie fajny głos itd, w każdym bądź razie nmg uwierzyć że taka fajna osóbka jak ty może mieć brzydki głos.
    Dobra papatki

    OdpowiedzUsuń
  50. nie spodziewałam się takiego zakończenia, ale to dobrze, bo chyba tak właśnie miało być :)Cały ten blog był wspaniały i bardzo ci dziękuję, że nie przerwałaś pisania po mimo tych hejtów xdxd
    Od początku wyobrażałam sobie główną bohaterkę z Zaynem, ale po prostu go znienawidziłam no bo jak tak można traktować osobę którą się kocha?! No właśnie! I w sumie cieszę się, że jest z Andym i jest szczęśliwa :D
    Na serio bardzo dzięki, że to publikowałaś i na pewno będę czytała tego nowego bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. O jejku to koniec :c
    No coz szkoda ale warto było czytac tego bloga . Wszystko co dobre niestety musi się skonczyc :c . Buuuu zaczełam tego bloga czytac w mojw feie iprzyznamđże jest jednym z najlepszych jakie kidykolwiek czytałam . No okej dopiero od tego roku zaczełam czytac blogi ale mam rozeznanie może małe ale zawsze,że gwoj blog był naprawde dobry .
    Co do zakonczenia to co się stało z bratem od Shea? no i drugim bratem Harrym? liczyłam troche ,że o nich cos wspomnisz i w zwiazku ztym czuje lekki niedosyt bo uwielbiałam te dwie postacie . A no i bym zapomniała co z Sophi Liam i Victorią.
    Do samego konca liczyłam na to,że Zayn jednak się zmieni ale takie zakonczeniemi odpowiada.
    No wiec dziekuje za czas i wszystko
    Bede czytała twojego nowego bloga + chybatwoim najlepszymblogiem jest o Niallu ten to wielbie
    Noo okejtokoncze
    Kocham Cie
    Miłobyło teraz jestsmutnie
    +Mam nadzieje ,że wyjasnisz co jest z Hazz i reszta błagam

    OdpowiedzUsuń
  52. Jeeeju. Nie wierzę, że to już koniec. Płaczę. Naprawdę wchodzę, żeby wiedzieć jak to zaplanowałaś co będzie dalej a tu epilog. Naprawdę nie wiedziałam, że tak to się potoczy ale szczerze powiedziawszy mogłam się tego domyśleć po ostatnim roździale ale nie chyciałam dopuścić tego do mojej głowy. Serio to jeden z moich najulubieńszych opowiadań i zastanawiam się czy nie najlepszy ;) Bardzo mi się go dobrze czytało i jestem z 100% i więcej zadowolona, że go otworzyłam i wciągłaś w czytanie ;)
    Powodzienia w dalszym pisaniu, JESZCZĘ CIĘ ZNAJDĘ (pewnie już to zrobiłam) :D
    Całuję / Nat ;*

    OdpowiedzUsuń
  53. omfg, popłakałam się jeju, to już koniec :c Cieszę się, że Shae ułożyła sobie życie. Kocham i pozdrawiam! <3 ♥

    OdpowiedzUsuń
  54. Owszem, byłam za Zayn'em, nadal jestem, ale mimo wszystko nie rozczarowałaś mnie tym epilogiem :) Najważniejsze, że historia skończyła się szczęśliwie. Cóż, mam takie dziwne uczucie, nie wiem jak je opisać. Cieszę się, że Shae ułożyła sobie życie z Andy'm, ale od samego początku byłam nastawiona na to, że będzie z Malikiem. Czuję się więc lekko wytrącona z równowagi xD Mam jednak nadzieję, że Hanaa pozna swojego ojca. Bądź co bądź, był taki okres, w którym Rosen była z Zayn'em szczęśliwa. Może Mulat popełnił wiele błędów, ale każdy zasługuje na drugą szansę. W tym przypadku będzie to pewnie trzydziesta, ale nikt chyba nie zaprzeczy, że Malik pod wpływem swojej dziewczyny się zmienił ;) Właściwie to trochę zaskoczył mnie tym, że tak łatwo dał za wygraną. Myślałam, że nie będzie w stanie puścić tego wszystkiego Andy'emu płazem. Cóż, zdrada przyjaciela chyba najbardziej go zabolała. A on i Shae nie próżnowali ! xD Trójka dzieci, tak ? ;3 Hmm... no Zayn nie daje mi spokoju xD Co się z nim teraz dzieje ? Nie będę mogła przez to spać po nocach ! :P A może napisałabyś dla nas taki jakby dodatek ? ^^ Opisujący jego dalsze życie ? To byłoby ciekawe. Kurczę, nadal nie mogę oswoić się z myślą, że to już koniec tego opowiadania... Jest jednym z najlepszych, jakie czytam :) I wcale tu nie przesadzam ! :D Z chęcią zaraz zaobserwuję pozostałe Twoje historie ;3 Więc pozdrawiam, do zobaczenia na innych blogach i mam nadzieję, że pozytywnie zapisałam Ci się w głowie :D ;**
    M. xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och tak, ciebie też zawsze pamiętałam (chociaż nowy nick mnie trochę jeszcze myli :D)! Byłam zaskoczona, kiedy pewnego dnia pojawiłaś się na DI i skomentowałaś wszystkie(!) rozdziały, chociaż wtedy już było ich może... nie wiem, trzydzieści? Dwadzieścia? Cóż, ja jedynie mogę podziękować :) Hm... nie jestem pewna, to dobry pomysł taki dodatek?

      Usuń
    2. Haha, tak, też się sobie dziwię, ale po prostu nie mogłam się powstrzymać ^^ Po każdym Twoim rozdziale byłam tak podekscytowana, że po prostu musiałam się wypowiedzieć :D Inaczej pewnie zaczęłabym wrzeszczeć, a przypomnę, że natrafiłam na Twoje opowiadanie gdzieś tak po północy i rodzice śpiący w pokoju obok mogliby się trochę wkurzyć xD A poza tym wiem, jak ważne są komentarze dla autora, więc skoro trafiłam na tak dobrego bloga, to co się miałam hamować ? ;3 Hmm, według mnie, ten dodatek to naprawdę fajna sprawa ;) Wolę mieć wszystko podane na tacy, w przeciwnym razie w mojej głowie powstaje tysiące różnych wersji i czasami mam wrażenie, że mózg mi się przegrzewa xD A poza tym lubię tworzyć alternatywne wersje tego, co ktoś napisze :D Także zastanów się nad tym ;)
      M. xx

      Usuń
  55. WOW! Musze sobie wszystko uporządkować żeby o wszystkim napisać.
    A więc zaczynam.
    Pamiętam ten moment jak ukrywali się w magazynach i Zayn pieprzył Shae, a ona tam coś tam, tak jakby się w nim zakochała.
    NO ŁO TE FAK
    Człowieku on cie tu porywa, pieprzy do upadłego, bije, jest chamski i wszystko co najgorsze, a ty mi tu z miłością wyjeżdżasz. Chociaż Malik jest seksowny 'jak sam skurwysyn', no ale to inna bajka.
    No i jak ten wątek 'miłosny' był to myślałam, że jednak coś z tego wyjdzie, a ty JEB w którejś z notatek, że Zayn jest Bad Boy'em i nie zrobisz z niego kochającego i troskliwego chłopaka. No, ok.
    Lecimy dalej. Andy.
    Jak ten rozdział był, że Andy został żeby się Hannah opiekować to myślałam, że Andy to pan przed 40 i takie tam, a tu kolejne JEB postanowiłam zajrzeć do zakładki 'bohaterowie' i okazuje się, że nie. Andy to kolejne ciacho w tym opowiadaniu. Polubiłam go (jako bohatera opowiadania) od razu, ale byłam za Zaynem, ale Malikowi odpierdalało, a ja bliżej poznałam postać Biersacka i jego muzykę no i zakochałam się. Boższ jego głos.
    I TU CHCIAŁAM CI PODZIĘKOWAĆ, ŻE DZIĘKI TOBIE ODKRYŁAM KOLEJNY WSPANIAŁY ZESPÓŁ.
    No i szala zaczęła się przechylać do Andy'iego.
    Kolejny skok czasowy. Ostatnie rozdziały.
    Zdziwiło mnie to, że Zayn tak łatwo odpuścił. Bo jak by nie było w jakiś popieprzony sposób kochał Shae, a Hannah na pewno. No ale zrobiłaś z niego psychola, ale nie martw się nie jestem zła ;D nawet to do niego pasuje. Za to Andy... ohh co tu dużo mówić sama wiesz jak jest to po prostu Andy.
    No i nieuchronnie zbliżamy się do końca. Szczerze spodziewałam się, że będzie jakiś rozwój, że coś się wydarzy, że Malik zawalczy.
    No ale najwidoczniej tak miało być.
    Czegoś mi brakuje w epilogu, jest pewna pustka. Jak czytałam to miałam nadzieja na perspektywę Zayna, chociaż kilka zdań, a tu JEB notatka.
    Ehh sama muszę sobie dopowiedzieć. A więc uwaga:
    Zayn był człowiekiem zniszczonym emocjonalnie, jedyna osoba, której potrzebował i pragną odeszła z jego przyjacielem i zabrała osóbkę, którą kochał ze sobą. W jakiś sposób pragną szczęścia dla Shae więc postanowił dać jej spokój i szanse na szczęście nawet jeśli to nie on miał by jej to szczęście dawać. Cholernie żałował, że nie miał kontaktu z córką. Bolało go to, że innego mężczyznę będzie nazywała tato. Ale z drugiej strony nie żałował podjętych decyzji. Może powinien to rozegrać inaczej. Teraz to już się nie liczy. Interesy czekają.
    Huh pamiętałam żeby Zayn mimo wszystko pozostał dupkiem, wiem że mi to nie wyszło, ale dla spokoju sumienia musiałam.
    No i nadszedł ten czas. Trzeba się pożegnać,, a ja tego nie nienawidzę. Zaraz się popłaczę. Było to, jest- opowiadanie naprawdę cudowne, dobrze napisane. Zazdroszczę talentu. Nie wiem co mam jeszcze powiedzieć. Zawsze na koniec nie wiem co powiedzieć. Ale możesz być pewna, że naprawdę mi się bardzo podobało i życzę powodzenia w dalszym pisaniu.
    ~Bee xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak limitu? Pogratulować xD
      Tak, od początku nastawiałam czytelników na takiego Zayna, nie chciałam, by zbyt wiele oczekiwali od niego (ode mnie). Od zawsze właśnie taką postacią był w mojej głowie.
      Przed czterdziestką? Andy? O rany, nieee xD Andy to skarb (tak, tak, hejty, ludzie xD), w szczególności, jeśli chodzi o muzykę. Między innymi, wybrałam akurat jego, by ludzie poznali BVB i cieszę się, że udało mi się to w jakimś stopniu.
      *Hanaa, mówiąc poprawnie. Cóż, Zayn... to był czas, kiedy jego psychika chwiała się, a on wariował, tak myślę.
      Nie, chciałam, by epilog był... nie wiem, inny, bardziej wesoły, radosny. Nie chciałam żadnej tragedii, to miał być czas Shae.
      Nie płacz, sunshine, mam jeszcze inne blogi, prawda? :) Nawiązując, skoro polubiłaś BVB, to wpadnij na The Prophet!

      Usuń
  56. Który z tych nowych blogów jest Zaynie?

    OdpowiedzUsuń
  57. Ale zjebanie się kończy, nie warte było całego czytania, Andy to frajer :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Szczerze?
    Przez całe opowiadanie miałam w głowie taki trochę schemat On- zły, Ona-poniżana a na końcu się oboje zmieniają i żyją długo i szczęśliwie. Jak okazało się że mają razem dziecko to już w ogóle nie mogłam sobie wyobrazić innego zakończenia. Nagle dodajesz mi nowego bohatera który jest całkowitym przeciwieństwem Go. Nawet gdy ona od niego uciekła i była w innym mieście miałam podświadomie myśl kiedy ona do niego wróci? W jaki sposób się zejdą? Nie spodziewałam się takiego zakończenia, ale jak przeczytałam że ona jednak jest z Andy'm ucieszyłam się i nawet nie byłam tak bardzo zdziwiona:) Świetny rozdział i świetne opowiadanie. Nie rozumiem 'hejtów' ze strony innych czytelniczek, ponieważ nie każda książka, powieść kończy się tak jak sobie tego życzy czytelnik tylko tak jaka jest wizja literacka autora :)
    Mam jeszcze jedno zastrzeżenia nie widzę sensu w obrażaniu Andy'ego który jak dla mnie jest świetną osoba tylko dlatego że został przedstawiony w tym opowiadaniu jako miły, czuły, kochany chłopak czyli kompletne przeciwieństwo początkowego głównego bohatera :P
    Kurczę jak się rozpisałam, mam nadzieje że po moim komentarzu nie będzie już negatywnych opinii o epilogu a autorka nie przejmie się tymi 'hejtami', ponieważ nie warto:P
    Pozdrawiam Harris xoxox

    OdpowiedzUsuń
  59. Kocham Twoje opowiadanie (miłością czystą) jako jedno z niewielu FF. Dlaczego? Fabuła nie opierała się na schematycznym planie : główna bohaterka poznaje Zayn'a, okazuje się,że on bierze udział w nielegalnych wyścigach/walkach, nagła zmiana Zayn'a i HAPPY END. Twoje opowiadanie zaskakiwało na.każdym kroku. Nie było schmatyczne. (z resztą Twoja dalsza twórczość też się wybija spośród wszystkich FF. Cieszę się,że Shea ułożyła sobie życie z Andy'm. To od początku powinien być romans między nimi ^^ To,że natrafiłam było czystym,fantastycznym przypadkiem. Przypadkiem,który pozwolił mi odkryć tak utalentowaną dziewczynę!
    Dziękuję za sześć miesięcy dostarczania przyjemności z czytania !
    Powodzenia.:*

    OdpowiedzUsuń
  60. Opowiadanie jest MeGA ale epilog troche zwalilas, moglas napisac co sie stalo z Zaynem i wgl, ale ogolnie aly Dark mi sie podobal ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie mogę uwierzyć, że to już koniec tego opowiadania. Cieszę się, że nie zakończyło się happy end'em. Twoje opowiadanianie zaskakiwało na każdym kroku. Dobrze, że Shae ułożyła sobie życie z Andy'm. Przynajmniej jest szczęśliwa. Dzięki za pół roku pisania tego cuda. :) Pozdrawiam. :)

    okropna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  62. O MÓJ BORZE.
    MOJE ŻYCIE DOBIEGŁO KOŃCA.
    IDĘ SIĘ KURWA ZABIĆ.
    NO BO JA PIERDOLE KURWA MAĆ.
    CHUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUJ.
    PRZEZ WIELKIE UJ XD.
    Dobra, to ten no, przejdę do normalniejszej części komentarza? xD
    No nieważne, pewnie już o mnie zapomniałaś Alix, ale co tam, napiszę Ci komentarz, bo lubię. Ehem.
    Wiesz, teraz już nie jestem taka głupia (jestem głupsza i nie wiem czemu odwlekam temat na który miałam pisać kom czyli mianowicie zakończenie kurwa DI)
    Okay gay (serio ze mną coś nie tak)
    TAK POZA TYM MAM 14 LAT.
    łat? zrymowało się, nieważne.
    NO I WOWOWOWOWOWOWOWWWWW Shae jest z Andym królem jednorożców ;_____________________________________;
    Wolałam Zayana-złego-porywacza-którego-kochała-Shae
    Co z tego, że tak się skończyło, wymyślę sb inny eplilog w którym Zayan będzie z Shae i będą mieć jednorożce łiiiiiiiiiiiii
    Sorry, Alix, ty wiesz, że ja nie jestem normalna.
    W każdym że bądże razie (nie ma takiego kurwa słowa) nadrobiłam zaległości w DI i kurwa przecież to się miało nie kończyć do cholery. Teraz Amy bedzie płakać po nocach, bo to jej hobby ;____________;
    I CHUJ.
    Niech się teraz każdy ode mnie odpierdoli.
    Bo bedę kurwa gryźć.
    Sorki, to przez to, że to już koniec mojego kochanego opowiadania kurwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    I wybacz mi że tak późno komentuję, ale uznałam, że nie zostawię krótkiego komentarza pod tym dziełem!
    Do cholery, znowu odwlekam temat więc ten no...
    Ja wiem, że
    Shae i Andy
    Andy i Shae
    O KURWA.
    Nie mam nic do niego, ale ja się do Zayana przyzwyczaiłam i myślałam, że będzie LOVE FOREVER XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDFDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    DOBRA EJ.
    NO COMMENT.
    Cieszę się jednak, że zakończyłaś to tak jak chcialaś :)
    To ten no..............
    BYE ALIX.
    IDĘ SIĘ ZABIĆ.
    PAAAAAAAAA.
    A tak serio to nie idę zjeść czekoladowe jajka XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD czekolada jest głupia, łotewer
    nie chcę kończyć tego komentarza, bo wiem, że to mój ostatni i w chuj mi smutno z tego powodu... :c
    Nie no, nie płaczę, ale....
    NO EJ.
    Amy ogarnij się.
    Płakałam na filmie o pandach, ups? XD
    nie no lubię Cię.
    Kończę, bo piszę głupoty (tak wiem robię to od początku...)
    Ale zakończenie jest cool i jak tylko kupię sb netbooka (tzn jak pozwolą mi kupić ;-;) to zacznę czytać resztę Twoich opowiadań i komentować! No kurwa obiecuję! ZA DUŻO KURWA PRZEKLINAM.
    ŻEGNAM.
    Forever Amy.

    OdpowiedzUsuń
  63. Przeczytałam w trzy dni calego bloga :)

    Jest naprawde dobry, jeden z najlepszych jakie czytalam, na pewno utkwi mi w pamieci!
    zakonczenie piekne, wszystko wspaniale <3


    nie myslalas nad druga czescia tego opowiadania?
    moze na przyklad o tym jak Hanaa dorosnie i bedzie chciala poznac Zayna, to byloby swietne!

    gratuluje tak dobrego opowiadania!:) warto bylo przeczytac :)

    pozdrawiam :)/S

    OdpowiedzUsuń
  64. Znalazłam tego bloga 3 dni temu wraz z koleżanką i przeczytałam go całego.
    Przyznam że spodziewałan się innego zakończenia jak większość. Ale cieszeee sie z takiego obrotu sytuacji.
    Jest to jedno z lepszych opowiadań jakie czytałam.

    MASZ TALENT DO PISANIA!!!

    OdpowiedzUsuń
  65. Fantastyczny rozdział ;*

    OdpowiedzUsuń
  66. Jejkus.... :///
    Dziś..znaczy wczoraj znalazłam tego bloga i tak się wciagnelam w niego że do teraz czytałam (to nic ze.jest 3w nocy). Muszę Ci pogratulować bo odwalilas kawał dobrej roboty! <3 to takie emocje i wgl że nie mogę. Mam być szczera? Czytając o zakończenie płakałam jak małe dziecko ;-; no no jak??? Od początku Zayn mnie wkurzal, miałam go dość i nie podobało mi się to co robił... Ale to było na swoj sposób fajne. I jak Shae mu się w ostatnich rozdziałach stawiała... Myślami że jakoś się im ułoży... Że Zayn nie zmieni się w jakiegoś mięczaka... Ale że powie chociaż jej że ją kocha... :( że jakoś to będzie... Inaczej.
    Czytałam już dużo ff i jestem taka zła... Uwielbiam szczęśliwe zakończenia. A w 3/4 ff albo ktoś umiera, albo odchodzi albo ma kogoś innego ale jeszcze coś innego... I każda autorka mowi to samo "nie chciałam żeby było jak w każdym fanfiction nie bbędzie happy endu" ... Smutne....
    Ale oczywiście podziwiam Twój talent, do pisanie i rysowania też <3 nic do Ciebie nie mam, mam nadzieję że nie jesteś zła za mój komentarz bo nie chciałam Cię w żaden sposób urazić czy coś... Dziękuję Ci za tę historię :*
    (mówisz żeby użyć wyobraźni?? Uzylam..... A zamiast Andi'ego jest Zayn... Szczęśliwy... Przepraszam... To Twoje ff i Twoje zakończenie aletaka jjuż jestem... Kocham Malika :// <3 )

    OdpowiedzUsuń
  67. I przepraszam za błędy, literówki itp ale pisze na tel i to co innego niż na komputerze :)
    N:***

    OdpowiedzUsuń
  68. Naprawdę cudowne opowiadanie chociaż nie spodziewałam się takiego końca pozdrawiam ♡

    OdpowiedzUsuń
  69. Co prawda spodziewałam się innego zakończenia, to strasznie mnie zaskoczyło jak i zasmucilo, no ale i tak jest idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  70. jeju, niesamowity ff! przeczytalam go w 2 dni. Tak, nie spodziewalam sie takiego konca i to w dodatku tak szybko:/ mialam nadzieje, ze Schae bedzie mimo tego wszystkiego nadal z Zaynem, ze on sie zmieni, no, ale coz...:/ swietnie piszesz i zabieram sie za czytanie Crucify Me!:)

    OdpowiedzUsuń
  71. Że co .... Ale że co
    Skończyłaś w takim momencie!! Niee!! Nie pozwalam xDD przepiękne opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  72. Przeczytalam to ff i daje o tym znac tak jak prosilas. Jest to moj pierwszy komentarz do tej historii. Reszta w sumie nie mialaby sensu bo przeczytalam to ff grubo po skonczeniu twojego pisania tejze historii.
    Chcialam ci podziekowac za tego bloga, całą historie i poswiecony czas.
    Mam nadzieje ze jeszcze zaczniesz pisac cos o Maliku 😃
    Pozdrawiam ciepło 😊

    OdpowiedzUsuń