czwartek, 6 lutego 2014

Dzień 33




Zayn pochylał się delikatnie nad kojcem, z którego wyciągnął małą dziewczynkę. Cały czas płakała lub spała, a on nie wiedział, co ma robić. Zwykle Shae się nią zajmowała, a Mulat tylko się temu przyglądał. Nigdy jakoś nie był zmuszony do dłuższego zajmowania się Hanaą, a teraz? Teraz poległ na całej linii, nie miał pojęcia, jak ją uspokoić. Dodatkowo, ta cała sprawa ze zniknięciem brunetki i Davonem przebywającym w jego domu, drażniła go. To wszystko sprawiało, że jego nerwy były na jakiejś niewidzialnej granicy, gotowe w każdej chwili ją przekroczyć. A on musiał być opanowany przy małej, po prostu musiał. Nie mógł jej skrzywdzić, nie wybaczyłby sobie tego. Jakim musiałby być potworem, by zrobić coś tej malutkiej istotce? 

- Malik, nie radzisz sobie, daj mi ją. 

Brunet odwrócił się twarzą do drzwi, gdzie stał Davon, a właściwie opierał się o framugę drzwi. Zayn przygarnął swoją córkę jeszcze mocniej do nagiego torsu, pokazując tym, że prędzej umrze niż mu ją da. Wmawiał sobie, że jako brat Shae nie wpłynie lepiej na małą, że też polegnie. Chciał tak myśleć, chociaż prawda mogła być zupełnie inna. Po prostu to był sposób, by poczuł się lepiej. By poczuł się w jakiś sposób ważny, potrzebny. By po prostu coś poczuł, cokolwiek.

Davon podszedł do niego z cichym westchnieniem.

- Stary, przecież jej nie ukradnę, ty też musisz odpocząć. 
- Nie - warknął.

 Nie spał już dwa dni, starając się, jak najszybciej znaleźć Shae. Potrzebował ją. Jej ciała, zapachu, dotyku... uczucia. Potrzebował ją całą, u swego boku, troszczącą się o niego i małą. Potrzebował jej nagłych próśb o spotkanie z ukochanym bratem, kłótni o najdrobniejsze szczegóły. Był gotowy na poświęcenie, byle ją odzyskać. Ich historia nie może się przecież tak zakończyć, prawda? Po prostu nie może, wtedy nie miałaby najmniejszego sensu. A może jednak? Może to tylko jakiś sprawdzian dla nich, by mogli przejść do swoich prawdziwych żyć, do innych związków... Nie, Malik, nawet tak nie myśl.

- Zayn, daj mi się zająć moją siostrzenicą i idź spać.

Chciał zaprzeczyć, ale Davon kontynuował:

- Mi też brakuje Shae, ale śpię, by zebrać jak najwięcej sił. Obaj chcemy ją odzyskać, a do tego musimy być w pełni sprawni. Dlatego, serio, stary, idź spać, a ja zajmę się wybuchami małej.

Zayn westchnął dziwnie, jakby zmuszali go do nie wiadomo czego. Z małym bólem w sercu podał dziewczynkę starszemu brunetowi, po czym wyszedł szybko z pokoju małej, by się nie rozmyślić i jednak wygonić Davona, by nadal kołysać ją w swoich ramionach i całować w czoło, starając się nie podrapać delikatnej dziecięcej skóry krótkim zarostem. Przetarł twarz ze zmęczenia, kierując się w stronę sypialni, w której czekała na niego poduszka, przesączona zapachem Shae, ale przerwał mu w pół kroku dzwonek do drzwi. Szybko zszedł na dół, by je otworzyć. W progu ujrzał swojego przyjaciela, Liama. Dawno się nie widzieli. Malik wysłał go na "wakacje" razem z jego dziewczyną, Sophie. Nie chciał go obciążać wtedy swoimi problemami z dziką Shae, ale teraz musiał poprosić go o przysługę. Szatyn musiał mu pomóc odnaleźć jego skarb, bo tak robią przyjaciele. Pomagają sobie. 

Kiedy wpadli w ten typowy, męski uścisk, Zayn zauważył, że Payne jest opalony i uśmiechnięty, ubrany dość skąpo, jak na tak zimną pogodę. Miał na sobie jakieś jeansowe shorty, biały podkoszulek i skórzaną kurtkę, czego dopełnieniem był dwudniowy zarost i fajka pomiędzy wargami. 
Liam przekroczył próg domu Malika, który od razu zaprowadził go do czegoś, co przypominało gabinet. Mulat tak to właśnie nazywał, ale Shae uparła się na swoim i nazywała to "coś na kształt gabinetu". Uśmiechnął się pod nosem, ale szybko pozbył się tego, wskazując Liamowi papiery, rozłożone na dużym biurku, którego teraz nie było widać pod tą stertą teczek. 

- Co u Sophie? - Zapytał, chcąc porozmawiać. 

Potrzebował rozmowy, nawet na tak błahy, jego zdaniem, temat o wakacjach i dziewczynie kumpla. Payne podniósł na niego brązowy wzrok, odrywając go od białych kartek z tłustym drukiem. Uśmiechnął się nieprzytomnie, najwidoczniej wracając myślami do ich krótkiego odpoczynku. Zayn zanotował, że jak tylko znajdzie Shae też wyjadą, razem z Hanaą, tam, gdzie brunetka tylko będzie chciała. Jemu było to obojętne, wystarczyła mu tylko dziewczyna.

- Wszystko z nią w porządku. Właśnie, chciała ciebie i Shae poznać, to dobry pomysł?

Zayn kiwnął głową, rozważając za i przeciw. Shae się ucieszy, był tego pewien. Od pewnego czasu, kiedy Victoria właściwie zniknęła, nie pozostawiając ani jednej informacji dla brunetki, ta nie miała żadnej przyjaciółki, tylko siedziała zamknięta tu, spotykając się jedynie z bratem i to okazyjnie. Na takie towarzystwo dla Shae mógł się zgodzić. Nie mógł być aż tak egoistyczny, by nie pozwalać jej na wizyty z kimkolwiek, prawda? Zwariowałaby tu sama, a tego nie chciał. W czasie jej nieobecności obiecał sobie tyle zmian, ale to pewnie i tak spełznie na niczym, w pogoni za idealnym Zaynem Malikiem, który byłby godzien miłości i rodziny. Teraźniejszy nie zasłużył na to wszystko i doskonale zdawał sobie z tego sprawę, po prostu nie dopuszczał do siebie takich myśli. Co nie znaczyło, że miał zamiar to wszytko oddać - nie zasłużyć, a z tego zrezygnować to dwie różne rzeczy. Z tym pierwszym  mógł się zgodzić, ale to drugie... w życiu nie odda swojego skarbu, obie były dla niego zbyt cenne. I Shae, i Hanaa. 

- Myślę, że nie najgorszy. Shae miałaby towarzystwo - mruknął. 

Liam kiwnął wesoło głową, a na jego twarzy wykwitł uśmiech, który nieczęsto ukazywał. Jak widać, Sophie zmieniła to i zrobiła z niego trochę weselszego chłopaka. Albo to działanie tych wakacji, które Malik mu zapewnił, to też możliwe. 

Westchnął cicho, podchodząc do przyjaciela. Stanął obok niego, przyglądając się kartkom, które Liam wertował zawzięcie. Zayn nie wiedział, czego on dokładnie szukał, ale nic nie mówił, obserwując jego poczynania dalej. W pewnym momencie ręce Payne`a zatrzymały się, a jego oczy skierowały się na Mulata.

- Gdzie Hanaa?
- Um... jest z nią... Davon - wycharczał Zayn.

Liam uniósł zabawnie brew do góry, uśmiechając się. Pewnie nigdy nie spodziewał się czegoś takiego ze strony Zayna, ale nauczyć się oczekiwać od niego najdziwniejszych rzeczy. Między innymi, za to go lubił - nieprzewidywalność. 

- Znalazłeś jakiś ich ślad? - Zabrzmiało pytanie szatyna. 
- Nie, dobrze się ukrywają - odparł Zayn. 

Liam zamyślił się na chwilę, po czym spojrzał na przyjaciela. 

- A Davon? - Zapytał.

Zauważył pytający wzrok Zayna na sobie, więc tłumaczył dalej:

- A jeśli jego jakoś z nimi skontaktować? Przecież ta cholerna Megan to jego matka, byłoby to dość proste, możemy go tam wysłać i...

Wysłać? Po co?

- Nie, Liam, nie wyślemy go tam. Wtedy musielibyśmy jeszcze jego stamtąd wyciągać, po co nam kolejny kłopot?

Tak, Zayn, wmawiaj, że o to chodzi. Po prostu nie chcesz dawać Shae kolejnego powodu, by nie potrafiła ci wybaczyć. Nigdy nie umiał zrozumieć tych wszystkich uczuć, ale powoli coś podłapywał. 

- Można zorganizować... - Zaczął, ale kolejny dzwonek przerwał rozmowę. 

Kiedy stanął w drzwiach, zauważył listonosza. Uniósł brew, bo raczej nie dzwonili dzwonkiem, tylko po prostu zostawiali wszystko w skrzynce pocztowej. Odebrał w milczeniu list, który pachniał jakimiś cholernymi damskimi perfumami. Od razu rozerwał kopertę, wyciągając list z środka. Zaczął czytać. 

- Zayn? Od kogo to?

Brunet spojrzał nieprzytomnym spojrzeniem na przyjaciela, odrywając wzrok od tekstu, który zdążył przeczytać już dwa razy. Westchnął cicho, przeczesując nerwowo gęste włosy. Cholera, nie mogło być gorzej. Dlaczego zabrali mu Shae?

- Od Megan - mruknął, po raz kolejny czytając list. 

"Drogi Zaynie!
Jak zdążyłeś się domyślić, Shae jest u mnie. Oczywiście, jej ojciec też gdzieś tu krąży - jak to zabawnie brzmi, prawda? Cały czas przekonuję ją do odejścia od ciebie i zajęcia się tym problemem, które ludzie nazywają dzieckiem... Z biegiem czasu rozumiem swój błąd w postaci trójki dzieci. Ale wracając - to gra, chłopcze. Masz dwadzieścia cztery godziny na odnalezienie Shae, inaczej - zginie. Najpierw ona, a potem ten wasz mały stworek. W każdym bądź razie, zagrajmy w grę!"

- To dość... dziwny list - mruknął Liam. 
- Musimy ją odnaleźć - warknął Zayn, gniotąc ten cholerny kawałek papieru.

W końcu miał tylko dwadzieścia cztery godziny, prawda?




Od autorki: Sooo... Dziwnie się robi, nie ma co. Taki sobie pocisnęłam rozdział z perspektywy Zayna, a co się będę. Długo szukałam zdjęcia Malika, a potem nie potrafiłam się zdecydować, ugh. Głodna jestem, ktoś coś? No cóż, nieważne. Nie chcę do szkoły, zamieni się ze mną jakaś miła osóbka, która bardzo lubi szkołę (haha, zabawne)? Szkoła to zuooo! Ale na pocieszenie sobie i reszcie daję Zayna z grzywką. Uwielbiam taką fryzurę u niego, czemu cały czas w takiej nie chodzi? Co do rozdziału - nie jestem zadowolona, żadna nowość. Krótki, nieogarnięty i w ogóle nijaki. Liam wrócił z "wakacji", trololo. Co z naszą Shae? Pamiętacie, jak wspominałam o tym nowym blogu z Ianem? Yeah, zrobiłam go, jest już prolog. Wbijajcie na Memorable! No i Aska, a także Crushera, gdzie pojawił się kolejny rozdział. I jeszcze tak ogólnie, no ten, jak chcecie był ładnie i ślicznie wam opowiadanie zrecenzowała to szukajcie mnie tutaj.

60 komentarzy = nowy rozdział

76 komentarzy:

  1. boskie *.* czakam na nn ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszam że ostatnio tak mało komentowałam ale brak czasu i kłopoty i internetem nie pomagają. Rozdział jak zwykle świetny ale bardzo chciałabym wiedzieć co u Shae. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy czy ja odnajdzie czy nie ? Dużo weny i do następnego

    OdpowiedzUsuń
  3. Doczekałam się :) rozdział mi się podoba, trochę krótki ale najważniejsze że jest :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny. Cudowny. Kocham cię za to opowiadanie. Umiliłaś mi tym rozdziałem pakowanie się na wyjazd. <3
    W ogóle mam prośbę. Bo wyjeżdżam na tydzień od jutra i Czy byś mogła mnie informować przez ten tydzień teraz jakby był nowy rozdział? Byłabym wdzięczna. ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, będę wdzięczna ♥ ~@heroineNialler

      Usuń
  5. MUSI JĄ ZNALEŹC!!
    MAlik tęskni!! <3
    Niech już Shae się znajdzie, haha <3
    Świetny rozdział <3
    Pozdrawiam
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  6. O ja się chętnie wybiorę za Ciebie do szkoły jeśli Ty pójdziesz za mnie do pracy. Też jestem głodna ale nie mam siły iść zrobić sobie coś do żarcia, ktoś chętny może?
    Tak! Zayn w końcu zaczął łapać się choć trochę w uczuciach. Podoba mi się to! Jest zły ale też i dobry! Możesz mnie zjebać, ale nie mam dzisiaj weny do twórczych komentarzy bo jestem dzisiaj bardzo wkurwiona i nawet nie mogę wyładować swoich emocji na worku! Boże! Co.Za.Pech! Crushera oczywiście nadrobiłam. A i mam nadzieję, że Zayn znajdzie swoją zgubę. Do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak zawsze super! Zauważyłam jedną literówkę, ale każdemu się może zdarzyć :) Ciekawa jestem, co teraz zrobi Zayn i jak matka Shae dostanie się do małego potworka, jakim chyba jest Hanaa :P Nie muszę chyba mówić, że uwielbiam jak piszesz z perspektywy Malika. Z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział.
    Sekretna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, byłabym wdzięczna, gdybyś mi ją wskazała. Ciężko jest znaleźć błąd w czymś, co samemu się pisało, przynajmniej ja tak mam, bo jaki sens jest w czytaniu tego, bądź co bądź, po raz drugi, jeśli rozumiesz, o co mi chodzi :)

      Usuń
    2. Wydaje mi sie że miało być "nauczył" zamiast " nauczyć" w akapicie zaczynającym sie od uniesienia brwi przez liama
      Dorcik

      Usuń
  8. Rozdział jak zawsze świetny ;) Malik tęskni za Shae to dobrze w końcu jakieś ludzkie uczucia oprócz poźądania;) I toleruje Davona to już coś.
    List od matki mnie rozwalił , to jakiś potwór czy co ? Nie ma serca czy jak ? Powrót Liama hmm biedaczek długo nie odpoczą
    Shae - drzwi chyba były zamknięte skoro jej matka wysłała list .
    Z każdym rozdziałem coraz bardziej mnie zaskakujesz..
    Czekam na kolejny "dzień"
    Pozdrawiam i życze weny
    Dorcik ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem ciekawa co będzie dalej a rozdział świetny i tajemniczy =D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham to <3 Zayn prubuje się zmienić :D uhuhu rb się ciekawie :*

    OdpowiedzUsuń
  11. "Zagrajmy w grę" Hahaha xD A tak co do rozdziału to jak zawsze cudowny *.* Kocham tego bloga <3 ~@Jula_Tom200

    OdpowiedzUsuń
  12. Zayn na prawdę się zmienił i myślę, że naprawdę pokochał Shae, chociaż niekoniecznie się do tego przyzna. Na pewno ją odnajdzie, uratuje, pocałuje, przytuli i znowu będzie wszystko okej. Uwielbiam go w tej troskliwej wersji, podoba mi się również jego brutalny wizerunek, ale to jak troszczy się o Hanne i jej mamę jest niesamowite, uwielbiam to.
    Ciekawa jestem co ta Megan wymyśliła. Straszna z niej suka i w ogóle nie mogę uwierzyć, że zrobiłaby krzywdę własnego dziecku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ratuj ją Zayn! Musisz to zrobić. Wierzę w ciebie!
    A tak w ogóle to rozdział jest świetny. Piszesz genialnie i jestem strasznie zachwycona. Nie wierzę, że Megan mogłaby zabić Shae, w końcu to jej córka. Na pewno jej choć trochę zależy. Nawet tak tyci tyci.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jezu cudo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. strasznie mi się podoba,mam nadzieję,że ją znajdzie! <0

    OdpowiedzUsuń
  16. Aww jeju! Rozdział zajebisty, naprawdę bardzo mi się podoba. Pewnie coś się stanie ;D Kocham i pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak własna matka może zabić córek?! Przecież to chore! Nie ma na to żadnego wytłumaczenia. Mam tylko nadzieję, że Zayn znajdzie ją na czas i nic jej się nie stanie a tym bardziej dziecku.

    OdpowiedzUsuń
  18. Malik Tęskni :'( ♡♥
    Znalazłam to opowiadanie... dzisiaj o 12? XD
    Wciągło i to bardzo ;D
    A teraz już będę na bieżąco ^^ Zaczynam komentować
    Ja chcę taki przesłodzony moment jak Zayn ją odnajduje xD
    Serio... ;D
    Jezuuuu... ratuj ją Malik ♥
    Ten komentarz nie ma sensu xD
    Pozdro ☆
    //Julja

    OdpowiedzUsuń
  19. Aww... *-* SUPER! SUPER! SUPER! Ta fabuła powala mnie na kolana. I jeszcze Megan. Ugh, najchętniej bym skręciła jej kark. Wyobrażam sobie jak Malik znajduje Shae. Jak zamyka ją w uścisku i pozwala jej wypłakać się w koszulkę. A potem wyjeżdżają nad Atlantyk i delektują się słońcem razem z małą.

    Rozdział jest świetny, ale mimo to coś mi nie pasuje. Tak samo jak z Crusherem, którego właśnie przeczytałam. Wciąż gapię się w białe pole, gdzie wpisuje się komentarz nie wiedząc jak ruszyć palce. Coś mi tu nie pasuje; coś jest inaczej. A może to moja wina? Może tylko wydaje mi się, że Twój styl pisania minimalnie się zmienia? Mogę też mieć rację, w co szczerze wątpię. Jeśli ją mam wydaje mi się, że to przez to, iż dodawanie systematycznych rozdziałów nie jest łatwe. Powstaje pewna presja i... Nie wiem, po prostu nie wiem. Jeśli się mylę - przepraszam. Zwalę to na swoją bezsenność, która stała się strasznie dokuczliwa.

    Kocham, życzę weny i czekam na następny rozdział! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny zresztą jak zwykle :) na prawdę jestem ci wdzięczna za to, że dodajesz tak często rozdziały i że w ogóle postanowiłaś to publikować! Uwielbiam czytać twoje rozdziały :D Czyżby Zayn posiadał jakieś uczucia ?! No w końcu chłopie. :D
    Dużo weny życzę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmmm, boooski! Super, że Malik tak bardzo się martwi o Shae i swoją córeczkę:3 nie mogę uwierzyć, że Megan to taka wyrodnia matka:/ Liam z wakacji, szczęśliwy ♥ fajnie, że tak sie zmieniają dla dziewczyn ( może Malik mniej ) :D
    Uwielbiam cię i to opowiadanie ( po raz setny to piszę )

    http://liivethemomentt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudo, cudo, cudo! /NN

    OdpowiedzUsuń
  23. bozeboze rozdział po prostu genialny i genialnie napisany *_* no nie ma sie do czego przyczepic xd wgl to wow jaka gram bdzie sie działo juz czekam z niecierpliwoscia na dalszy rozwoj xx

    OdpowiedzUsuń
  24. cudo *.* dobrze że zayn stara się znlaeżć shae ale JAK TO MA ZGINĄĆ CO??? OMG!!! ŻE NIBY JEJ WŁASNA MATKA MA JĄ ZBIĆ O BOŻE!!! zayn kurde masz ją znaleźć!!!!!! czekam na nastęęęępny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  25. Awww *--* MEGA !
    Ja już wytrzymać nie mogę :O

    1. Jak mogłaś powiedzieć, że nie jesteś zadowolona ? Rozdział z perspektywy Malika jest świetny <3
    2. Malik po prostu mnie rozśmiesza xd Tak strasznie zależy mu na małej i Shae i ten moment kiedy przyszedł do niego Davon, a on jeszcze mocniej przytulił małą *-* Wiem, że to śmieszne nie jest, bardziej słodkie, ale mnie rozbawiło to chyba tylko dlatego, że przyzwyczaiłam się do bad boya, złego Malika, a on tutaj.. Awwww <3 To było takie... i takie njfbfbgbny. xd

    Zayn i uczucia, no chłopie, nareszcie coś łapiesz xd Masz 24 h, żeby uratować Shae rozumiesz ?! Bierz się do roboty! :D

    Wgl. to na miejscu Harry'ego za ciupałabym tą mamuśkę" UWAGA cytuję : "Z biegiem czasu rozumiem swój błąd w postaci trójki dzieci." - Ughhh -.- No wziąć i zapierdo**ć xd

    Co Liam xd OPALONY <3 xd

    Megan... Skąd ta nienawiść do dzieci ? Są piękne xd Styles, Shae, Davon :O Zamiast się cieszyć, to ona chce zabić ? to dopiero z niej zwyrodnialec xd

    Nie, tak serio, poczułam lęk... no wiesz, skończy się na, że Shae zginie, a Ty zakończysz swojego bloga i zniszczysz mi tym życię. Ugh, mam nadzieję, że tak nie będzie... Proszę.

    A poza tym, to świetny rozdział.
    Życzę dużoooo weny i oczywiście pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oooou! *___*
    Widać, że Shae jest ważna dla Zayna, i Malik "coś" do niej czuje. Niech on sobie w końcu uświadomi, że nie jest żadnym bezuczuciowym człowiekiem i również potrafi kochać :>
    Mam nadzieję, że znajdą Shae jak najszybciej.
    Ta ich matka jest jakaś nienormalna, jak można chcieć zabić własne dziecko ? o.O
    Oh tyle się dzieje ! o.o

    Czekam na kolejny dzień ♥

    Pozdrawiam x
    @blue_eyes_9

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny rozdział! :D Tego to się nie spodziewałam xD Ale zacznijmy od początku: ukazują nam się tu dotąd nieznane strony Zayna ^^ Nie wiedziałam, że potrafi być taki opiekuńczy :) Tak delikatnie postępował z Hanaą :D I wreszcie przyznał się przed samym sobą co do uczuć do Shae ^^ Czyżby nam się zmieniał? ;3 I jak, Liam mu pomoże, przyda się na coś? Jego nowe, szczęśliwsze wcielenie o wiele bardziej mi się podoba ;) Tylko czemu Sophia? Ja tam zawsze będę Lanielle Shipper xD A matki naszej Shae rozgryźć nie potrafię... Najpierw nakłania córkę do odejścia od Malika, wydaje się, że chce dobrze, a tu nagle wyskakuje z tym morderstwem? A może to tylko blef? Mam nadzieję. Niech chłopcy jak najszybciej ją odnajdą, bo robi się z tego niezłe bagno xD Pozdrawiam, całuję i czekam na next ;**
    M. xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście uwielbiam Danielle i zawsze będę bardziej za nią, ale trzeba zaakceptować Sophie i ja właśnie to zrobiłam :)

      Usuń
    2. Haha, ja nie dopuszczam do siebie tej myśli xD Osobiście nic do Sophii nie mam, po prostu nadal nie mogę przeboleć rozstania Lanielle'ątka <3
      M. xx

      Usuń
  28. OMG <3 Od czego zacząć ?!
    Może tak...Rozdział naprawę świetny i wyjebisty <3
    List od Matki całkowicie mnie rozjebał. Normalnie poległam.Jaka gra ?! Pojebało?! Ugh!
    Co do przemyśleń Zayn'a,są takie,no dziwne.Takie nie w jego stylu? On tak jak by,no nie wiem,myśli o zmianie ? To znaczy o zmianie swoje osoby ? No nie wiem.Znów robisz mi mały mętlik ;/ ;c Trudno.
    Nie no,ta cała cholerna "gra" mnie przeraża...boje się.To dziwne.Ale się boje...pozostaje
    mi jedynie czekać do następnego.
    Więc dużo weny i narazie ;))
    ps. Wyrażenie "Ugh" przejęłam od Ciebie.Dziękuję mistrzu! Hahaha XD Naprawę podziwiam...

    OdpowiedzUsuń
  29. Ołł sziiit! Lleodhdjdodbdb! Co tu się kurwa dzieje! XD Akcja widzę, że się rozkręca i to tak nieźle, rzekłabym nawet xd Malik, dasz radę! Masz 24h! Wierzę w ciebie, duuude! Znajdziesz ją, ona cała zapłakana rzuci ci się w ramiona i będzie hepi end xDD Ale może być też tak, że jak ją odnajdziesz to matka się wkurwi i jej nie wypuści .. ;___; Więc się pilnuj, stary! Niech moc będzie z Tobą! A tak wgl to rozdział genialny(hahaha xD) :D

    Czekam na NN ;* Weenyyy <33333333333

    OdpowiedzUsuń
  30. fajną ma mamę xd nie no rozdział jest świetny . nie mogę doczekać się następnego :>

    OdpowiedzUsuń
  31. nieźle ! Zayn zaczyna coś czuć zobaczymy jak zacznie traktować Shae jeśli ją znajdzie :D btw. - jej mama to niezła suka, bo jak można chcieć zabić własne dziecko ? i wnuczkę ? -,-
    dawać next ! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeju keju ekstra super kocham to. Liam jeszcze doszedł Bosko a te zdjęcie Zayna sam sexapil z oczekiwaniami czekam na następny boski rozdział
    x.o.x.o.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jaaacie, "zagrajmy w gre".i od razu mam scenariusz mega dobrego filmu przed oczami. Mi rozdzial sie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow w końcu zayn pokazuję uczucia ! Rozdział świetny nawet baaaardzo. Oby znalazł shae<3 czekam na następny, juz nie moge się doczekać tego co wymysliłaś!

    OdpowiedzUsuń
  35. nie no cudo. mam nadzieję,że Malikowi się uda!

    OdpowiedzUsuń
  36. WIĘCEJ ROZDZIAŁÓW Z PERSPEKTYWY MALIKA!!! :d
    jest boski :)
    nie mogę się doczekać następnego:*
    uwielbiam cię :D

    OdpowiedzUsuń
  37. cudownie!! jak chcę Shea!! :D

    OdpowiedzUsuń
  38. JUż nie mogę doczekać się nn. Ale mam nadzieję że nie uśmiercisz nam głównej bohaterki bo tego nie przeżyje xd.

    Ps : komentować ludzie noo! :d

    OdpowiedzUsuń
  39. Super jesteś świetna naprawdę :*
    A tak między nami to chciałabym napisać taki dłuuugaśnyyy komentarz ale nie umiem :( i jestem na phonie (stąd te literówki) xD. Wíec niech zayn znajdzie Shae amen.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ps. Jestem blondynką xD i mi odbiło i piszesz świetnie i dostałam głupawki

    OdpowiedzUsuń
  41. cudo bomba jestem pod wrażeniem seriooo!

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem mega zaskoczona mam nadzięję,że Shae przeżyje l;*

    OdpowiedzUsuń
  43. SHAE MUSI PRZEŻYĆ! !
    Mnie tylko zastanawia co ta ich córeczka je xD
    Ale bossskie jest *.*
    //To jaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem, to jest sztuczne mleko czy coś.

      Usuń
  44. Jeeeju, kocham kocham kocham. ! :*
    Ja już czekam na następny :*
    Z jego perspektywy jest zajebiste. :) Uwielbiam to. :)
    A wczoraj jak weszłam na komputer i zobaczyłam, że dodałaś kolejne to tak zaczęłam się drzeć ze szczęścia, że moja mama wpadła do pokoju i nie wiedziała co się ze mną dzieje. :)
    Uzależniłam się po prostu ! :* :*
    Czekam na następny ! :* < 333

    OdpowiedzUsuń
  45. super rozdział. *.*

    OdpowiedzUsuń
  46. Rozdział świetny.Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  47. ten rozdział jest genialny. Zayn i Devon może się polubią. to takie słodkie jak on nie chciał mu jej oddać . *-* . a ten list oł ... ta matka coś kombinuje większego . jestem ciekawa jakie relacje będą między Harry'm a pozostałą dwójką rodzeństwa. świetny pomysł . z każdym rozdziałem zaskakujesz mnie coraz bardziej awwwww no cóz twój blog jest moim nałogiem ♥

    OdpowiedzUsuń
  48. ammmm mam pytanie czemu z tabletów nie można dodawać komentarzy ? ;c do poprzedniego czyli 31 dnia mi się udało ale teraz jakoś nie idzie .. ;c . więc co jest ? a co do tego dnia to sdhasdhbdbnhshbdhsbdsj jestes genialna nie przestawaj robić to co robisz kocham Cię. masz talent i pisanie z perspektywy Zayn'a było świetnym pomysłem

    OdpowiedzUsuń
  49. Ojej! Alix, przepraszam, że dopiero teraz komentuję... wybaczysz mi?
    Co do rozdziału to on był taki dkjaskhsdkj, dobra sorry, nie ogarniam dziś jakoś tak... eh ;/
    Zayan (wiem) był tu taki uroczy <333. Cholera, nie wiem, czy tylko ja tak myślę, ale #ok. On i Hanaa to takie sjaaskjjsa. I ta końcówka, że awww <333. Ale wiem, że nasz Zayan "uratuje" Shae. Dobra, co ja myślę, przepraszam, muszę się ogarnąć... Ugh. Nie no rozdział był cudowny i nie mogę się doczekać następnego. Więc dodawaj, bo będę cię torturować /// Amy.

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudnyyy... dodawaj szybciej. ... czekam ;*

    OdpowiedzUsuń
  51. No to tak. Super rozdzialik.... Awww... B.E.A.U.T.I.F.U.L. KC♡♥♡ Pisz szybviutko następny. Pieknyy.... Czekamm...

    OdpowiedzUsuń
  52. O.o wooooow. najlepszy blog <3 ja chce już next . ! cool. skąd bierzesz wene ? jeszcze takiej akcji nie spotkałam brawo . zaintrygowałaś mnie . weny duużo

    OdpowiedzUsuń
  53. Zayn kocha Shea . ! może w końcu przestanie byc takim dupkiem ! oh masakra . chociaż ten duperk jest całkiem pociągający a co do rozdziału to boski! bardzo mi się spodobał ; )

    OdpowiedzUsuń
  54. Wiedziałam wiedziałam !! Tańczę taniec szczęście ;D Zayn w końcu okazał jakieś uczucia znaczy wcześniej też to robił ale ... No wież inaczej ^^ nie rozumiem po co matka shea nagle się zjawia i próbuje wyperswadować dziewczynie "związek" z Zaynem :> trochę rozśmieszyła mnie postawa Malika kiedy Devon chciał wsiąść od niego Hanne ;p rozdział bardzo mnie zainteresował a zwłaszcza ten list od matki rodzeństwa ;> powodzenia w pisaniu ;** i pozdrawiam ;3 :***

    OdpowiedzUsuń
  55. Podoba mi się ten list :) I w ogóle taki troskliwy Zayn *.* Wykształcił mu się instynkt macierzyński xd Czekam na moment,w którym się oświadczy Shae :P Pisz szybko nexta :*

    OdpowiedzUsuń
  56. cuuudo chce wiecej ! <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  57. wow wow Zayn taki romantyk ;))

    OdpowiedzUsuń
  58. Superrrrr!!!! Kocham twoje opowiadanie . Wgl zdziwilam sie ta zmiana Malika z bad boya w opiekunczego tatusia ale to fajnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  59. Kocham !<3<3

    OdpowiedzUsuń
  60. Rozdział śwetny mam na dzieje że ta matka jej jakiegoś prania mózgu nie zrobiła cuż czekam na happy end

    OdpowiedzUsuń
  61. rozdział genialny *o* kocham Cię .! Sophi chce poznać Shea to urocze jest moim zdaniem . Zayn się zmieni a raczej tak postanowił aawwww to słodkie. ale dziwi mnie fakt że matka od niej też Devona nie porwała. i jak będą układały się kontakty między Hazza Shea i Devonem .

    OdpowiedzUsuń
  62. fajna nuta . super rozdział . Malik do dzieła ty ogierze ! liczę na Ciebie :D . kiedy nn?

    OdpowiedzUsuń
  63. uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie rozumiem czego chce od niej ta Megan. Zostawiła ją jak była dzieckiem, a teraz nagle wpierdala się w jej życie i zakazuje związku z Malikiem. Dziwię się, że Davona zostawiła w spokoju. Mam wrażenie, że zainteresowała się Shae, tylko ze względu na Zayna. Chce mu dopiec albo coś. Nie mogę się doczekać następnej części. Pozdrawiam i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  65. Hej, hej jestes swietna serio.. twoje komentarze mnie rozwalają ^^ a co do tego opowiadania - najbardziej przypadło mi do gustu ( z Twoich pozostałych ) *-* Zaczynam sie od niego uzależniać ;* ale nie przeszkadza mi to :p Masz w (moim mniemaniu) wazną cechę: piszesz tak aby czytelnik odczuwał emocje, i co tu duzo mowic - z kazdym rozdziałem tak było i jest. Nie jest ono banalne np: Zayn Malik jako zły bad boy i do tego biedna dziewczyna z dzieckiem ale przy niej on sie od razu zmienia... NUDA!! ;p a tu... są momenty zaskakujące. Nie wszystko od tak sie uklada... to porwanie - no idealne, nie jest nudno ani przewidująco :) on sam tez zaczyna powoli rozumiec te całą sytuacje z Shae, ze mu na niej zalezy i na małej, ale przy czym ma te swoje.. " wybryki" złosci ktore ranią Shae a on w jakims sensie zaczyna ich załowac... Właśnie to mi sie podoba, ze nie jest od razu tak kolorowo i wgl... Ciesze sie ze tak układasz te sytuacje, oby tak dalej. Nwm czy nie zagmatwałam tego komentarza i cos z niego zrozumiesz no ale, miejmy nadzieje ze jednak tak ^^ ;) A limit... jest... chyba dobry, chyba napewno i warto czasem tak nagadac czytelnikom zeby sie ruszyli, bo przeciez nie piszesz tylko dla sb ale i dla nich :p ;*No to powodzenia w rozdziałach, wiesz duzo weny, zdrowia, szczecia itp idt :p PS Przeklianie jest fajne^^ :p Powodzenia! ;** czekam na kolejny ;*-
    Rose Nieznana.

    OdpowiedzUsuń
  66. UWIELBIAM TWOJE OPOWIADANIE... JESTEM SOBIE CHORA I TAK ZACZĘŁAM CZYTAĆ I MI SIĘ NORMALNIE POLEPSZYŁO! :D DZIĘKI TOBIE XD TYLKO NIE MÓW MOJEJ MAMIE, BO NIE CHCE MI SIĘ IŚĆ DO SZKOŁY, BO U MNIE JESZCZE TYDZIEŃ DO FERII :/ Gdzieś wcześniej tam napisałaś, że Malik się nie zmieni, ale mi się wydaje, że w końcu musi nie? No chyba, że już zawsze będzie taki.... brutalny? (CHOCIAŻ GO TAKIEGO UWIELBIAM NIE BĘDĘ KŁAMAĆ) Też piszę sobie opowiadania, ale chyba ich nigdy nie opublikuję xD Tak wgl chciałam Ci podziękować, że dodajesz rozdziały tak często ♥ Bo czytam takie inne fanfiction i tam dziewczyna dodaje co 2 tygodnie (NIE MUSZĘ CHYBA PISAĆ, ŻE CZASAMI MAM OCHOTĘ JĄ UDUSIĆ)
    NO I TAK OGÓLNIE TO CHCIAŁABYM CI PODZIĘKOWAĆ ZA PISANIE!!!!!!! CO JA BYM BEZ CIEBIE I TEGO BLOGA ZROBIŁA? NO CO???? (prawdopodobnie bym się uczyła i miałabym lepsze oceny :D nie nic xd) KOCHAM CIĘ!!!! <3 <3 <3 (No i Zayna oczywiście też)

    OdpowiedzUsuń
  67. Awwwwwwww. <3

    OdpowiedzUsuń