czwartek, 20 lutego 2014

Dzień 38




Siedziałam na dużym fotelu, patrząc tępo w ciemną ścianę. Zaraz po równie efektownym urwaniu nagrania, Zayn wybiegł z domu, trzaskając drzwiami, budząc przy okazji małą, która miała naprawdę dziwny sen. Kłótnia nie zrobiła na niej większego wrażenia, ale to już tak.  Nie zastanawiałam się, po prostu wykonywałam dane ruchy. Moje ciało podejmowało samo decyzje, informując o tym mózg z dużym opóźnieniem. 

Cieszyłam się z chwili wolnej od wszystkiego. Mogłam usiąść na tym fotelu, obserwując barwę ściany przed moimi nieprzytomnymi oczami. Nie obchodziło mnie nic, nawet ja sama. Nie wiedziałam, gdzie podział się Davon, Zayn czy Andy. Nie chciałam teraz nikogo widzieć, pragnęłam po prostu zostać w tym pokoju do końca mojego marnego życia, by umrzeć tu śmiercią spokojną.

Dlaczego tak bardzo zależało mi na ojcu? Nienawidziłam go. Był chwilami tak narcystyczny, że bardziej się nie dało, a to, co robił mi i Davonowi, kiedy z nim mieszkaliśmy... do dzisiaj mu tego nie wybaczyłam. Więc dlaczego się o niego martwię? Nie, odpowiedzią nie jest żadna miłość czy inne cholerstwo. Byłam człowiekiem. Chociaż krótko, to doświadczyłam złości Megan i nie życzyłam tego nikomu. 

Dzieciństwo było dla mnie złym momentem i zawsze wypierałam je z pamięci, ale co mogłam zrobić teraz? Byłam słaba, cholernie słaba. Nie potrafiłam się pozbierać. Zawsze było jakieś wtrącenie, jakieś ale, co ze mną nie tak?

Czułam się tak, jak kiedyś. Jakbym znowu wpadała w depresję. Było dokładnie tak, jak za pierwszym i drugim razem. Niskie poczucie własnej wartości, okrutne wspomnienia z ojcem w roli głównej, ból skrzywdzonego dziecka... Dlaczego to wszystko spotkało mnie? 

Chciałam być normalna. Chciałam mieć normalnych rodziców, którzy okazywaliby sobie miłość na każdym kroku. Chciałam mieć normalnego chłopaka, który nie biłby mnie i tak bardzo nie przypominał ojca tyrana. Chciałam mieć normalnych przyjaciół, a nie takich, którzy znikali, ciągle i ciągle. Chciałam mieć rodzinę w wieku dwudziestu pięciu lat, najmniej. Chciałam skończyć studia. Chciałam sama decydować o swoim wyjściu z domu i przyjściu do niego. Chciałam mieć normalne problemy. Chciałam... tak mało. Po prostu poczuć się kochaną. 

Łzy płynęły ciurkiem po bladych policzkach, a ciche łkanie wypadło ze ściśniętego gardła. Tak bardzo chciałam, by ktoś przyszedł, przytulił mnie i po prostu pocieszył, ale z drugiej strony nienawidziłam, kiedy ktoś widział, jak płakałam. To była oznaka słabości, a tutaj nie mogłam być słaba. Nie teraz. Muszę pomóc jakoś mojemu ojcu, nieważne, co robił mi i Davonowi. Przecież też jest człowiekiem, tak myślę... 

- Shh, mały aniołek, nie powinien płakać. 

Cichy szept owiał mnie, a zimne ramiona otuliły talię. Wtuliłam się w nagą klatkę piersiową, odzianą jedynie w czarną kamizelkę, płacząc. Duża ręka głaskała moje czarne włosy, uspokajając szloch i łzy. Po dziesięciu minutach już nie płakałam, po prostu przytulałam się do bruneta, uspokajając swój oddech. 

Jestem taka słaba... 

Miałam wielkie plany na przyszłość. Studia, praca jako antropolog sądowy, zarabianie wystarczającej ilości pieniędzy, poznanie jakiegoś miłego chłopaka, ustatkowanie się z nim, dzieci i starość. Może jeszcze przy okazji zwiedzenie całej Ameryki Północnej. Tak właśnie wyglądały moje plany na przyszłość, szkoda, że się nie ziściły. 

- Dlaczego to wszystko jest takie skomplikowane? - Zapytałam cicho. 

Westchnął cicho, z wahaniem opierając swój podbródek na mojej głowie. 

- Wszystko się ułoży, zobaczysz, aniołku. 

Przymknęłam oczy, nie zwracając dużej uwagi na słowa, które wypowiadał, a raczej na brzmienie głosu. Miał cholernie niski i seksowny głos, uwielbiałam takie. Zamrugałam parokrotnie, zatrzymując kolejne idiotyczne łzy. 

Z jednej strony czułam się podle. Przytulałam się do Andy`ego, szukając w jego zimnym uścisku pocieszenia, które powinien zapewnić mi Zayn. A on uciekł, zostawiając mnie z tym bałaganem. Dlaczego nie odczuwałam poczucia winy, nie tym razem. To przez niego byłam teraz w ramionach jego przyjaciela. To wszystko jego błąd, powinien zdawać sobie z tego sprawę. 

Nie jestem jego. Nie będę jego. Nie, dopóki nadal jego zachowanie względem mnie się nie zmieni. Jeśli jeszcze raz podniesie na mnie rękę - ucieknę, razem z Hanaą. Nieważne jak, nieważne gdzie, po prostu ucieknę, nie patrząc za siebie. Miałam pewność, że Davon mi pomoże i byłam mu za to wdzięczna. Dobrze jest mieć rodzeństwo, mimo wszystko. 

- Shae... Shae, spójrz na mnie.

Podniosłam niepewny wzrok na Andy`ego, który dokładnie wpatrywał się w moje szkliste tęczówki. Pewnie miałam czerwone oczy po płaczu, ale teraz mnie to nie obchodziło. Miał naprawdę ładne tęczówki. Zimne, jasne i niebieskie. Idealne. Uwielbiałam taki kolor, sama zawsze o takich marzyłam. Niestety, ten zaszczyt trafił się Andy`emu i Davonowi.

- Posłuchaj, nie... nie możesz tak bardzo polegać na Zaynie, rozumiesz?

Nie rozumiałam. Mimo to, kiwnęłam głową. Uśmiechnął się, jakoś tak smutno, po czym spojrzał - na ułamek sekundy - w stronę moich ust. Chciał mnie pocałować? Chciałam tego. Chciałam? Nie, nie chciałam. A może jednak...? 

Gwałtownie przyciągnął moją twarz do swojej, wyciskając na wargach pocałunek. Zmarszczyłam brwi, nawet nie panując nad swoimi ruchami. Rozchyliłam odrobinę wargi, wpuszczając go, a moje palce wplątały się w jego czarne włosy. Czułam się tak... inaczej. Całował mnie mocno, wręcz agresywnie, ale... nie sprawiał mi tego dziwnego bólu, jak Zayn. Spodobało mi się. Pociągnął zębami za moją dolną wargę, na co uśmiechnęłam się delikatnie. To była miła odmiana. 

 Ale skończyło się to tak szybko, jak zaczęło. 

Andy wstał gwałtownie, zaciskając mocno powieki i pięści, a zęby wydały głuchy dźwięk, kiedy jego szczęka poszła śladem tego nagłego rozproszenia. Ruszył szybko w stronę drzwi, a kiedy otworzył już je, spojrzał na mnie przez ramię. 

- Przepraszam - wyszeptał, po czym wyszedł. 

Siedziałam tak, jak mnie zostawił. Dotknęłam opuszkami palców swoje spierzchnięte wargi, wzdychając cicho. Co się przed chwilą wydarzyło? Pocałował mnie. Pocałował mnie, ryzykując utratą głowy u Zayna. Myślał, że mu o tym powiem? W ogóle, co go naszło?

Nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobało, bo prawda była inna. Po prostu to było takie... nowe, ciekawe. Nie potrafiłam ubrać tego nawet słowa.

Ale teraz było zupełnie inaczej. Miałam Zayna, jakby na to nie patrzeć i małą. Nie mogłam bawić się w skrzywdzoną dziewczynkę. Niestety, byłam nią. Nadal czułam ból, desperację i to całe cholerstwo.

Czego tak właściwie dokonałam w swoim życiu? Moje plany nie były jakieś genialne, ale... to były moje marzenia. Z których zrezygnowałam na rzecz dużej dawki bólu. Gdzie tu sens? Nie ma go, po prostu nie ma.




Dlaczego to zrobił? Był tak cholernie głupi, Malik się na niego wścieknie, kiedy Shae mu o tym powie. Pewnie to zrobi, tak mu się wydawało. Czemu miałaby mu nie mówić? Dlaczego ją pocałował? Nie powinien, przecież nic do niej nie czuł... prawda? A może jednak? Może jego serce postanowiło w końcu się obudzić i namotać w jego życiu jeszcze bardziej?

Zawsze był przeciwnikiem miłości, od kiedy tylko pamiętał. Wiedział, że przynosiła jedynie cierpienie, a on już więcej nie chciał tego doświadczyć. Pocałowanie Shae było błędem, nawet, jeśli mu się podobało. Nie, chwila. Nie podobało mu się. Nie mogło. 

Nigdy tak bardzo nie obawiał się kłótni z Zaynem. Wiedział, że Mulat nie będzie miał żadnych zahamować względem jego, a tym bardziej Shae. Nie, nie bał się go, po prostu nie lubił się z nim kłócić. Byli kumplami, a Andy nie chciał tego zmieniać. 

Co powinien zrobić?

Odgarnął włosy, które wpadały mu do zimnych oczu, a dym papierosowy zakręcił się wokół niego, drażniąc przyjemnie nozdrza. Kątem oka zauważył Davona, który gdzieś się kierował, zapewne do Shae lub swojej siostrzenicy. Nieważne, nie obchodziło go to. Nie teraz. Miał większy problem na głowie. 

Nie chciał wchodzić z Zaynem na wojenną ścieżkę, dopiero co znowu się spotkali. Mieli się pokłócić przez dziewczynę? Mimo, że to nie była byle jaka dziewczyna. Co nie zmienia faktu, że woli przyjaźnić się z Malikiem, aniżeli z nim walczyć. 

- Andy?

Zdeptał czubkiem buta niedopałek, który rzucił na ziemię, słysząc cichy i niepewny głos. Westchnął cicho i przymknął na sekundę powieki, by nie powiedzieć czegoś głupiego. Nie teraz, po prostu teraz musiał być cicho. 

- Andy... 

Ręka brunetki wylądowała na jego ramieniu, na co odwrócił się gwałtownie, przygwożdżając ją do ściany. Wstrzymała wdech, kiedy poczuła zimno za swoimi plecami i ból, który spowodowały jeszcze świeże rany. Silne ręce Andy`ego ściskały jej nadgarstki. Chłopak opanował się i puścił Shae, widząc ból na jej twarzy, jednak nie odsunął się prawie w ogóle. Spojrzał na nią z góry, czekając, aż coś powie. 

- Ja... dlaczego? - Wyszeptała. 

Zmarszczył brwi, nie rozumiejąc. 

- Dlaczego mnie pocałowałeś? Dlaczego potem uciekłeś? 

Dlaczego? Odpowiedzi były proste, a jednak skomplikowane. Dlaczego ją pocałował? Bo chciał tego, tak bardzo chciał. Dlaczego uciekł? Ona nie jest dla niego, nie jest jego. I raczej nigdy nie będzie, smutna i bolesna prawda. 

- Shae, daj spokój... - mruknął, wyciągając kolejnego papierosa. 

Westchnęła cicho i oparła nogę o ścianę. 

- Nic mu nie powiem, Andy.

Czyżby czytała w jego myślach? 

Nim się zorientował, Shae delikatnym ruchem odgarnęła włosy, które wpadały mu do oczu. Zmarszczył brwi, a ona uśmiechnęła się do niego nieśmiało. W pewnym momencie usłyszeli trzask drzwi, przez co Andy drgnął, cofnął się o pięć kroków i odwrócił tyłem do dziewczyny, wyciągając kolejnego papierosa. Zapalił go, jak gdyby nigdy nic, a Shae wymknęła się do kuchni, udając, że to tam cały czas była. 

Westchnął cicho, kiwając głową do Zayna, który znalazł się obok Shae. Andy obserwował ich. Brunetka ostrożnie wykonywała każdy ruch, unikając bliższego kontaktu z Mulatem, nie do końca wiedząc, w jakim jest humorze. 

Andy wyrzucił niedopałek na ziemię i ruszył w stronę wyjścia z posiadłości. Wsiadł szybko do swojego sportowego samochodu i ruszył, wściekle zaciskając ręce na kierownicy. Nie powinien tak reagować, przecież Shae i Zayn byli, mniej więcej, razem. Więc dlaczego tak bardzo się wściekł, kiedy Malik ją pocałował?

To wszystko nie miało tak być. 

- Jesteś idiotą, Andy - mruknął do siebie, przyspieszając.



Od autorki: WAŻNE! Bardzo grzebaliście się z komentarzami, więc nie dodawałam rozdziału, trudno, wasza sprawa. Podoba mi się ten Dzień, co mnie dziwi i to bardzo, bo nie ma w nim jakiejś wielkiej akcji ani nic. Jest nieco dłuższy niż poprzedni, przecież obiecałam. Ale przechodząc do sedna sprawy. Bardzo się zawiodłam. Nie na wszystkich, oczywiście. Tu nie chodzi o ilość komentarzy, raczej o ich zawartość. Ten rozdział dedykuję wszystkim hejterom Andy`ego, smażcie się w piekle. Serio, nazywacie jego pedałem? Bo co, bo był/jest emo? Taaaak, to takie dorosłe -,- Naprawdę, powinniście się za to wstydzić, bo ja właśnie to bym odczuwała na waszym miejscu. Wstyd. Zawiodłam się na was. Nie mówię tu o wszystkich, bo bardzo dobrze przyjęliście Andy`ego, to znaczy, większość z was i jestem za to wdzięczna. Biersack jest dla mnie cholernie ważną postacią, tyle. Mam nadzieję, że nie zobaczę więcej hejtów na niego, bo "wygląda jak pedał". Zdenerwowałam się, dziękuję -,- Dobra, pamiętacie pytanie pod ostatnią notką o te fakty? Cóż, postanowiłam zrobić osobnego bloga, z czasem pojawi się na nim więcej rzeczy. Jak na razie, możecie tam zadać pytania, na które chcielibyście poznać odpowiedź. Creature from hell. Przy następnym Dniu postaram się już umieścić informację o dodaniu odpowiedzi na CFH. Miałam wam chyba powiedzieć o czymś jeszcze, ale nie pamiętam. A nie, chwila, pamiętam. Jest was coraz więcej, wasza liczba rośnie, a z wami... limit! Dalej, hejtujcie! Cóż, do następnego. Ask
70 komentarzy = nowy rozdział 

87 komentarzy:

  1. Masz rację! Ten rozdział wyszedł (według mnie) jak to tej pory chyba najlepszy. Strasznie mi się podoba :)
    A co do Andy'ego to mi się bardzo podoba. Piękny jest *.*
    @Jula_Tom200

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszaaa .! no wiec rozdział jak zawsze mi sie bardzo podobał no bo co tu ukrywac masz talent zawsze cos ciekawego sie dzieje i wgl .... co do hejtow to masz racje ... nie mozna oceniac ludzi po wygladzie . Nie ma co sobie psuc nerwow bo nie warto.... ludzie to fiuty xD. Co do twoich faktow to mhahahahaha *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham <3 Andy wcale nie jest pedałem i tak nie wygląda! Jak wgl można było tak napisać? Otaczają nas idioci....
    Strasznie podoba mi się jego postać. Na początku byłam co do niego sceptyczna, ale teraz go uwielbiam :*** Szykuje się mały romansik między nim i Shae? Dla mnie genialnie! Już tylko czekam aż Zayn się dowie xD Jestem wredna xD Rozdział strasznie szybko się czyta(jak każdy :D) Fajnie by było zobaczyć parę pocałunków (a może nawet coś więcej) Shae & Andy ;P Ale i tak wolę ją z Zaynem (Andy zostaje dla mnie :P)

    OdpowiedzUsuń
  4. Andy ! ; O zajetych się nie dotyka ! po łapie dostaniesz . ! Masz super blog. Ale duzy limit . Ile masz obserwujacych ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham Andyego i jestem BVBARMY. Rozdzial jest zajebisty. Czekam na nastepny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo pocałowali się... Nie mogę zaskoczyłaś mnie nie ma co ;D Hehhh ohhh zacznie się coś dziać awww ! A i nie rozumiem ludzi jak dla mnie to on jest przystojny a nie pedał -.- dobra co by tu jeszcze napisać... Rozdział jak zwykle cudowny <3 limit się zwiększył Ciekawe czy damy radę Heuheuheuheu xp a i kiedy next na crusher ? Już się nie mogę doczekać zresztą tu też :* muaaa

    OdpowiedzUsuń
  7. Troszkę duży limit -,-
    Niech tylko Andy i Shae nie maja romansu...to zayn miał się odrobinkę zmienić żeby mogli być razem. Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie spodziewałam się, że Andy poczuje cos do Shae O.o
    Serio.
    Zaskoczyłaś mnie.
    Bardzo pozytywnie :D
    Nie moge się doczekac kolejnego rozdziału i boje się co z tym wszystkim zrobi dziewczyna a tym bardziej Malik, bo pewnie w końcu kiedyś się dowie xD
    Życzę weny! xx

    OdpowiedzUsuń
  9. dobra piszesz dobrze. masz talent. ale.. ej przesadzasz :) wiesz co. niektórzy ludzie cieszą się jak głupki z 10 komentarzy, a Ty marudzisz bo nie było 60 komentarzy w 24h. przesadzasz :) a teraz 70? nie szanujesz nas. ja bym się cieszyła ,że mam 30 a tobie nic nie pasuje. daj najlepiej limit 100 bo przecież tyle masz obserwatorów czy coś. lubie twoje opowiadanie, ale podejście do nas mi się bardzo nie podoba. niektórzy ludzie mają znacznie więcej obserujących i żyją bez limitu, ale nie... przecież jebie mnie co robią inni nie? stracisz sporo ludzi kochana. pozdrawiam

    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. J.A. was nie szanuję? A wy mnie? Szacunkiem do mnie są komentarze, które zajmują jakieś góra pięć minut. Ja wam poświęcam po parę godzin. A ty mówisz, że nie mam do was szacunku?
      Jakie podejście? Napisałam tylko, że podnoszę limit, jak ci nie pasuje, to co tu robisz? I nie nazywaj mnie "kochana", bo na pewno nie masz do tego powodu -,-

      Usuń
    2. Pozwolę
      sb przypomnieć, iż ten blog nie jest Twój, a Thorny (nie, nie pogodzę
      się z tamtą zmianą nicku) więc, do jasnej cholery, pozwól jej wymagać od
      swoich czytelników tego, czego zechce. Skoro liczba obserwatorów
      wzrosła - limit też powinien. A może nie mam racji? :)

      Usuń
    3. (A teraz zabrzmie jak jakaś barbie) Heloł! A czy te komentarze to aż taki problem? Autorka ma rację,i osoba powyżej też.Jeżeli więcej osób czyta to co jest w tym złego że podniosła "limit'? Uważam że komentarze to coś w rodzaju...hmmm nie wiem...podziękowania? Taka mini tyci rekompensata? Nie mam pojęcia jak to nazwac no ale kurde! Przynajmniej ja nie mam z tym problemu.A komentarze się należą za to opowiadanie.I tak jak powiedziała autorka,że my komentarz piszemy zaledwie 2 minuty a ona poświęca na napisanie rozdziału dużo czasu a przecież nie musi.Serdecznie pozdrawiam~`HungryKilljoys

      Usuń
    4. Moim zdaniem wymagasz za dużo komentarzy ale to tylko moja opinia, a blog nie jest oczywiście mój. I nie musisz mi teraz nic tłumaczyć że to tylko 5 minut ja rozumiem ale wciąż wydaje mi się że 60 było wystarczająco

      Usuń
    5. 107 obserwatorów i 70 komentarzy. To w przybliżeniu 7/11 komentujących i całe 4/11, które tego nie robią. TRZYDZIEŚCI SIEDEM osób. Gdyby stary limit został byłoby ich czterdzieści siedem. To nie jest sprawiedliwe wobec Thorny, która poświęca nam swój czas :)

      Usuń
  10. Ja nie mam nic co Andy'ego. Z resztą twoje opowiadanie więc nie ma o czym mówić. Wstawiasz kogo chcesz. Co do rozdziału to jak zwykle genialny i z niecierpliwością będę czekać na kolejny ♥ ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  11. WSPANIAŁY ♥
    kocham to ;*
    czekam nn :)
    całuje lola ;)
    zapraszam do siebie , piszę historię o dziewczynie, która trenuje boks i zaczyna brać udział w nielegalnych walkach ♥ borntobedifferentfromthem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Co zrobi zayn jak się dowie?! Będzie źle. Rozdział spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie, nie, nie ona nie powinna sie całować z Andym ma być tylko z Zaynem chociaż może... Nie no teraz sama nie wiem, aczkolwiek mino wszystko polubiłam Andy'ego wydaje sie bynajmniej milszy i SPOKOJNIEJSZY od Malika , chyba jednak i tak wolę zeby między Shae a Andim nic nie było... Chyba. No i nareszcie jest dłuższy rozdział JEEEJ ! Wracając do samej akcji to wydaje mi sie jednak że Zayn sie o tym dowie i bd wielka kłótnia i drama. Czekam na następny ^^. + sorki że z anonima ale coś mi się popsuło na telefonie . Komentarz chyba jakiś taki chaotyczny mi wyszedł ale co tam / Gosia

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział genialny, niby nic a jednak. Andy... ochh.. boski! I ten pocałunek! :D Aż się boję co wymyślisz w następnym dniu :o
    Co do hejtów na Andy'ego cóż tacy ludzie zawsze się znajdą, nic na to nie da się poradzić.. jak dla mnie on jest mrrr.. przystojniaczek! ♥
    Czekam na kolejny i życzę dużo weny! ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. jeju, ten rozdział jest świetny. Na początku myślałam, że jak on mówił "aniołku" to to był Zayn i miałam na twarzy takie ":o" a potem Andy. Podoba mi się jego postać, jest przystojny rrrrr :33 limit, nie mam nic do niego :) Racja, że siedzisz przez kilka godzin, a im się nie chce skomentować. kocham i weny życzę ;* ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham Andy'ego i jego głos <3 I to co piszesz jest mega zajebiste,pisz dalej bojesteś w tym bardzo dobra ^.^ Andy,Andy,Andy,Andy,Andy.. *-*

    OdpowiedzUsuń
  17. Booooze, niech oni beda razem! Aż mam ciary, gdy pomyśle o tyn, jak uciekają przed Zayn'em. <3

    OdpowiedzUsuń
  18. fajnie serio!

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozdział mega, i własnie fajna akcja między Shae a Andym, chociaż osobiście jestem za tym, żeby była z Malikiem (oby się chociaż troszeczkę względem niej zmienił) a Andy jest boskiii! uwielbiam takich chłopaków, mrr... No, patrzyłam, że coś długo nie dodajesz rozdziału, dopiero co zakumałam, ile ty blogów prowadzisz i jetem serio zdziwiona i pełna podziwu, że dajesz sobie z nimi wszystkimi radę! Zazdroszczę zorganizowania :P No nic, czekan z niecierpliwością na nexta i pozdrawiam :)
    Sekretna

    OdpowiedzUsuń
  20. długo czekałam na ten rozdiał wspaniały <3
    mam nadzieje ze kolejny rozdział pojawi sie szybko. ;^^^
    kocham ;***

    OdpowiedzUsuń
  21. masz wspaniałe opowiadanie, nie moge sie doczekac nastepnego ;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Andy jest spoko ale i tak mam być z Zayn'em :P Dzień Genialny <3

    OdpowiedzUsuń
  23. podziwaim Cie ja nie miałabym cierpliwosci dotych wszystkich którym cos nie nie podoba, nie zmieniaj sie, tylko dlatego że niektórzy są pojebani i nie dokonca cie doceniają
    PS. rozdział wspaniały<3
    Andyy;****

    OdpowiedzUsuń
  24. awwww.... jestes wsaniała, tak samo jak rozdział;p
    nie pszejmuj sie opiniami innych, dla mnie jestes najlepsza i zawsze tak zostanie, Co do rozdziału bardzo mi sie podoba <3 pozdrawiam Malikowa

    OdpowiedzUsuń
  25. O mój boże.
    Właśnie zamarłam z wrażenia.
    Ten rozdział (tak samo jak inne) jest idealny.

    OdpowiedzUsuń
  26. MATKO, BOSKA DZIEWCZYNO JAK JA CIĘ KOCHAM. TWOJE OPOWIADANIE JEST TAK CUDOWNE, ZE SZOK.
    AWWWW... <33
    naprawdę świetnie piszesz. :)
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  27. Zarąbisteee!!! Czekam z niecierpliwością na następny :*
    Anka :*

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo lubię Twój styl pisania. Jest świetny. No i fabuła też.
    Czekam na nastepnyy < 3
    Andyy;*

    OdpowiedzUsuń
  29. Twój blog jest jednym z lepszych jakie czytam. Naprawdę super!. Tylko pogratulować talentu! Kiedy NN? Już nie mogę się doczekać :D.
    Madziaaa;D

    OdpowiedzUsuń
  30. HAH wczoraj zaczęłam czytać twoje opowiadanie, szkoda że tak późno na nie natrafiłam. Dziewczyno jesteś boska :D Jestem miło zaskoczona!!!
    Już cię lubię<3

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurde.. Jestem teraz rozdarta.. Biedna Shae.. Z jednej strony Zayn z drugiej Andy... Ja bym nie wytrzymała. Wpadła w depresję czy coś..

    OdpowiedzUsuń
  32. Jezu.. Dziękuję Ci, że już dzisiaj dodałaś kolejny rozdział :3 KOCHAM CIĘ!!! <33

    OdpowiedzUsuń
  33. Shae......SZALONA! rozdział jak zawsze cudowny i w ogóle....znowu nie mam się do czego doczepic...a tak w ogóle...ja się kurna pytam się jak można się przydupcyc do Andy'ego?? Nie znam go to fakt ale po zdjęciach widac że jest świetny :D i nie,ale nie uważam się tu za faneczke czy inne duperel po prostu gośc wydaje się fajny :) duużo weny i pozdrawiam~`HunfryKilljoys

    OdpowiedzUsuń
  34. woooooooooooow :D no to szykuje się romansik ! xd nie chce być na ich miejscu jak Zayn się dowie ;o
    aaa i Andy wcale nie wygląda jak pedał -,- Boże co za ludzie -,- jak wam się nie podoba to na niego nie patrzcie ! proste ? proste ! :D
    czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Jaaaki fajny rozdział osobiście nie mam nic do Andy'ego, w zasadzie to podobają mi się ich niektóre piosenki itd, a poza tym ma takie ładne oczy xD.

    OdpowiedzUsuń
  36. O masakra o bony jakie to jest bosskie uwielbiam to czytać ...niekiedy jak czytam to rycze ..po prosty niektóre scenki są takie wzruszające a Andy jest bosski lubie czytać o nim xD a tak wgl. Co to za laska na zdjęciach ?

    OdpowiedzUsuń
  37. *Znów podzielony ;)

    Cudowny! Po prostu kocham kiedy piszesz! <3 Tylko to komentowanie... chociaż wiesz, że czytam xD Nigdy nie przepadałam za Zaynem, ale teraz zaczyna być mi go szkoda. Tak trochę, minimalnie szkoda... To chyba przez to słuchanie 1D xD Ale przyznam, że ma całkiem ładny głos... koleżanka cały czas wtrącała „-A to, to Louis! A to Niall! A to... słuchasz?! To Zayn! Jest taaki przystojny...” xD Może kiedyś do końca się do nich przekonam? Kiedyś... Bardzo kiedyś... Bardzo, bardzo, bardzo kiedyś xD To tło dalej mnie rozprasza, cały czas zmieniam temat... chyba przed tłem też go zmieniałam... mniejsza xD Ugh, właśnie przypomniałam sb o śmierci Kurta Cobaina... Boże, oddaj Kurta – zabierz Biebera [*] Taa, nigdy nie przepadałam za Justinem Bieberem. Dla mnie -tu cytat z tego hejta do Andy'ego- „jest jakiś nienormalny (…) i (…) wygląda jak pedał.” Poza tym wolę męskie głosy. Np. Biersack *-* Tak, to jest dopiero cudowne *-* Ej, zmieniam temat xD Em... a, tak! Rozdział! xD Przez chwilę miałam ochotę zatłuc Zayna. Jest tak ślepy... przecież Shae go potrzebuje. A ten wyszedł, zostawiając swoją -jakby nie było- dziewczynę i jednocześnie mając ją w dupie. Jeśli Shae będzie miała depresję zwalę to na niego xD Andy był cudowny, gdy tak po prostu poszedł ją przytulić. Może i liczył na coś więcej, ale liczą się gesty. Był dla niej taki miły... okazując ciepło dziewczynie swojego przyjaciela sprawił, że ona też zachciała... no wiesz... Ahae xD No to ten... od kiedy wprowadziłaś tu Andy'ego, czekałam na ich pocałunek. Zresztą nazwa Ahae bardzo dobrze się u mnie przyjęła. Dalej nie wiem jak to przeczytać, chociaż... chwila... wrzucę to na translate'a xD Więc... rozczarowałam się xD Byłam pewna, że to coś w stylu Eiej, Aiej, Ahei... Uwaga, uwaga... Ahae czytamy: AŁHA xD Tak przynajmniej przeczytała to ta baba w translate... ale i tak Ahae zostanie, spodobał mi się ten skrót xD Ciekawe jak to brzmi po chińsku... chyba znalazłam sb zajęcie xD Cholera, miałam mówić o rozdziale... No więc... POCAŁOWALI SIĘ, POCAŁOWALI SIĘ, POCAŁOWALI SIĘ, POCAŁOWALI SIĘ... chyba mnie zabiłaś xD Wiesz, robisz to zdecydowanie zbyt często... rozdział! Cholera, przez tą całą dyskotekę z Bieberem jestem jeszcze większym zombie niż zwykle o tej porze >.< Wracając... Właśnie wtedy minimalnie zrobiło mi się szkoda Zayna. Widzę go teraz na lotnisku. Tak, Shae i Andy wylatują, a on staje na środku z tabliczką z narysowanym sercem i drze się: „kocham Cię!” *-* Wiem, to chore xD Dalej mam na głowie lekko spalone loki i zakładam, że to dlatego piszę takie głupoty. Co dalej? Ah, tak! Zabiłaś mnie po raz drugi, pisząc perspektywę Andy'ego. Ten chłopak (cholera, nie chcę napisać 'mężczyzna' xd) jest dla mnie bardzo ważny. Można powiedzieć, że mnie uratował, więc (uwaga, uwaga... po raz pierwszy CELOWO zmieniam temat xD) obiecuję, iż gdy tylko zobaczę jakiś hejt, dotyczący jego osoby, natychmiast stawię się w jego obronie...

    OdpowiedzUsuń
  38. jestes zajebista uwielbiam cie !!!!!!!
    ten limit mnie rozwalil .jak zayn sie dowie to spulczuje wszystkim wokol

    OdpowiedzUsuń
  39. ... Pieprzcie się hejterzy! :P Jeśli nie odpierdolicie się od Andy'ego, to namierzę Was i zastrzelę xD A tas srsl, nie macie innych zajęć? W którym calu ON przypomina pedała? Ja tam widzę nieziemsko przystojnego mężczyznę, o cudownych, błękitnych tęczówkach i męskim głosie, w którym zakochuje się większość dziewczyn *-* Czy macie jakiś konkretny powód, dla którego obrażacie Andy'ego? Zrobił Wam coś? NIE. Za to WY robicie mu coś, przez co zabiło się miliony osób. To bardzo dorosłe -,- Właśnie dlatego użyłam tego przeciwko Beliebers (wybrałam sb ofiarę >.<) Ale dobrze, skończę już tą przemowę i przejdę do rozdziału ^^ Znowu xD Andy powoli zaczyna zakochiwać się w Shae, a mi to bardzo pasuje. Zayn to dupek i już wcześniej chciałam wsadzić go do więzienia xD A właśnie! DO OSÓB CZYTAJĄCYCH ASKA THORNY! OLEJCIE PYTANIA DOTYCZĄCE ZAYNA, JEGO PÓJŚCIA DO WIĘZIENIA, ŚMIERCI... ITD XD TO TYLKO MOJE SUGESTIE. THORNY WAM TEGO NIE ZROBI, CHYBA XD Okey, to mamy za sobą. To wreszcie dokończę ;-; Od początku zakochałam się w Ahae, więc byliby mi na rękę xD Tylko Zayn... On chyba kocha Shae, więc... od kiedy mam ludzkie odruchy? Boże, coś ze mną nie tak... to chore... x.x Andy wie, że nie powinien był tego robić, ale mu się to podobało. A Shae... Ona... „Po prostu to było takie... nowe, ciekawe”. Boję się, że to tylko zauroczenie, przez co jeszcze bardziej szkoda mi Biersacka. Świetny rozdział <3 No to to mam z głowy... teraz... co dalej? Hejterzy też już byli... ach tak! Creature from hell, huh? Nie lubisz glanów tak samo jak Andy *-* Pszypadeg? Nie sondzem :D Ogólnie nie pasujesz mi do 1D, ale pozory mylą. Ja sama tak średnio pasuję do KK (Kościół Katolicki), a jednak... xD Kolejna rzecz... limit. Odpieprzcie się od Thorny. Więcej obserwatorów = więcej komentarzy, tak samo jak np. więcej kupujących = więcej pieniędzy. To tak jakbyście płacili jej, za pracę, którą wykonała. A to przecież tylko pięć minut. No... może nie zawsze... ja piszę to już... ehm.. długo xD Ale to raczej przez urodziny Kurta >.< Oczywiście hejty były, są i będą na porządku dziennym, jeśli chodzi o limit. Tsaa... ktoś tu jest kochany -,-” Ale... dobrze, odpuśćmy. Ostatnio cały czas wstawiasz BVB. Mam nadzieję, że każdy usłyszał już ten fascynujący głos *-* No to... to na tyle xD Weny <3 Rock and roooooll!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ona ... musi byc z Andym !! Proszze ... on ja kocha ... a Zayn tylko krzywdzi... ona sama nie chce zayna ... i doskonale wszyscy o tym wiedzą.... czy Andy chce dla niej źle? .. arrgg.. teraz placze,.. nie chwila to malo powiedziane i rycze !!! Kurde az mnie krew zalewa kiedy patrze na ta ankiete !! ...i pewnie tez pod uwage wezmiesz jej wynik... wiec moge sie pozegnac z Shae and Andy !! ... cóż... rozdzial fantastyczny... przepraszam ze z anonima ... ~ sandra ;*

    OdpowiedzUsuń
  41. Wow cudny ten twoj blog. Podwyrzszasz stawke i dobrze bo ten blog jest wiecej wart. Kocham cie !

    OdpowiedzUsuń
  42. Dla mnie Zayn i tak jest naj naj naj xD . Wierzę w to ,że przestanie byc jebanym dupkiem . Zszokowałas mnie tym rozdziałem . Hejty ? Miej je w dupie

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja tam do Andy'iego nic nie mam,wręcz przeciwnie,cieszę się że namiesza i już nawet trochę zamieszał w życiu Shae. Chciałabym zobaczyć takiego cholernie wściekłego Zayn'a,hahaha xD Czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Zajebiste. .. jezu kocham cie! Kocham ten rozdzial. Kocham swiat. Kocjam wszustkich. Jeju to jesy najlepsze opowiadanie jakie kiedykolwiek czytalam. Za-je-bi-ste!

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetny fur giodfbdkcjejdfixkndpfbkwwobssqqdkidfnbdokf

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeju keju Andy Andy Andy jak ja bym chciała aby oni byli razem to wy było takie oooooooo, baaaaaardzo bym chciała ten rozdział jest super ten Andy *,* Pozdrawiam
    x.o.x.o.

    OdpowiedzUsuń
  47. Ujme to tak ... Zajebisty rozdział !!! Supeeer :))))

    OdpowiedzUsuń
  48. zajebisty *-----*

    OdpowiedzUsuń
  49. Dis is emejzing *__* . Ohh ciekawe co jeszcze wydarzy sie miedzy Shae a Andy'm . Do nastepnego, pozdrawiam. xx

    OdpowiedzUsuń
  50. Siema!
    Zacny rozdzialik Ci wyszedł. Stało się to, czego najbardziej się obawiałam. Nie, nie w żadnym wypadku nie mam zamiaru hejtować Andy'ego bo bardzo go lubię i nie wiem jak niektóre osoby mogą uważać go za "pedała" no, ale są ludzie i ludziska. A wracając do tematu to wiedziałam, że Andy i Shae znajdą wspólny "język" :D Co wcale mi się nie podoba. Ja widzę ją tylko z Malikiem i mam nadzieję, że tak zostanie, chociaż, chociaż...może kiedy będzie miał powód do zazdrości to zacznie się bardziej starać? A chuj z tym, faceci już tacy są, nigdy nie zaangażują się w związek tak samo jak kobieta. Boją się stabilizacji. Sorry pieprze już, ale jestem poirytowana, boli mnie głowa, mam okres, muszę iść do pracy,mój pies szczeka jakby mu w dupę wiertło wsadzali a mnie zaraz chuj strzeli! Ugh.
    Podobało mi się to jak Shae postawiła się znów Malikowi, dobrze że tym razem jej się upiekło, ale znowu sprawa z jej ojcem? Boże ta Megan nie ma serca, parszywy babsztyl!
    Do następnego! Narka!

    OdpowiedzUsuń
  51. nie przejmuj sie hejterami :) czekam na nastepny ;))

    OdpowiedzUsuń
  52. O Boze ... cudowny *.* kocham to <3

    OdpowiedzUsuń
  53. Andy jest cudny ludzie!
    Rozdział zresztą też. Boże co z Shae i Andy'm?
    Zastanawiam się co teraz zrobi?
    ___
    Też jestem wielką fanką BVB.

    OdpowiedzUsuń
  54. Chciałabym żeby Andy był z Shae pasowali by do siebie !!! Pozdro
    Ps. Swietny rozdział życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  55. uuuu ANDY na ostro widzę xd. Ale może z Andym było by jej lepiej? :)
    ale jednak dalej mam nadzieję że będzie z Zaynem i się wszystko fajnie ułoży hahaha

    <3

    OdpowiedzUsuń
  56. ''Dark Ignorance - Zayn Malik FanFiction. Nazwa sama mówi za siebie ma być z Zeyn'em więc Halo! Mi osobiście się nie podoba Dzień.

    OdpowiedzUsuń
  57. Jeju *.* nie da się opisać tego co przeżyłam czytając tą część...KOCHAM TO opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  58. rozdział jest świetny jak zawsze :) jednak emm nie mam nic do andy'iego bo sama bardzo go lubie ale jednak opowiadanie było z zayn'ie a zdążyłam zauważyć że coraz bardziej schodzisz na andy'iego... rób co chcesz bo to twoje ff ale jednak hmm...myślę że rozumiesz o co mi chodzi :)

    czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  59. Bardzo mi się podoba ten Dzień. Jest taki na swój sposób interesujący i moim zdaniem pisanie, że blog jest tylko i wyłącznie o Zaynie rozśmiesza mnie xd Skoro tak uważacie to dlaczego nie przeszkadza wam Harry, Megan czy Davon? :/ SKORO MA BYĆ TYLKO O ZAYNIE. Andy jest postacią, która ma trochę namieszać, w sensie, że w uczuciach Shae, zarówno jak i Swoich. Wydaje mi się, że jego osoba wzbudzi większą zazdrość u Mulata i zacznie się starać.

    Prywatnie podoba mi się Andy, z wyglądu jak i z charakteru . Traktuję go jak jednego z głównych bohaterów, pomimo tego, że doszedł parę rozdziałów temu. Kiedy Shae tuli sie do niego, czy całuje, wydaje, mi się, że traktuje go jak tego swojego czułego i wymarzonego. Oczywiście mogę się mylić. Jak już wspomniałam rozśmieszają mnie komentarze, ale nie ukrywam, że smucą. Cały blog opiera się na dwóch osobach - Zaynie i Shae, oczywiście Davon też odgrywa dużą rolę, ale chodzi mi o to, że to ta dwójka cierpi. Andy jest, że tak go nazwę 'dodatkiem'. Robi zamęt uczuciowy i to mi się podoba.

    Takie powierzchowne ocenianie typu 'pedał' jest dla mnie co najmniej żenujące. Wyzywali biednego Andy'ego wiezieniu nie znając go, Malik go uratował i zyskał znakomitego przyjaciela. Co prawda, który teraz całuje jego dziewczynę, ale to już inny temat.

    Pozdrawiam, Marta. :*

    OdpowiedzUsuń
  60. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  61. Kurwa, przypadkowo napisałam komentarz do tego rozdziału pod poprzednim -,- Nie będę go już tutaj kopiować, bo jestem na komórce, po prostu przeczytasz tam :)
    M. xx

    OdpowiedzUsuń
  62. super bomba i wogole zajebisty i cholernie ciekawy ja cjchce next

    OdpowiedzUsuń
  63. O.o tego sie nie spodziewalam.. Andy bedzie mial przerabane ( lekko mówiąc)... Ciekawe czy Zayn sie dowie...Booze o.o

    OdpowiedzUsuń
  64. Przyznam szczerze, że lubię postać Andiego. To jak wykreowałaś go...przypadł mi do gustu jako bohater i jako facet ze zdjęć. Nie mam nic do niego, naprawdę. I cieszę sie, że wprowadziłaś go jako nową postać.

    Dzień, podobał mi się. Szczególnie pocałunek Shei(nie wiem, czy prawidłowo napisaam,wybacz) i Andiego. To było cudowne. Ukazałaś nam, że Shea też nie jest taka idealna, a jej miłość do Malika, nie jest też miłością, której nikt ani ic nie może rozwalić.

    Nie potrafię dodać więcej. Uwielbiam twój styl i nie potrafię znależć jednego,deóch słów na określenie rozdziału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co się dziwisz że Shea go aż tak nie kocha jak zayn ją ciągle bije -,-

      Usuń
  65. Ja osobiście uwielbiam Andy'ego, mogę nawet stwierdzić śmiało, że to moja ulubiona postać. Rozdział jest zajebisty. Nie wiem jak ty to robisz. W sumie nic się w nim nie dzieje, ale i tak jest ciekawy, i czyta się go z przyjemnością. Limit komentarz mi nie przeszkadza. Odkąd zaczęłam czytać komentują każdy rozdział (możesz wierzyć lub nie). Nie zawsze na swoim koncie, czasem jako anonim, ale komentuję.Ciekawe co zrobi Zayn. Mam takie wrażenie, że teraz poświęcil by wszystko dla Shae. Uważam jednak, że Andy mógłby do niej lepiej pasować. Gość jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  66. Chciałabym pisac tak jak ty . Dzien genialny . Kiedy bd rozdział na twoim blogu o Niallu ?

    OdpowiedzUsuń
  67. świetny rozdział , czekam na następny; D
    a co do Andy'ego CIASTECZKO ! <3

    OdpowiedzUsuń
  68. Andy to przystojniak :D kurde ciekawe czy wolny :D haha,a rozdział genialny ;))

    OdpowiedzUsuń
  69. hohohoho,no no no kurde czekam na następny :D
    Wciągnęłam się nie powiem ;D

    OdpowiedzUsuń
  70. Piszesz ze 70 kom a masz wiencej i gdzie rozdzial,?

    OdpowiedzUsuń
  71. Jejciu,nie było mnie tu dłuższy czas a tu takie wielkie zmiany i tyle rzeczy się dzieje...
    Szablon jest śliczny <3 A i podobają mi się te "głębsze" opisy bohaterów ;)
    No dobrze,to moze przejdźmy do rozdziału.
    nie wiem dlaczego ale polubiłam Andy'ego i to bardzo. Pomimo tego,że jest podobny do Zayn'a to jest inny.Taki bardziej kochany i mniej agresywny w stosunku do Shea ? No sama nie wiem. A co do jej osoby to wcale się nie dziwę,że podobało się jej gdy całowała Andey'go...Echhh...Zayn.
    Naprawdę dzień świetny ;))

    ps.Wybacz,ze komentarz jest taki chaotyczny ale tak jakoś wyszło....

    OdpowiedzUsuń
  72. świetny <3 jeszcze nigdy nie komentowałam tego bloga ale muszę <33 świetny :) nie wiem skąd wzięłaś pomysł na to wszystko ale jest świetny :O uwielbiam go, jeden z moich najlepszych jakie czytałam...
    i mam prośbę - niech Shae nie zacznie czuć do Andyego czegoś a niech Zayn się zmieni <3 tylko o to proszę a to przecież nie tak wiele :**
    ~Violette

    OdpowiedzUsuń
  73. Uhu Andy... Ale Malik to jednak jest Malik i zawsze będzie na pierwszym miejscu. Romans? A co to za diabelstwo jest?! Już Zayn się dowie. Hehe xD będzie jazda już to sobie wyobrażam <3
    Jak zawsze fenomenalnie.
    Vik :-*

    OdpowiedzUsuń
  74. jejku to było piękne <3 a te fragment:
    ,,Chciałam być normalna. Chciałam mieć normalnych rodziców, którzy okazywaliby sobie miłość na każdym kroku. Chciałam mieć normalnego chłopaka, który nie biłby mnie i tak bardzo nie przypominał ojca tyrana. Chciałam mieć normalnych przyjaciół, a nie takich, którzy znikali, ciągle i ciągle. Chciałam mieć rodzinę w wieku dwudziestu pięciu lat, najmniej. Chciałam skończyć studia. Chciałam sama decydować o swoim wyjściu z domu i przyjściu do niego. Chciałam mieć normalne problemy. Chciałam... tak mało. Po prostu poczuć się kochaną. ''
    zaraz się popłacze :'C
    nie rozumiem was ja już polubiłam Andyego <33 wiem że raczej nie będą razem chociaż w sumie chciałabym żeby byli razem Shae zasługuje na kogoś takiego kto by się o nią troszczył a Malik... no tak to Malik nie wiem ile wytrzyma bez wyżywania się na Shae ale mam nadzieję że jeśli znowu ą uderzy to Shae się mu sprzeciwi :)
    KOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń