niedziela, 23 lutego 2014

Dzień 39




Po raz pierwszy w życiu moje mozolne ruchy stały się wrogiem. Schody dłużyły się, a ja już w połowie odpuściłam wchodzenie po nich, siadając na dziesiątym schodku. Byłam senna, a dodając do tego moje tempo wynikiem równania była niechęć do tych cholernych stopni. Westchnęłam cicho, opierając głowę o ścianę i przymykając oczy. Zayn zniknął gdzieś o dwudziestej drugiej, myśląc, że śpię. Nie spałam. 

Nie miałam zielonego pojęcia, gdzie znikał na całe noce, gniew wypełniał mnie w środku. Dlaczego nigdy mi nic nie mówił? Zaspane oczy zapiekły, kiedy zamrugałam gwałtownie, odganiając niechciane łzy. Byłam rozchwiana emocjonalnie, chociaż nie znałam powodu. Westchnęłam cicho. 

- Czemu jeszcze nie śpisz, Shae?

Otworzyłam gwałtownie oczy, starając się uspokoić pędzące serce. Oddech przyspieszył ze strachu, a temperatura ciała podniosła się. Andy zaśmiał się pod nosem i usiadł obok mnie, schodek niżej. 

- Przestraszyłeś mnie - warknęłam, chociaż nie byłam zła. 
- Nie zauważyłem - zaśmiał się. 

Przewróciłam oczami i spojrzałam na niego. Pod oczami, na całą szerokość twarzy, ciągnęła się biała linia, którą pewnie wcześniej sobie namalował. Odgarnął włosy, ukazując rozbawione, ale nadal zimne, jasnoniebieskie tęczówki. Pełne usta wykrzywił w zadziornym uśmiechu, a metal w wardze błysnął księżycowym światłem. Spojrzałam szybko w bok, czując zawstydzenie. Chyba za długo się na niego patrzyłam... 

- Czemu nie śpisz? - Zagadnął ponownie.

Westchnęłam cicho. Dobre pytanie... 

- Nie wiem, po prostu nie potrafię zasnąć - mruknęłam cicho. - Gdzie byłeś?

Spojrzałam na niego ponownie. To pytanie nie było na miejscu, bynajmniej nie powinnam być tak dociekliwa, ale... taka jestem. Ciekawska, po prostu. Mimo to, wątpiłam w to, że usłyszę odpowiedź. Nie moja sprawa, więc wcale nie musi mi jej udzielać, prawda? Westchnęłam cicho, powinnam pójść spać, dla dobra wszystkich. 

- Na imprezie. 

Och. Odwróciłam wzrok, czując ciepło na policzkach. Nie wiem, dlaczego, ale miałam cichą nadzieję, że po prostu nie był na żadnej imprezie. Głupie uczucie, nie mam pojęcia, skąd się wzięło... Wstałam powolnie, uważając na chłopaka, ostrożnie schodząc. 

Chłodne dłonie pociągnęły mnie mocno, a ja straciłam równowagę, lądując na wyciągniętych nogach Andy`ego. Zamrugałam parokrotnie ze zdziwienia. Chłopak przyciągnął moją twarz do swojej i pocałował agresywnie. Jęknęłam cicho, kiedy przygryzł dolną wargę. Ścisnął biodro, oplatając talię ręką. Objęłam go w pasie, wciskając ręce pod kamizelkę. 

Oderwaliśmy się od siebie szybko, słysząc jakiś trzask i hałas. Wstałam razem z Andy`m, który kazał mi zostać na miejscu, a sam ruszył w dół. Przenosiłam ciężar swojego ciała na zmianę, przez co nogi rozbolały mnie od tego. Zeszłam powoli dziesięć stopni, stając na zimnych panelach. Brunet zniknął mi z pola widzenia. Serce zaczęło bić mocniej, a oddech przyspieszył. Usłyszałam kolejny trzask, przez co podskoczyłam przestraszona. Do tego dołączył podniesiony głos Andy`ego. Nie krzyczał o pomoc, dzięki czemu poczułam jakąś dziwną ulgę, ale nadal nie wiedziałam, czy jest czego się bać, czy nie. 

- Wszystko w porządku? 

Kiwnęłam głową, kiedy Andy pojawił się przede mną. Zaczęłam szukać na jego twarzy jakiś ran, ale nic takiego nie dostrzegłam. Po chwili dołączyła do nas osoba trzecia. 

- Shae, czemu ty jeszcze nie śpisz, do cholery?

Przymknęłam na sekundę oczy, słysząc rozdrażniony głos Zayna. Co znowu takiego złego zrobiłam? 

- Idź stąd, Andy, muszę z nią pogadać. 

Zamiast bruneta ruszyłam ja, kierując się szybko schodami w górę. Nie miałam zamiaru z nim rozmawiać, bo pewnie chodziło mu o "Andy, wypierdalaj, bo muszę zbić ją na kwaśne jabłko przez to, że teraz nie śpi". 

Zayn mówił coś do mnie, ale nie słuchałam. Wiedziałam, że jeszcze nie ruszył za mną jedynie przez Andy`ego, który musiał go jakoś zatrzymywać. Wemknęłam się do pokoju małej i zamknęłam drzwi na klucz, opierając się o nie plecami. Niewytłumaczalne łzy potoczyły się po policzkach, a krótki szloch wydostał z gardła. 

Wpadałam w depresję?

Westchnęłam cicho i usiadłam na dużym fotelu, podkurczając nogi. Planowałam tu spędzić noc, jak nie i następny dzień, co równało się ze spaniem tutaj. Jęknęłam pod nosem, zdając sobie sprawę z głupoty tej sytuacji. 

Może ucieczka do Ameryki jest dobrym pomysłem?




- Wymiękasz?

Zayn zaprzeczył stanowczo ruchem głowy. On miałby odpuścić, być tchórzem? Chyba nie w tym wcieleniu. Prychnął pod nosem, przewracając oczami. Spojrzał na zegar. Wskazówki pokazywały pierwszą szesnaście w nocy. Nie czuł zmęczenia, mógł wytrzymać wiele czasu bez snu. 

Śmiech wypełnił jego uszy. Skrzywił się na ten głośny dźwięk, czując ból głowy. Od rana zmagał się z migreną, a takie odgłosy wcale mu w tym nie pomagały. 

Farbowana szatynka podeszła do niego, stukając swoimi wysokimi szpilkami. Mulat przełknął ślinę, szukając w niej rzeczy, które posiadała także Shae. Przy tak niewielkiej odległości podobieństw było jakby więcej, co wprawiło go w niezręczne uczucie, którego nawet nie potrafił zdefiniować. Zamarł, czując kobiecą dłoń na swoim policzku. Przymknął oczy, zastanawiając się, co zrobić. 

- A podobno jesteś taki groźny - westchnęła teatralnie. 

Uniósł powieki i spojrzał na nią wściekle, ciskając w jej drobną twarz piorunami. Zaśmiała się na to, bynajmniej nie czując strachu, a jedynie rozbawienie. Zayn nie wiedział, co robić i po raz pierwszy w życiu był rozdarty. Obraz Shae tańczył mu w głowie, mieszając się z widokiem przed nim. 

Był chujem. Dupkiem. Draniem. Idiotą. Był głupi. Jak mógł tak postępować? Ranił wszystkich dookoła i udawał, że to nie on. Nie do końca wiedział, czemu to wszystko robił. Nienawidził każdego, kto był w to wmieszany, a i tak brnął dalej. 

Powinien się zmienić, znienawidzić samego siebie, ale... był dumny. Był dumny z tego, za co powinno się karać.  Chyba nikt nie potrafił zrozumieć jego myśli i toru, po którym idą. Właściwie nikt nawet nie próbował, bo po co? Był tylko dupkiem, który knuje przeciwko wszystkim. 

Potrafi jedynie usuwać przeszkody, które są ludźmi. 

Ludźmi, którzy zabierają mu Shae. 

On po prostu usuwa przeszkody. 




Od autorki: Na sam początek - dedykacja dla (rany, który nick wybrać?) Iluminate/Daiya (jak to się, kurwa, odmienia? xD). Chciałaś, to ten... dziwny rozdział, słaby strasznie, no ale nie będę z tobą o tym dyskutowała, cnie xD Okok, teraz bardziej organizacyjnie. Na CFH pojawiła się pierwsza notka! Dla zainteresowanych - nowy blog! A, no i oczywiście dalej możecie zadawać mi pytania na CFH. Zamulam, rozdział krótki, ale jest perspektywa Malika, równie pokręcona jak notka ode mnie. Chciałam dodać wam rozdział wczoraj, ale doszłam do wniosku, że jest już późno (czytaj: 23:42) i nikt nie przeczyta, a informacja na blogspocie o Dniu przepadnie. Domyślacie się kim jest tajemnicza kobieta? Na Crusherze rozdział pojawi się za niedługo, tyle ode mnie. Ach, no, naprawdę chciałabym, by chociaż parę osób zainteresowało się The Prophet. Ask
70 komentarzy = nowy rozdział 

75 komentarzy:

  1. Nie lubię Andy'ego ( i żeby nie było nie mam nic do jego wyglądu), nawet nie wiem dlaczego po prostu go nie lubie! Czuje,że przez niego będą same kłopoty!
    Jak Malik się dowie,że Shae i Andy się całowali to.. aż strach pomyśleć...
    czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział. Zayn co ty odwalasz ja się pytam! Nie schrzań tego! Czekam na kolejny z niecierpliwością <3 ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  3. Ugh, a ja ostatnio nie skomentowałam. I nie pisałam na asku (ale to chyba dobrze xD) Sooooooooooooooooooooooooooooooory! Ugh, za dużo tego wszystkiego,, ja już nie ogarniam i piszę to wpół śpiąc więc wiesz ten tego oczy mi się kleją i hgewjgghdssg oh, no wiesz... I jeśli jeszcze raz mnie nazwiesz po imieniu to... xD
    Co do rozdziału Alix, to co ty ode mnie chcesz? Cholera, bardzo dobrze wiesz, że uwielbiam Twoje rozdziały, więc co ja mam napisać? Że fajny, świetny dskasdjakskjhdf? Ugh, to za mało, więc nie wiem co napisać. Cholera.
    Więc co? No, że jak zawsze mi się podobał i że Ahae jest safdjksjfskkjf *-*. Yay noooooooo ja chcę następny ;-;. Smuteczeq, bo bd musiała czekać ;-;. Więc wiesz... Znowu nie wiem co napisać, to takie denerwujące. A jutro szkoła ;-;. Nie... nienawidzę szkoły... Dobra, idę sprzątać (KURWA MAĆ). Pisz szybko nowy rozdział, Alix :) // Amy

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne xD coś zaczyna się psuć ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny rozdział, jak zawsze, ale czegoś mi w nim brakuje... Może czuję się tak dlatego, że jakoś nie wciąga mnie ten romans Shae z Andym. koleś mi się podoba, ale ja ja widzę tylko u boku Zayna. mimo wszystko z niecierpliwością czekam na nexta i pozdrawiam :*
    Sekretna

    OdpowiedzUsuń
  6. taki dziwny ten rozdział xd chyba nigdy nie ogarnę toru myślenia Malika, ale cóż xd czekam na next :>

    OdpowiedzUsuń
  7. To wszystko między nim robi się jakieś dziwne. Myślałam ze zayn ją zaraz zdradzi a to ona całuje się z innym. Co to będzie jak zayn się dowie?! Aż się boje

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę pobić Zayna chociaz i tak bym mu nic nie obiłąm bo moje małe piąstki nawet dziecka nie znokałtują ;c

    OdpowiedzUsuń
  9. Boszeeeee ale to jest super boskie !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. zajebisty ale musze to przyznac cholernie krotki czemu? :( i tak jestes zajebista :)

    OdpowiedzUsuń
  11. sssssuuuuppppeeerrrrrr kkkkkcccc next!

    OdpowiedzUsuń
  12. rozdział genialny ^^
    czekam nn ;d
    całuski ;*
    zapraszam do siebie. dopiero zaczynam ;)
    borntobedifferentfromthem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Po tym rozdziale mam wrażenie, że pomiędzy Zaynem a Shae się jebie.. On ją zdradza? Dobrze to zrozumiałam? Boże! Jeszcze Andy! Jest taki dobry dla Shae.. Malik powinien się ogarnąć, bo.. Bo musi xd!
    Nie mogę się doczekać, co będzie dalej!! xxx

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiem, że się powtarzam, ale to jest cudowne <3
    @Jula_Tom200

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieje, ze ten Andy nie sprawie porblemu i nie dojdzie do niczego więcej miedzy nim a Shae! Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wczoraj grasowałam po tym blogu około 23 XD No ale cóż nic nie było :/ Co do rozdziału świetny jak zwykle. Cieszę się że na twoim drugim blogu coś się pojawi bo czekam i czekam a tu nic :(
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  17. Rozdział jest świetny. Moim zdaniem Shea powinna rzucić Zayna i razem z Andym wyjechać do Ameryki. Oszczędziłaby sobie bólu i troski. Dobrze, że nie jest tak bezgranicznie posłuszna temu tyranowi (przepraszam za określenie).
    Już myślałam, że między nią a Zayn'em coś będzie, jak zaczął się o nią troszczyć, ale on wszystko psuje. W dodatku Andy jest taki słodki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm... może Malik w końcu zda sb sprawę że powinien być lepszy dla Shae. Trochę pokręcony rozdział, ta perspektywa Zayna jest trochę wcześniej zanim wrócił do domu c'nie? Czekam na next i zapraszam do mnie http://nowfallinlove.blogspot.com/
    ~Bee xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczny to odpowiednie słowo opisujące ten rozdział chociaż może to za mało? Tak zdecydowanie to za mało! Żadne słowa nie wyrażą tego jak wspaniały jest ten rozdział i całe twoje opowiadanie ;* Już się nie mogę doczekać kolejnego <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie zrozumiałam za bardzo ... kim jest ta farbanowan szatynka? Jakąs prostytutką na picieszenie Malika? Czy Megan. Co do rozdziqłu jqk zawsze fajny

    OdpowiedzUsuń
  21. Ugh, poddaję się. Piszę to piąty raz i zaczynam mieć dość tego kompa >.< Najpierw zawalił (blue screen), potem skasował komentarz zamiast go opublikować, następnie przeniósł mnie na inną stronę, a na koniec znowu skasował komentarz x.x Także ten... będzie krótko, bo nie dam rady pisać tego w kółko. Rozdziały zawsze są super i ten wcale nie był dziwny, czy słaby. Było Ahae *-* Shae zdecydowanie powinna zostawić Malika, zabrać Haana i wyjechać do Ameryki. Najlepiej z Andym, ale nic nie mówię xD To, że Andy powiedział jej gdzie był znaczyło, iż jej zaufał. Jak słodko... *-* Postać, która w drugiej części rozdziału siedziała tam z Zaynem na jakiś czas pozostanie dla mnie zagadką xD Nie jest prostytutką, krupierką, barmanką, matką Davona i Shae, normalną kobietą... Nie mam więcej ciekawych pomysłów xD Wypadałoby podziękować za dedykację... Boże, od kiedy zrobiłam się taka... miła? Ugh, trzeba jakoś to stłumić... No to ten... weny? xD Przy okazji skomentuję Crushera... xD

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam Twój sposób pisania, to jak nam wszystko obrazujesz, jakbyś była do tego stworzona. bardzo przyjemnie się czyta, a w dodatku fabuła jest mega wciągająca. jestem ciekawa, co będzie w kolejnym i czy znowu pojawi się pocałunek pomiędzy Shae a Andym, chociaż wolałabym, aby tym szczęśliwcem był Zayn. mam nadzieję, że w pore się opamięta i nie straci Shae ech bsgsabgsakbg ogólnie to - cudownie! przepraszam, że nie komentuję zbyt często, ale po prostu musiałabym wtedy pisać ten sam komentarz, bo zawsze niesamowicie mi się podoba : ) w każdym bądź razie, postaram się zostawiać po sobie znak pod każdym kolejnym rozdziałem. buziaki x
    @yo_payno

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny blog :) jakiej ty muzyki słuchasz? XD

    OdpowiedzUsuń
  24. genialny rozdział jak zwykle ^^^

    OdpowiedzUsuń
  25. jaka ucieczka do Ameryki, zią? chyba coś ci się pochrzaniło w baniusi hehe. Shae zostaje i jest z Andym. :D Byliby świetną parą,ale z drugiej strony co z Zaynem? Momentami tworzą zajebistą parę, ale czasami Zayn przesadza i jest najbardziej egoistycznym dupkiem na ziemi. Może złapią Malika za coś i na jakiś czas go zamkną, a w tym czasie Andy zaopiekuje się Shae awh, to byłoby so fuckin' cute *-*
    Ale to tylko moja baniuchna cnie. Rozdział jest zajebisty jak zwykle, serio mi się podoba, niby mało się w nim dzieje ale czyta się tak jakoś w napięciu, graah.
    Jestem pewna, że tą kobietą, z którą rozmawia Zayn jest Megan, no bo któż inny? Chyba, że okazałoby się, że ma jeszcze siostrę hihi.
    Nie czytaj tego ziomek :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Hahah częściowo zgadzam się z moją przedmówczynią, bo ja wolałabym żeby Zayn no nwm jakoś magicznie się zmienił i byłby happy end, ale nie!!! Ja nie chce żeby się skończyło więc wniosek z tego taki niech zayn dalej jest dupkiem żeby tylko opowiadanie dalej było itd itd. Tyle, że ja jako naturalna blondi miewam naprawde głupie pomysły ( wysmarowałam przyjaciółke czerwoną farbe i wsadziłam pod prysznic żeby nagrać horror xD) więc mnie nie słuchaj. Rób jak chcesz Ja i tak bd szczęśliwa, ponieważ....dlatego że...bo...piszesz świetnie...pa dumc bum

    OdpowiedzUsuń
  27. Cholera! Nie lubię kiedy Andy całuje Shae! Nie lubię tego, że zaczyna jej się to podobać! Nie lubię no!! Chociaż Andy jest bardzo seksowny i pociągający ale nie, Shae i Zayn są stworzeni dla siebie.
    Szczerze powiedziawszy to zgłupiałam już. Perspektywa Malika jest dla mnie nie zrozumiała. Tzn, musiałam przeczytać ją parę razy, żeby zakminić. Wychodzi na to, że Zayn ją zdradza? Czy tą kobietą jest Megan? Robi to tylko dlatego, żeby uratować jej ojca czy tak po prostu sobie baraszkuje? Czy chce usunąć tą przeszkodę, którą jest matka Shae? Bo ja kurwa tego nie rozumiem, mój mózg dzisiaj nie ogarnia niczego i jestem bardzo rozdrażniona i wkurwiona więc nie dziw się że pisze takie chujowe głupoty. Rozdział jest napisany bardzo dobrze, rzekła bym nawet, że zajebiście, choć nie ogarniam wszystkiego.
    Do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeju keju. A N D Y kocham go, niby Zayn niegrzeczny i zakochamy ale Andy lepszy buntownik ale troskliwy a Zayn teraz jeszcze i Meg bosz już nie mogę się doczekać- Pozdrawiam
    x.o.x.o.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wiem co to za kobieta,ale przez nią teraz mam mętlik w głowie i nwm o co c'mon... Mam nadzieję,że wytłumaczysz wszystko w następnym rozdziale :P Chyba Malik nie zdradził Shae, c'nie? Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. zayn ją zdradza? co za dupek..
    myślałam że może chociaż trochę się zmieni ale jak widać jest coraz gorszy. współczuje Shae.. :c

    szkoda że rozdział taki króki..
    czekam na nn xd

    OdpowiedzUsuń
  31. Zajebisty, Zayn oo takiego go naj bardziej lubie <3
    z nie cierpliwoscia czzekam na nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Boze juz nie wiem co myslec. Ubostwiam to opowiadanie,ale zayn to naprawdę taki dupek ;_;

    OdpowiedzUsuń
  33. What? Mam wiecej pytan niz odpowiedzi tak wiem jestem tepa albo cos przeooczyłam co do rozdziału jest jak zawsze swietny

    OdpowiedzUsuń
  34. Gdzie oni tak kurwa,się szlajają?! Matko,no!!
    Zayn i Shae,nie pozostają sobie dłużni..nie ma co..Andy podrywacz <3 Wielbię<3

    Sądzę,że ten rozdział nie był słaby :0 Naprawdę,nie był :) Dla
    mnie był cudny i intrygujący ;3

    OdpowiedzUsuń
  35. fajne fajne ;)) podoba mi się Andy nawet bardzo :DD

    OdpowiedzUsuń
  36. Jejku..............Shea, która nie boi się Malika i jeszcze mu dopieka całując się z Andym....jeju ...emocje niesamowite....z niecierpliwością czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  37. Hmm.... Od czego by tu zacząć?
    No więc tak. Przeczytałam wszystkie rozdziały. Przyznaję, że masz duży talent do pisania. Świetnie odpisujesz uczucie bohaterów, wygląd, miejsca, itp. Dzięki temu lepiej się czyta opowiadanie. Jest ono ciekawe i interesujące. Przeczytałam jeden rozdział, a już chciałam wiedzieć, co będzie w następnym.
    Jednak nie podobają mi się trzy rzeczy.
    Pierwsza - Limit
    Po co zakładasz limit? Masz dużo czytelników, więc powinnaś się cieszyć, że masz dużo komentarzy. Ja się cieszę nawet z jednego. No ale to twój blog, więc ty tu decydujesz :)
    Druga sprawa - Andy.
    Nie rozumiem, dlaczego niektórzy krytykują wygląd Andy'ego. Normalny chłopak. A w ogóle co im zrobił? To tylko jeden z bohaterów. Rozumiem, że mogłyby go nie lubić ze względu na zachowanie, czy coś? Ale hejty za wygląd? To już przesada. A poza tym zdjęcie dodałaś chyba po to, żeby sobie wyobrazić, jak Andy wygląda. A jak komuś się nie podoba, to niech nie patrzy na zdjęcie i wyobrazi go sobie na swój sposób, zamiast hejtować.
    I trzecia sprawa - Czytelnicy.
    Większość czytelników jest w porządku. Ale niektórzy piszą tylko: "Boszeeeee ale to jest super boskie !!!", albo "rozdział genialny ^^ czekam nn ;d Zapraszam do mnie". Skąd masz wiedzieć, czy rzeczywiście czytają twoje opowiadanie? Ty się męczysz, żeby napisać świetny rozdział, więc oni niech się też chociaż trochę wysilą, by napisać porządny komentarz. Nie rozumiem taki osób.
    No to chyba na tyle. Mam nadzieję, że cię nie zanudziłam moim komentarzem. :)
    PS. Będę stałą czytelniczką :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co?! Powinnaś się wstydzić, Maja. Ja możesz napisać, że niektórzy czytelnicy nie czytają opowiadania? To po co miałybyśmy komentować? Ogarnij się dziewucho. Myślisz, że jak napiszesz, że przeczytałaś wszystkie rozdziały, to M&M`s ci uwierzy? No chyba nie jest taka głupia. a co ty napisałaś o rozdziale? NIC! Jesteś głupia i niemądra. Weszłam na twojego bloga. Jest do dupy! Zazdrościsz M&M's komentarzy! Ile ty masz komentarzy pod ostatnim rozdziałem? Siedem! Co do limitu. W czym ci przeszkadza? To nie twój blog, więc odpieprz się od limitu. A hejty na Andiego? Niech ludzie sobie piszą co chcą. Chyba mają prawo wyrazić swoje zdanie? Czy może panienka Maja zabroniła?
      Ogarnij się, Maja. Co ci do tego wszystkiego? Wiesz, jak mnie wkurzyłaś swoim komentarzem? Jestem wkurzona na maksa! Jeden komek, a jak może rozzłościć.
      M&M's, nie wierz Mai. Ta dziewczynka nie wie, co robi. Powinnaś usunąć jej zbędny komentarz. Tylko tu zaśmieca.
      Pozdrawiam ;***

      Usuń
    2. Co? Nie, nie, nie, chwila... Hejty na Andy`ego, zacznijmy od tego. "Niech ludzie sobie piszą co chcą", nie zgadzam się. To mój blog i nie chcę ANI JEDNEGO hejta na Andy`ego, więc tu nie ma jakiegoś "pisz co chcesz".
      Tak, owszem, nie lubię, kiedy czepiają się limitu i tym podobnym, obie macie jakąś rację, ale, serio, właśnie zasugerowałeś/aś (anonim), że tak jakby ludzie mogą sobie tutaj hejtować Andy`ego. NIE. Pewnie się na mnie za to obrazisz, ale po prostu takie rzeczy trzeba sprostować i... i tyle.

      Usuń
    3. Żałuję, że przeczytałam te komentarze, ale skoro już to zrobiłam - dołączę się do tej bezsensownej wymiany zdań. Anonimie! Skoro uważasz, że ludzie mogą pisać co chcą, robisz wielki błąd krytykując Maję, która wyraziła swoje zdanie. Ale zaraz do niej wrócimy. Czy tylko ja mam wrażenie, że ten komentarz brzmi... lizusowsko? xD Poza tym piszesz do Mai "to nie twój blog", po czym wyraźnie zezwalasz innym czytelnikom, na hejtowanie Andy'ego, co zostało już wcześniej potępione przez Thorny (wciąż się nie odzwyczaiłam xD). Tu nie istnieje coś takiego jak tzw. "wolność słowa" i musisz być świadoma, że wszystko zależy od autorki bloga; nie od Ciebie. Wracając do Mai. Pojadę Cię cytatem z Biblii (za długo nadrabiałam religię) xD xD xD "Kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień". Nie napisałaś nic o rozdziale. Skąd mamy wiedzieć, że go przeczytałaś? Nie mamy żadnych dowodów, a w Twoim komentarzu nie ma wzmianki o tym, co stało się w Dniu 39. Następnym razem pomyśl, zanim napiszesz. Amen. Tak, zdecydowanie za dużo nadrabiania religii xD

      Usuń
  38. Poochłonełam dziś wszystkie części twojego opowiadania i jest MEGABOMBAZAJEBIŚCIEWSPANIAŁY <3
    Ale coś się we mnie gotuje jak zaczyna się scena, w której jest Andy ! A jej się to podoba co mnie jeszcze bardziej dołuje :CCCCC nie chodzi mi o jego wygląd tylko o samą postać, która (cenzura) się tam gdzie nie trzeba :/

    OdpowiedzUsuń
  39. BOOMMBBAAAAA
    jastes bogiem/naxt

    OdpowiedzUsuń
  40. Rozie to opowiadanie i jest one wspaniałe i jedene króre na bierząco sledze, a czytłam już wiele, bardzo mnie wciągło. Co do Andy'ego nie mam nic do niego podaoba mi sie taka postac. Mam nadzieje ze Zayn bedzie o nia zazdrosny. Serdecznie pozdrawiam Jagoda <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Dużo się pozmieoniało, nie da się ukryć. Bardzo cieszy mnie fakt,.że dajesz sobie rade z prowadzeniem blogów i że nadal siedzisz dla nas godzinami marnując czas, krzywiąc kręgosłup i nadwyrężając receptory wzrokowe( czy jakkolwiek się to zwie) Nie dziwię się że nadal utrzymujesz limity bo jak wiadomo jak nie przymusisz to nie dostaniesz( ja wiem jak z proszeniem mnie o wynoszenia śmieci xD... Ale przeraził mnie jednocześnie fakt że mogłoby zabraknąć kiedyś nowych rozdziałów na tak fenomenalnym blogu z kuli kilku. Świętych( czuje ktoś ten sarkazm?) nigdy nie zwątpiłam w słuszność twoich słów co do zmiany charakteru Malika. Nie i koniec :-* Rozdział... Jest taką jakby... Kurde jak to określić no.. Yy.. Zwykło- niezwykłym dniem no bo niby nic się nie dzieje a jednak coś( mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi) No cóż pozostaje mi tylko dodać.. Komentujcie i ruszcie swoje leniwe palce <3
    Pozdrawiam!
    Vik :-*

    OdpowiedzUsuń
  42. Boże dziewczyno ja wchodzę na twojego bloga codziennie . I czekam na następny dzień .
    Rozdział boski tylko ja nie lubię jak ktoś "zabiera" Malikowi Shae . Jest mi go tak jakby szkoda . Jestem bardzo ciekawa kto to może być . Jakoś tak jak to czytałam to myślałam że to jest jej matka . No ale nie wiem co ty tym razem wymyśliłaś . Proszę dodaj już nowy rozdział jak już masz go napisanego . Bardzooooo Cię kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  43. Czemu tak mało komentarzy? Ja chcę kolejny rozdział, który pewnie będzie tak świetny jak wszystkie <3

    OdpowiedzUsuń
  44. genialny! komentować gnidy a nie! <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Boze boze kocham to
    nie wierze ona calowala sie z andym omg
    Malik bedzie wkurwiony
    czekam na nn xx

    OdpowiedzUsuń
  46. Boskie opowiadanie :-*

    OdpowiedzUsuń
  47. Malik chuj :D

    OdpowiedzUsuń
  48. jeje, zajebisty rozdział jak zawsze! <3
    Next! :D
    Ciekawe, czy to matka Shae? :O

    OdpowiedzUsuń
  49. świetny jak zawsze... ;D

    OdpowiedzUsuń
  50. Andy!Andy!Andy! Aaaaaa... W sumie jakoś tak mi żal Malika, ale z drugiej strony Andy awwrrr <3 I aż się boję co będzie jak Zayn się dowie :o
    Rozdział świetny jak zawsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  51. super rozdział ;)
    masz talent dziewczyno.

    OdpowiedzUsuń
  52. Nie wiem jak ty piszesz jakie zajebiste rozdziały ! <3 Więcej scen Shea i Zayn!

    OdpowiedzUsuń
  53. Genialny rozdział , czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Piszesz fenomenalnie. Po prostu zabrakło słów. ( Eghem! Niech już malik się dowie. To jest perfidne! Fałszywy przyjaciek. Foch Forever Andy!
    Nasti :-D

    OdpowiedzUsuń
  55. Z jednej strony chce zeby byla z Andy'm a z drugiej tak strasznie szkoda mi Zayna:( czekam na kolejny i mam nadzieje ze nie bede plakac (tak plakalam, strasznie sie wczuwam w role glownwj bohaterki :D) /Mizu

    OdpowiedzUsuń
  56. Wcześniej nie wiedziałam kto to Andy (w realu oczywiście) , ale teraz już wiem i kocham go XD zajebiście piszesz cieszę się że zrobiłaś bloga o nim !!!! Szaleje

    OdpowiedzUsuń
  57. super bomba i td...... I <3 you :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Ten rozdział to cudeńko:-D

    OdpowiedzUsuń
  59. Rozdział bomba. Czekam z niecierpliwością na dalsze losy Shae i Zayna <3

    OdpowiedzUsuń
  60. Zajebisty rozdział, ale mam ochotę wpierdolić Andy'emu xD I Shae też. Bo to nie jest miłość, w to nie uwierzę. Dziewczyna szuka odmiany, a w finale straci Zayn'a. I będzie cierpieć. A Andy'emu się dostanie. Perspektywy Malika nie do końca rozumiem. Coś się kroi z Megan, ale o co chodzi?
    M. xx

    OdpowiedzUsuń
  61. Niesamowity rozdział ;**

    OdpowiedzUsuń